Park narodowy nad złożami węgla ma już 30 lat

fot: Tomasz Rzeczycki

Poleski Park Narodowy utworzono w maju 1990 roku

fot: Tomasz Rzeczycki

Jedynym parkiem narodowym w Polsce, rozciągającym się nad złożami węgla kamiennego o znaczeniu przemysłowym, jest Poleski Park Narodowy. W maju przypada trzydziesta rocznica jego utworzenia.

Położony w województwie lubelskim Poleski Park Narodowy zaczął funkcjonować 1 maja 1990 r. Choć pod znaczną częścią parku znajdują się pokłady węgla kamiennego, to obecnie jego wydobycie przez kopalnię Lubelski Węgiel Bogdanka odbywa się na polu wydobywczym zlokalizowanym poza parkiem oraz jego otuliną. Jak dotąd nie ma dowodów na negatywny wpływ tego wydobycia na środowisko przyrodnicze parku. Jak będzie w przyszłości, trudno domniemywać.

Nie węgiel, lecz torf wydobywano z terenów obecnego parku do celów opałowych. Był on łatwiej dostępny, niż drewno, jednak przed wykorzystaniem trzeba go było wysuszyć. Po prostu lesistość obecnych terenów parku była wówczas niewielka, a torfu było pod dostatkiem. Współcześnie parkowe torfowiska nie mogą być już eksploatowane, bywają za to terenem badań naukowych. W 2003 r. przygotowane zostało opracowania pod redakcją Stanisława Radwana zatytułowane „Przyrodnicze podstawy ochrony i odnowy ekosystemów wodno-torfowiskowych w obszarze funkcjonalnym Poleskiego Parku Narodowego na tle antropogenicznych przekształceń środowiska przyrodniczego”.

Turyści mogą oglądać torfianki, czyli oczka wodne po wydobyciu torfu, zwiedzając dwie ścieżki przyrodnicze. Są to licząca około 3 km ścieżka „Dąb Dominik” oraz ścieżka „Spławy”, licząca 3,5 km długości. Są one poprowadzone częściowo drewnianymi kładkami nad grząskim terenem. Ścieżki te od 20 kwietnia ponownie udostępnione zostały zwiedzającym po kilkutygodniowej przerwie, związanej z ograniczeniami w trakcie stanu epidemii w Polsce. Wstęp na te ścieżki jest płatny, ale biletów wstępu nie da się nabyć przy wejściach do ścieżek, lecz w placówkach PPN w w Starym Załuczu i w Urszulinie.

Poleski Park Narodowy liczy 97,6 km kw. Znajduje się na terenie Równiny Łęczyńsko-Włodawskiej. Dużą jego część zajmują tereny podmokłe i bagienne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.