Państwowa Inspekcja Pracy: Brak podstaw prawnych doprzejmowania kopalń\" w JSW

- Jastrzębska Spółka Węglowa od początku swego istnienia jest jedynym pracodawcą dla wszystkich pracowników wykonujących pracę w poszczególnych kopalniach - orzekli prawnicy Państwowej Inspekcji Pracy, którzy mieli wydać opinię, czy JSW prawidłowo zastosowała procedurę przejmowania kopalń, którą ogłoszono w spółce na początku maja.Jak ustalił nettg.pl, w opinii wysłanej do ministra gospodarki znalazła się ważna konkluzja o \"braku podstaw prawnych do łączenia struktur organizacyjnych i przejęcia przez JSW zakładów pracy w trybie artykułu 23\' Kodeksu Pracy\".

Na początku maja zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej - w apogeum sporów ze związkami zawodowymi na tle płacowym - ogłosił wejście w życie uchwały nadzwyczajnego zgromadzenia spółki, zgodnie z którą pracodawcą dla wszystkich górników zatrudnionych w zakładach spółki jest odtąd Jastrzębska Spółka Węglowa, a nie  - poszczególne kopalnie. JSW powołała się przy tym na artykuł 23\' Kodeksu Pracy, który opisuje procedurę przejścia zakładu w całości lub w części na nowego pracodawcę.

W praktyce zmiana uderzała w przywileje działaczy licznych organizacji związkowych w poszczególnych kopalniach, ponieważ zgodnie z prawem w jednym zakładzie może istnieć tylko jedna organizacja danego związku zawodowego.

Powołując się na art. 23\' władze JSW uznały też, że konieczne jest zawarcie nowego układu zbiorowego. Nieoczekiwanie JSW - jako nowy pracodawca - nakazał też wszystkim działaczom związkowym stawienie się do pracy, uznając, że przestają obowiązywać dotychczasowe oddelegowania górników do działalności związkowej. Dalszymi konsekwencjami zastosowania art. 23\' Kodeksu Pracy miało być również ujednolicenie wynagrodzeń, które różniły się w poszczególnych kopalniach oraz możliwość przerzucania górników do pracy z jednej kopalni do drugiej, w zależności od potrzeb pracodawcy w ramach jednego zakładu pracy.

Ogłoszone przez zarząd JSW zmiany spotkały się z ostrym sprzeciwem związkowców, którzy od początku kwestionowali zasadność \"przejmowania kopalń\" przez JSW na podstawie art. 23\'.
27 kwietnia wszystkie organizacje związkowe w Jastrzębskiej Spółce Węglowej powołały wspólny komitet protestacyjno-strajkowy i weszły w spór zbiorowy z zarządem JSW w sprawie zmian organizacyjnych zmierzających do wprowadzenia w spółce jednego układu zbiorowego pracy i zmiany umów o pracę na podstawie artykułu 23’ Kodeksu Pracy.

Działacze w wyznaczonym terminie nie przyszli do pracy, zarząd JSW groził, że spotka ich za to dyscyplinarne zwolnienie za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Związkowcy odczytali działania zarządu jako otwarte wypowiedzenie im wojny, mówiono też o zamachu na swobody związkowe.

Sprawa oparła się o Komisję Trójstronną w Warszawie. Podczas jej obrad w obecności wiceminister gospodarki Joanny Strzelec-Łobodzińskiej ogłoszono zawieszenie broni, które miało obowiązywać do czasu, aż Państwowa Inspekcja Pracy rozstrzygnie spór prawny.

- Postanowienia statutu JSW nie wprowadziły wyodrębnienia organizacyjno-gospodarczo-pracowniczego dla poszczególnych kopalń, co jest potwierdzeniem tezy, że JSW od początku swego istnienia jest jedynym pracodawcą dla wszystkich pracowników. Brak jest naszym zdaniem podstaw prawnych do łączenia struktur organizacyjnych i przejęcia zakładów pracy w trybie art. 23\' - w rozmowie z nettg.pl Magdalena Sklamierska, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach zacytowała kluczowy fragment opinii PIP, którą wysłano już do ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.

Co w praktyce oznacza decyzja prawników Państwowej Inspekcji Pracy? Okazuje się, że skomplikowany spór może powrócić ze zdwojoną siłą. PiP przyznał rację związkowcom, że decyzje zarządu JSW opierały się na podstawie prawnej, której nie wolno było zastosować w danym przypadku. Jednocześnie dokument PIP faktycznie potwierdza też racje władz JSW, które wyciągają konsekwencje z faktu, iż to JSW (a nie osobne kopalnie) jest dla górników jedynym pracodawcą a cała spółka - jednym zakładem pracy.

Zdaniem Dominika Kolorza, szefa górniczej \"Solidarności\", opinia PIP dowodzi, że majowe decyzje zarządu JSW były nielegalne.

Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW, jest odmiennego zdania: - Nie znamy jeszcze pełnej treści dokumentu, ale z tego, co słyszę, można mówić co najwyżej, iż niepotrzebnie zastosowaliśmy artykuł 23\'. Jeżeli natomiast JSW od początku jest jednym zakładem pracy, to znaczy, że związki działają w nadmiernej liczbie nie od miesiąca, ale od 16 lat! - ocenia rzeczniczka spółki. Dodaje, że żądania władz JSW, by związki dostosowały się do struktury jednego zakładu pracy, są prawidłowe i pozostają w mocy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie

Wiceminister aktywów: Każdy złoty wydany w polskiej firmie będzie czymś pozytywnym

Każdy złoty wydany w polskiej firmie będzie czymś pozytywnym - powiedziała PAP wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler. Podkreśliła potrzebę angażowania polskich przedsiębiorców w kluczowe dla naszej gospodarki projekty.