Państwowe firmy mają klucz do inflacji

RPP widzi zagrożenia w podwyżkach płac i cen energii. Błędne koło płacowo-cenowe puka do drzwi — uważa Halina Wasilewska-Trenkner z RPP. Wszystko w rękach pracodawców.

 

Dobra wiadomość z frontu walki z rosnącymi cenami. Zdaniem Haliny Wasilewskiej-Trenkner, członkini Rady Polityki Pieniężnej (RPP), szczyt inflacyjny w sierpniu będzie nieco niższy, niż wcześniej prognozowano.

 

— Myśleliśmy, że osiągnie powyżej 5 proc. Ale z rynku docierają miłe niespodzianki. W ostatnich tygodniach spadły światowe ceny paliw. Wszystko wskazuje na to, że w kraju nieco bardziej niż przewidywano tanieją warzywa i owoce — mówi ekonomistka cytowana przez \"Puls Biznesu\".

 

Pod napięciem

Jak ceny będą zachowywały się w kolejnych miesiącach?

 

— Trudno stwierdzić. Świat jest pełen niepewności. Kluczowe znaczenie będzie miał rynek żywności na świecie, a obecnie trudno wyciągać w tej sprawie jednoznaczne wnioski — tłumaczy Halina Wasilewska-Trenkner.

 

Według niej, duże znaczenie dla przyszłej inflacji będą miały skutki uwolnienia cen energii na początku przyszłego roku.

— Dostawcy energii twierdzą, że podwyżka cen o mniej niż 15 proc. ich nie zadowala. Gdyby zrealizowały się te szacunki, będzie to silnie odczuwalne w budżetach gospodarstw domowych i w ogólnym poziomie cen, a więc i w całej gospodarce — mówi członkini RPP.

 

Jej zdaniem, niepokojącym zjawiskiem jest także to, że pojawiają się pierwsze symptomy tzw. efektu drugiej rundy (podwyższona inflacja staje się przyczyną podwyżek wynagrodzeń, co może spowodować spiralę płacowo-cenową). Związki zawodowe, głównie w państwowych spółkach (m.in. w Jastrzębskiej Spółce Węglowej i KGHM), coraz częściej domagają się podwyżek płac, argumentując to wzrostem cen.

 

— Wystąpienia związków zawodowych świadczą o pierwszych objawach drugiej rundy. Na szczęście na razie pozostają one w sferze postulatów. Czy żądania przerodzą się w faktyczny wzrost płac? Będzie to zależeć od firm. Trzeba być czujnym, ponieważ druga runda jest tuż za drzwiami, o ile już się nie pojawiła — przestrzega Halina Wasilewska-Trenkner.

 

Jej zdaniem, zagrożenie inflacją jest na tyle duże, że należy nadal podnosić stopy procentowe.

— Potrzeba tyle podwyżek, aby zacieśnianie polityki monetarnej było skuteczne. Czy jedna wystarczy? Trudno powiedzieć. Nie wiadomo jeszcze, jak duże skutki przyniosły dotychczasowe podwyżki stóp — dodaje ekonomistka.

 

Pomożecie?

Dla członkini RPP duże znaczenie będzie miała informacja, jak poszczególne ministerstwa planują wydatki w ramach przyszłorocznego budżetu. Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera, powiedział w piątek, że wiadomość o budżetach poszczególnych resortów zostanie ogłoszona najwcześniej za miesiąc. Wiosną polecenie poszukiwania oszczędności w wydatkach wydał ministrom premier Donald Tusk - przypomniał \"PB\".

 

— Decyzje ministerstw będą bardzo ważne z punktu widzenia polityki pieniężnej. Pokażą, na jakie cele resorty zamierzają wydać pieniądze określone we wstępnym projekcie budżetu. Struktura wydatków rozstrzygnie, jaka część pieniędzy trafi na wypłaty wynagrodzeń w jednostkach budżetowych i na świadczenia dla obywateli, a jaka na przedsięwzięcia rozwojowe, np. na inwestycje dotowane przez UE. Okaże się więc, ile pieniędzy rząd przeznaczy na zwiększanie popytu konsumpcyjnego, a ile na zwiększanie przyszłej podaży. Jeśli na pierwszą grupę wydatków ministrowie przeznaczą zbyt dużo, może to podsycić inflację w 2010 r. — uważa Halina Wasilewska-Trenkner.

 

Jej zdaniem, informacja, o której mówił minister Nowak, pokaże też, czy ministerstwa udzielą wsparcia ministrowi finansów w walce o ograniczenie deficytu sektora finansów publicznych, czy też nie - napisał \"PB\".
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.