Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Pasje: Opuszczenie i wyciśnięcie sztangi ważącej kilkaset kilogramów trwa około pięciu sekund na jednym wdechu

fot: Kajetan Berezowski

Sztygar Sebastian Dąbrowski ma na swoim koncie tytuły mistrza Europy i świata w wyciskaniu i ma nadzieję na kolejne

fot: Kajetan Berezowski

Wycisnąć 340 kg to dla większości z nas zadanie nie do wykonania. Sebastian Dąbrowski z Rudy Śląskiej wiele się napocił, zanim dokonał tego wyczynu. Jak powiada – siła jest ważna, ale o sukcesie i tak decyduje ostatecznie technika.

Mistrz kładzie się na ławce z nogami ustawionymi na podłożu i chwyta sztangę. Na obydwu jej końcach zamontowano stalowe krążki. W sumie ponad 300 kg. Pełne skupienie. W końcu sztanga zostaje zdjęta ze stojaka. Teraz trzeba ją opuścić do klatki piersiowej, a następnie unieść ją aż do wyprostowania ramion. Udaje się! Wszystko trwa kilka sekund, ale zmęczenie jest ogromne. Kolejna próba za tydzień.

Dlaczego dopiero za tydzień? Odpowiedź jest prosta. Po takim wyczynie organizm musi się regenerować. To trwa zwykle około tygodnia, ale nie oznacza wcale, że Sebastian Dąbrowski ma w tym czasie przerwy w treningach. Będzie pracował nad wzmocnieniem innych partii mięśni oraz techniką ruchu.

Trzy zadania siłowe
Trójbój siłowy jest dyscypliną należącą do sportów siłowych. Zawodnik musi wykonać trzy zadania siłowe: przysiad ze sztangą, wyciskanie leżąc oraz martwy ciąg. Suma najlepszych wyników z wszystkich ćwiczeń daje wynik trójboju siłowego. Zwycięzcą poszczególnych kategorii wagowych jest zawodnik, który uzyska jak najlepszy wynik. Historia trójboju sięga lat 50. ub. stulecia. Wtedy jednak inna była kombinacja ćwiczeń. Na początek przysiad, następnie wyciskanie na ławeczce poziomej i wreszcie uginanie ramion ze sztangą stojąc. Przez lata dyscyplina ulegała zmianom i dziś składa się z przysiadu, wyciskania i tzw. martwego ciągu. W 1972 r. utworzona została organizacja pod nazwą International Powerlifting Federation (IPF), która od 1973 r. aż do dziś organizuje Mistrzostwa Świata w trójboju siłowym.

Sebastian Dąbrowski, na co dzień sztygar zmianowy w Oddziale Robót Przygotowawczych kopalni Sośnica w Gliwicach, tym sportem zainteresował się już w wieku 15 lat. Lecz pierwsze sukcesy osiągał jako kulturysta. Dwadzieścia lat temu zdobył wicemistrzostwo Polski w kulturystyce podczas zawodów w Mińsku Mazowieckim.

– Prawda jest taka, że obie dyscypliny różnią się od siebie, nawet bardzo. Najistotniejszy jest jednak cel, do którego zmierzają zawodnicy. Kulturystom zależy przede wszystkim na doprowadzonej do perfekcji sylwetce. Estetyka, odpowiednie proporcje mięśni i jak najniższy poziom tkanki tłuszczowej, to dla nich ogrywa pierwszorzędną rolę. Innymi słowy, ciężar jest wyłącznie drogą do celu. W trójboju siłowym ciężar jest celem samym w sobie. My nie przywiązujemy wagi do wyglądu, ale właśnie do ciężaru, który musimy podnieść – wyjaśnia sportowiec.

Gdy w ramach Akademickiego Związku Sportowego Politechniki Śląskiej w Gliwicach uruchomiono sekcję trójboju siłowego, nie zastanawiał się więc długo. Jako student Wydziału Górnictwa i Geologii regularnie uczestniczył w treningach. Na największe sukcesy musiał jednak poczekać. Dopiero w 2016 r. sięgnął po tytuł mistrza Europy na zawodach w Łodzi. Niedługo potem został mistrzem świata, wygrywając turniej w niemieckim Herzbergu. Sukces ten powtórzył w Siedlcach w 2017 r. Przed rokiem ponownie sięgnął po tytuł mistrza Europy na zawodach w Słowacji, a podczas Pucharu Świata w Siedlcach, w tym samym roku, ustanowił rekord świata w wadze do 90 kg wynikiem 330 kg.

Sztanga w górę!
Zdecydowanie najtrudniejszym zadaniem trójboju siłowego jest wyciskanie sztangi obciążonej ciężarami.

– Technika jest w tym wypadku znacznie bardziej skomplikowana, niż się komuś wydaje. Bez przygotowania i asysty może dojść do nieszczęścia – ostrzega siłacz.

– Zawodnik trzyma sztangę w wyprostowanych rękach i na sygnał sędziego musi opuścić ją do klatki piersiowej, a następnie unieść aż do wyprostowania ramion. Pomaga w tym elastyczna guma, która łączy oba łokcie. Odciąża ona górną połowę ciała. Przez to można ćwiczyć z dużo większą intensywnością. Są różne gumy, miękkie i twardsze. Generalnie jest zasada, że im twardsza, tym trzeba mieć mocniejsze ręce i lepszą technikę – wyjaśnia.

Zalecana jest dopracowana do perfekcji komunikacja między zawodnikiem a asystentami. Odbywa się ona za pomocą mimiki twarzy i ruchów głową. Opuszczenie i wyciśnięcie sztangi zamykają się w kilku sekundach i muszą być wykonane na jednym oddechu. Każdy nieprzemyślany ruch, niepotrzebnie wypowiedziane słowo, mogą przynieść nieobliczalne konsekwencje w postaci urazów klatki piersiowej lub głowy.

– Jeśli coś się dzieje i wiem, że nie wycisnę sztangi, daję asystentom znak ruchem głowy, gestem twarzy albo mrugnięciem oka i oni od razu interweniują, chwytając za sztangę – wyjaśnia Dąbrowski.

Podczas zawodów sędzia podaje trzy komendy. „Start” – czyli opuszczenie sztagi w dół. „Press” – wyciskanie jej w górę. I wreszcie „odłóż” – na zakończenie podejścia. Sędziowie przez cały czas obserwują zawodnika, czy przypadkiem nie wykonał niedozwolonego ruchu, nie oderwał stóp od podłoża, bądź pleców lub pośladków od ławeczki, na której leży.

– Często pytają mnie, od czego zacząć treningi. Jeśli nie ma się doświadczeń z ćwiczeniami ze sztangą, na początek radzę ćwiczenia bez niej. Przysiady i pompki. One dużo dają. A cała reszta niech zaczeka. Treningi ze sztangą powinny odbywać się zawsze w obecności trenera – zastrzega mistrz.

Ostatni rekord Sebastiana Dąbrowskiego w wyciskaniu to 340 kg. Czy padnie kolejny? Z końcem sierpnia odbędą się ME w Siedlcach. Wszystko w rękach mistrza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego