Pasje: Opuszczenie i wyciśnięcie sztangi ważącej kilkaset kilogramów trwa około pięciu sekund na jednym wdechu

fot: Kajetan Berezowski

Sztygar Sebastian Dąbrowski ma na swoim koncie tytuły mistrza Europy i świata w wyciskaniu i ma nadzieję na kolejne

fot: Kajetan Berezowski

Wycisnąć 340 kg to dla większości z nas zadanie nie do wykonania. Sebastian Dąbrowski z Rudy Śląskiej wiele się napocił, zanim dokonał tego wyczynu. Jak powiada – siła jest ważna, ale o sukcesie i tak decyduje ostatecznie technika.

Mistrz kładzie się na ławce z nogami ustawionymi na podłożu i chwyta sztangę. Na obydwu jej końcach zamontowano stalowe krążki. W sumie ponad 300 kg. Pełne skupienie. W końcu sztanga zostaje zdjęta ze stojaka. Teraz trzeba ją opuścić do klatki piersiowej, a następnie unieść ją aż do wyprostowania ramion. Udaje się! Wszystko trwa kilka sekund, ale zmęczenie jest ogromne. Kolejna próba za tydzień.

Dlaczego dopiero za tydzień? Odpowiedź jest prosta. Po takim wyczynie organizm musi się regenerować. To trwa zwykle około tygodnia, ale nie oznacza wcale, że Sebastian Dąbrowski ma w tym czasie przerwy w treningach. Będzie pracował nad wzmocnieniem innych partii mięśni oraz techniką ruchu.

Trzy zadania siłowe
Trójbój siłowy jest dyscypliną należącą do sportów siłowych. Zawodnik musi wykonać trzy zadania siłowe: przysiad ze sztangą, wyciskanie leżąc oraz martwy ciąg. Suma najlepszych wyników z wszystkich ćwiczeń daje wynik trójboju siłowego. Zwycięzcą poszczególnych kategorii wagowych jest zawodnik, który uzyska jak najlepszy wynik. Historia trójboju sięga lat 50. ub. stulecia. Wtedy jednak inna była kombinacja ćwiczeń. Na początek przysiad, następnie wyciskanie na ławeczce poziomej i wreszcie uginanie ramion ze sztangą stojąc. Przez lata dyscyplina ulegała zmianom i dziś składa się z przysiadu, wyciskania i tzw. martwego ciągu. W 1972 r. utworzona została organizacja pod nazwą International Powerlifting Federation (IPF), która od 1973 r. aż do dziś organizuje Mistrzostwa Świata w trójboju siłowym.

Sebastian Dąbrowski, na co dzień sztygar zmianowy w Oddziale Robót Przygotowawczych kopalni Sośnica w Gliwicach, tym sportem zainteresował się już w wieku 15 lat. Lecz pierwsze sukcesy osiągał jako kulturysta. Dwadzieścia lat temu zdobył wicemistrzostwo Polski w kulturystyce podczas zawodów w Mińsku Mazowieckim.

– Prawda jest taka, że obie dyscypliny różnią się od siebie, nawet bardzo. Najistotniejszy jest jednak cel, do którego zmierzają zawodnicy. Kulturystom zależy przede wszystkim na doprowadzonej do perfekcji sylwetce. Estetyka, odpowiednie proporcje mięśni i jak najniższy poziom tkanki tłuszczowej, to dla nich ogrywa pierwszorzędną rolę. Innymi słowy, ciężar jest wyłącznie drogą do celu. W trójboju siłowym ciężar jest celem samym w sobie. My nie przywiązujemy wagi do wyglądu, ale właśnie do ciężaru, który musimy podnieść – wyjaśnia sportowiec.

Gdy w ramach Akademickiego Związku Sportowego Politechniki Śląskiej w Gliwicach uruchomiono sekcję trójboju siłowego, nie zastanawiał się więc długo. Jako student Wydziału Górnictwa i Geologii regularnie uczestniczył w treningach. Na największe sukcesy musiał jednak poczekać. Dopiero w 2016 r. sięgnął po tytuł mistrza Europy na zawodach w Łodzi. Niedługo potem został mistrzem świata, wygrywając turniej w niemieckim Herzbergu. Sukces ten powtórzył w Siedlcach w 2017 r. Przed rokiem ponownie sięgnął po tytuł mistrza Europy na zawodach w Słowacji, a podczas Pucharu Świata w Siedlcach, w tym samym roku, ustanowił rekord świata w wadze do 90 kg wynikiem 330 kg.

