Państwowa Służba Geologiczna tworzy na Śląsku operatora transformacji środowiskowej

fot: mgw zabrze

- W erze transformacji likwidowane kopalnie stają się swoistymi fabrykami danych - przekonywał dr hab. inż Artur Dyczko, dyrektor OG PIG

fot: mgw zabrze

+4 Zobacz galerię

Galeria
(7 zdjęć)

Górny Śląsk wchodzi w czas głębokich przemian, które wymagają nowego podejścia do geologii, środowiska i bezpieczeństwa. Właśnie tutaj, w Oddziale Górnośląskim PIG-PIB, powstaje Centrum Geoinformacji i Cyberbezpieczeństwa — kluczowy element przygotowywanej strategii cyfrowej Państwowej Służby Geologicznej.

Decyzja o jego powołaniu, podjęta przez prof. Krzysztofa Szamałka, szefa Państwowej Służby Geologicznej, nadała całemu procesowi nową dynamikę i kierunek, czyniąc ze Śląska centrum krajowych kompetencji geoinformacyjnych, gdzie mają powstawać narzędzia i rozwiązania, które pozwolą podejmować odpowiedzialne decyzje w obliczu transformacji energetycznej i środowiskowej.

Region staje wobec szeregu wyzwań: zmian poziomu wód podziemnych, deformacji terenu, degradacji obszarów pogórniczych i nowych funkcji terenów poprzemysłowych. Coraz bardziej widać, że bezpieczeństwa tych procesów nie da się zapewnić bez pełnej wiedzy o stanie górotworu. Właśnie dlatego rola PSG staje się tak istotna: prowadzi bowiem centralne archiwum geologiczne, gromadzi i przetwarza informacje geologiczne, monitoruje zagrożenia, wspiera administrację w planowaniu przestrzennym i środowiskowym.

Nowe Centrum w Oddziale Górnośląskim pozwoli skonsolidować te kompetencje w jednym miejscu, blisko regionów, które ich najbardziej potrzebują.

Centralne Archiwum Geologiczne Danych Cyfrowych – już nie magazyn, lecz centrum analityki i nowoczesnych technologii. Kluczowym elementem rozwijanej strategii jest tworzone w Oddziale Górnośląskim Centralne Archiwum Geologiczne Danych Cyfrowych.

To właśnie tutaj powstanie infrastruktura, która umożliwi: tworzenie bliźniaków cyfrowych likwidowanych kopalń i terenów pogórniczych, integrację danych geofizycznych, hydrogeologicznych, geochemicznych i geotechnicznych, prowadzenie modelowania 2D/3D, przygotowywanie prognoz dla samorządów i administracji wreszcie wspieranie systemów wczesnego ostrzegania i działań kryzysowych.

W erze transformacji likwidowane kopalnie stają się swoistymi fabrykami danych. Setki kilometrów przekopów, odwiertów, map, pomiarów i analiz to zasób o ogromnej wartości państwowej.

– Kopalnie, które dziś wygaszamy, stają się największymi fabrykami danych w historii polskiego górnictwa. Te dane są bezcenne i nie możemy pozwolić, by ktokolwiek je utracił. Naszym zadaniem jest je ocalić, zdygitalizować  i wykorzystać dla bezpieczeństwa regionu – mówił podczas konferencji Górnictwo zrównoważonego rozwoju - partnerstwo nauki, przemysłu, samorządu i administracji dla przyszłości górnictwa i transformacji regionu – dr hab. inż. Artur Dyczko, dyrektor  Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego.

Oznacza to, że archiwum nie będzie jedynie repozytorium dokumentów — stanie się fundamentem systemu bezpieczeństwa środowiskowego całej transformacji.

W Oddziale Górnośląskim PIG-PIB rośnie współpraca z samorządami, które w transformacji potrzebują wsparcia analitycznego i eksperckiego. W ramach tych działań PIG przygotowuje:

modele migracji wód, analizy osiadań i deformacji, oceny możliwości zagospodarowania terenów poprzemysłowych, ekspertyzy ryzyka geodynamicznego, interpretacje danych historycznych i najnowszych pomiarów. Ten model współpracy jest rozwijany z myślą o tym, by Śląsk był regionem nie tylko nowoczesnym, ale przede wszystkim bezpiecznym i przewidywalnym środowiskowo.

Powstające Centrum Geoinformacji i Cyberbezpieczeństwa ma obsługiwać: systemy integrujące dane z sieci pomiarowych, narzędzia geoinformacyjne nowej generacji, modele AI wspierające procesy decyzyjne, cyfryzację dokumentacji kopalń i systemów automatyki, platformy wymiany informacji o zagrożeniach (ISAC-SIG).

- To krok w kierunku geologii, która jest aktywna, predykcyjna i odporna na ryzyka cyfrowe – podkreślił Artur Dyczko.

Jednym z najważniejszych aspektów tej narracji jest fakt, że Państwowa Służba Geologiczna nie zastępuje żadnej instytucji. Jej zadaniem jest wspierać, uzupełniać i wzmacniać działania państwa i samorządów.

- Chcemy być partnerem dla samorządów i administracji. Operatorem bezpieczeństwa środowiskowego tam, gdzie geologia ma decydujące znaczenie. Nie po to, by kogokolwiek zastępować, ale by wzmacniać procesy, które odpowiadają za bezpieczeństwo mieszkańców. To spokojna, partnerska deklaracja odpowiedzialności, nie dominacji – podkreślił.

Decyzja prof. Szamałka o ulokowaniu Centrum na Śląsku pokazuje, że PSG buduje swój rozwój tam, gdzie jest on najbardziej potrzebny, a jednocześnie tam, gdzie ma największe możliwości wykorzystania zgromadzonej wiedzy.

- Oddział Górnośląski staje się miejscem, w którym: spotykają się dane, technologia i praktyka terenowa, rozwijane są standardy bezpieczeństwa środowiskowego, powstają cyfrowe bliźniaki obiektów pogórniczych, wiedza geologiczna wspiera realne decyzje dla ludzi i regionów. To wizja nowoczesnej, spokojnej i odpowiedzialnej transformacji – podsumował Artur Dyczko.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.