Park Technologii Lotniczej w Kaniowie

Po trwających ponad rok staraniach, w Kaniowie koło Bielska-Białej powstał Park Technologii Lotniczej. Realizacja tej jedynej w Polsce inwestycji, służącej budowie i obsłudze małych sportowych samolotów, możliwa była dzięki udziałowi Kompanii Węglowej.

Zaangażowanie węglowej spółki polegało na przekazaniu powiatowi bielskiemu gruntów należących do kopalni „Silesia”, zbędnych w działalności górniczej. Teren ten to w większości hałdy, które należało zrekultywować dzięki pozyskaniu środków unijnych.

Całkowity koszt inwestycji wyniósł 32 mln zł. W momencie jej rozpoczęcia środki pomocowe stanowiły 85 proc. jej wartości. W trakcie powstawania Parku Technologii pojawiły się jednak koszty dodatkowe, dlatego 8 mln zł pozyskano od przedsiębiorców, zainteresowanych rozwojem tego miejsca.

– W pierwszym rzucie, na zasadzie oddłużenia kopalni, pozyskaliśmy 15 ha gruntów. Drugą cześć gruntu, w sprawie której podpisano już wstępną umowę z Kompanią, powiat bielski kupi. Wycena 12 ha gruntu, zaakceptowana przez ministra gospodarki, wynosi około 700 tys. zł. Transakcja dojdzie do skutku zaraz po tym, gdy władze Czechowic-Dziedzic, władze Bestwiny i prezes Agencji Rolnej Skarbu Państwa zadeklarują, że nie skorzystają z prawa pierwokupu – wyjaśnia Andrzej Płonka, starosta bielski.

Budowa Parku Technologii Lotniczej rozpoczęła się pod koniec 2007 roku, prace zakończono we wrześniu 2008 roku. Obecnie finalizowane są odbiory techniczne i Park rozpoczyna swoje funkcjonowanie. Powiat myśli też o stworzeniu w Kaniowie centrum zarządzania kryzysowego i lądowiska dla helikoptera pogotowia lotniczego dla całych Beskidów. Częścią projektu jest też służąca tankowaniu samolotów stacja paliw, najbardziej wysunięty na południe tego typu obiekt w Polsce.

Lądowisko już funkcjonuje, zaproszenie do lokalizowania w Kaniowie swoich fabryk wystosowane zostało do przedsiębiorców z całego Podbeskidzia. Wkrótce w sąsiedztwie Parku powstanie śląskie centrum innowacyjno-wdrożeniowe przemysłu lotniczego, które zajmie się produkcją i badaniem kompozytów służących do budowy samolotów. Ten projekt powstanie we współpracy z fabryką w Świdniku i okolicznymi uczelniami technicznymi.

– Uważam, że to najlepszy projekt innowacyjny w skali naszego kraju. Ta inwestycja jest nakierowana na przyszłość, bo tylko takie projekty mają sens. Dzisiaj w Polsce mamy tylko około 300 prywatnych sportowych samolotów, a w Czechach jest ich aż 3 tys. To obrazuje, jaka przepaść dzieli nas od Europy i świata – podsumowuje starosta Płonka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.