Sztanga w górę!
Zdecydowanie najtrudniejszym zadaniem trójboju siłowego jest wyciskanie sztangi obciążonej ciężarami.

– Technika jest w tym wypadku znacznie bardziej skomplikowana, niż się komuś wydaje. Bez przygotowania i asysty może dojść do nieszczęścia – ostrzega siłacz.

– Zawodnik trzyma sztangę w wyprostowanych rękach i na sygnał sędziego musi opuścić ją do klatki piersiowej, a następnie unieść aż do wyprostowania ramion. Pomaga w tym elastyczna guma, która łączy oba łokcie. Odciąża ona górną połowę ciała. Przez to można ćwiczyć z dużo większą intensywnością. Są różne gumy, miękkie i twardsze. Generalnie jest zasada, że im twardsza, tym trzeba mieć mocniejsze ręce i lepszą technikę – wyjaśnia.

Zalecana jest dopracowana do perfekcji komunikacja między zawodnikiem a asystentami. Odbywa się ona za pomocą mimiki twarzy i ruchów głową. Opuszczenie i wyciśnięcie sztangi zamykają się w kilku sekundach i muszą być wykonane na jednym oddechu. Każdy nieprzemyślany ruch, niepotrzebnie wypowiedziane słowo, mogą przynieść nieobliczalne konsekwencje w postaci urazów klatki piersiowej lub głowy.

– Jeśli coś się dzieje i wiem, że nie wycisnę sztangi, daję asystentom znak ruchem głowy, gestem twarzy albo mrugnięciem oka i oni od razu interweniują, chwytając za sztangę – wyjaśnia Dąbrowski.

Podczas zawodów sędzia podaje trzy komendy. „Start” – czyli opuszczenie sztagi w dół. „Press” – wyciskanie jej w górę. I wreszcie „odłóż” – na zakończenie podejścia. Sędziowie przez cały czas obserwują zawodnika, czy przypadkiem nie wykonał niedozwolonego ruchu, nie oderwał stóp od podłoża, bądź pleców lub pośladków od ławeczki, na której leży.

– Często pytają mnie, od czego zacząć treningi. Jeśli nie ma się doświadczeń z ćwiczeniami ze sztangą, na początek radzę ćwiczenia bez niej. Przysiady i pompki. One dużo dają. A cała reszta niech zaczeka. Treningi ze sztangą powinny odbywać się zawsze w obecności trenera – zastrzega mistrz.

Ostatni rekord Sebastiana Dąbrowskiego w wyciskaniu to 340 kg. Czy padnie kolejny? Z końcem sierpnia odbędą się ME w Siedlcach. Wszystko w rękach mistrza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cypelek na dąbrowskiej Pogorii przejdzie rewitalizację

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, przed końcem tego roku „Cypelek” przy Pogorii III nabierze nowego kształtu i będzie mógł służyć mieszkańcom w odświeżonej odsłonie.

Jest już Rada Interesariuszy dla wpisu Kopalni Guido i Sztolni Królowa Luiza na listę UNESCO

Podczas inauguracyjnego posiedzenia, które odbyło się w Sztolni Królowa Luiza, oficjalnie powołano Radę Interesariuszy – grono przedstawicieli różnych środowisk, którzy będą uczestniczyć w procesie przygotowania nominacji „Historycznego kompleksu wydobycia węgla kamiennego w Zabrzu (XVIII–XX wiek)” do wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Gliwiczanie zamieniają plastik w monumentalną sztukę

Specjalistyczne maszyny, prasa termiczna, drukarki 3D i setki plastikowych nakrętek oraz butelki PET przynoszone bezpośrednio przez mieszkańców. Przez dwa intensywne lipcowe weekendy Centrum Edukacji Ekologicznej Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Gliwicach zamieniło się w unikalne, upcyklingowe „laboratorium” produkcyjne. Pod okiem artystki wizualnej Matyldy Sałajewskiej Gliwiczanie testowali granice tworzyw sztucznych z odzysku, tworząc elementy pod wielkoformatową instalację kinetyczną.