Nigdy byśmy ich nie odwiedzili, gdyby nie Franciszek

fot: Andrzej Bęben/ARC

Msza św. z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski, którą 28 lipca na Jasnej Górze odprawi papież Franciszek, będzie transmitowana na 10 telebimach ustawionych wokół sanktuarium i w centrum miasta

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nigdy byśmy ich nie odwiedzili, gdyby nie Franciszek. Nie wysłuchalibyśmy tego, co mają do powiedzenia, co ich dusi, co przeszkadza tym biednym, bezdomnym, starym, chorym, pokrzywdzonym przez los. Nie usłyszelibyśmy pytania, czy mogą mieć nadzieję…. I nagle, dzięki Franciszkowi, stajemy się świadkami czegoś niezwykłego. Pozornie, to tylko punkt w programie papieskiej wizyty- gdzieś na peryferiach Rzymu...

Jest rok 2018. „Case popolari”– bloki taniego budownictwa na osiedlu Corviale. Papież odwiedza tamtejsza parafię. Kompleks z lat 80-tych odwołuje się do idei mieszkalnictwa społecznego francuskiego architekta Le Corbusiera. Dziś popada w ruinę..

Ma 9 lat. Stoi przed mikrofonem o kilka metrów od papieża Franciszka i ma zadać mu pytanie. Pogodny, śliczny chłopczyk o typowo włoskiej urodzie. Bierze szybki, głęboki oddech przez uśmiechnięte nieśmiało usta, potem drugi i kolejny. Przeżywa, bo ma zadać pytanie. „Nie dam rady” - mówi do stojącego obok duchownego. Dzieci na parafialnym boisku biją brawo na zachętę. We Włoszech to tak samo częste, jak boiska przy parafiach. Bicie braw ma wyrazić emocje, aprobatę i zachętę. Na twarzy Emmanuela uśmiech ustępuje przerażeniu, pojawiają się łzy. Zaczynamy się wzruszać. Młodziutki mężczyzna zakrywa drobnymi rączkami twarz – jak by chciał w ten sposób zatrzymać napływające do oczu kolejne krople.

Przed nim siedzi sam papież! Majestat. A on ma mu zadać pytanie. Odwraca się twarzą do stojącego obok księdza, potem znów do papieża. „Podejdź, Emmanuele. Powiedz mi na ucho” - zachęca Franciszek, widząc jak wielkim przeżyciem ta sytuacja jest dla dziecka. Ksiądz, który dotąd jak Anioł Stróż stał obok Emmanuela, delikatnie go popycha  w stronę Gościa. Emmanuele płacząc, wpada w lekki spazm, ociera jednak oczy i przytula się do siedzącego papieża, rozładowując towarzyszące mu emocje. Wypłakuje cały swój ból…Franciszek głaszcze go po głowie, coś do niego mówi i płacz ustaje. Wygląda to jak spowiedź. Cicha wymiana myśli, prawie na ucho, jest niesłyszalna dla pozostałych. Wścibskie, z racji swojego przeznaczenia, kamery rejestrują boczne ujęcie: papież mówi coś do chłopca. Pyta, słucha i znowu mówi, jakby reszty zebranych nie było.

Chłopiec nieco uspokojony wraca na miejsce obok innych kolegów, którzy zadawali pytania. „ Być może my wszyscy płakalibyśmy jak Emmanuele - zwraca się papież  do zebranych - jeśli nosilibyśmy sobie taki ból, jaki on nosi w sercu. Płakał za tatą. I miał odwagę płakać wobec nas, bo w jego sercu tkwi miłość od taty. Poprosiłem Emmanuela bym mógł publicznie powiedzieć, jak brzmiało jego pytanie i zgodził się. Dlatego to czynię. Powiedział: ‘Niedawno zmarł mój tata. Był ateistą ale ochrzcił nas wszystkich czworo i był dobrym człowiekiem. Czy tatuś jest w niebie?’  Jakie to piękne, kiedy syn mówi o swoim tacie, że był dobry.

To piękne świadectwo dla tego człowieka, skoro teraz dzieci mówią, że był dobry. I dobre świadectwo dla tego syna że posiada siłę taty i miał odwagę zapłakać przed nami wszystkimi. Jeśli ten człowiek był w stanie wychować takich synów, to rzeczywiście był to dobry człowiek. Nie miał daru wiary, był niewierzący ale ochrzcił dzieci, miał dobre serce. A on ma wątpliwości, czy tata, nie będąc wierzącym nie mógł pójść  do nieba. A kto mówi, że w niebie jest tylko Bóg? I co Bóg może nosić w sercu, jakie może być serce Boga wobec takiego taty? Przecież sam Bóg ma serce Ojca. Myślicie, że Bóg mógłby odepchnąć takiego człowieka? Tak myślicie? A czy Bóg  opuszcza swoje dzieci? Czy opuszcza swoje dzieci, kiedy są dobre i grzeczne?  Nie! Widzisz, Emmanuele. To jest odpowiedź. Bóg na pewno jest dumny z Twojego taty, bo z pewnością  łatwiej jest ochrzcić dzieci będąc wierzącym niż ochrzcić je nie wierząc. I na pewno Bogu to się bardzo podobało. Rozmawiaj ze swoim tatą tam w górze. Dziękuję Emmanuele za twoją odwagę”. 

Obecni na spotkaniu, a potem dzięki mediom i internetowi- połowa Włochów-  stali się świadkami nauczania papieża Franciszka w praktyce. Dla chłopca spotkanie z Franciszkiem rozpoczęło nowy etap życia. Nosił w sobie wiele wątpliwości, o których nie opowiadał za dużo nawet mamie. Dzięki bliskości papieża i jego odpowiedzi uzyskał spokój. W duchu był pewien, że ukochany tata poszedł do raju ale teraz usłyszał potwierdzenie od samego Ojca Świętego, który jak sam nauczał- wyszedł na spotkanie drugiemu człowiekowi, a do tego- jak potem przyznał- kiedy papież go przytulił, poczuł się zupełnie jak w ramionach taty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.