Państwo wesprze Kompanię Węglową

Kwsa1
Największa spółka górnicza dostanie długo oczekiwane 416 mln zł. Zastrzyk gotówki pozwoli KW na spłatę długów - napisała „Rzeczpospolita”.

Skupiająca 16 kopalń Kompania Węglowa powstała pięć lat temu z połączenia kilku spółek węglowych – przejęła po nich wszelkie zobowiązania, w tym długi.

– Z własnych środków KW spłaciła zobowiązania przejęte po byłych spółkach węglowych w wysokości ponad 1,4 mld zł – mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii. – Do spłaty pozostało 1,3 mld. Kompania nadal nie otrzymała jednak dokapitalizowania ujętego w programie rządowym w wysokości 416 mln zł.

Zdaniem wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka dokapitalizowanie KW będzie. M. in. dlatego, że na 2009 r. spółki węglowe nie otrzymają wnioskowanych przez niego 400 mln zł na inwestycje początkowe np. w nowe pola potrzebne do zatrzymania spadku wydobycia węgla kamiennego. Tylko w tym roku polskie kopalnie wydobędą o ok. 5 mln ton węgla mniej niż zakładały. Wpisania do budżetu środków na inwestycje początkowe odmówił bowiem minister finansów, choć na pomoc państwa dla górnictwa na lata 2009 – 2010 zgodziła się Komisja Europejska.

Pieniądze na dokapitalizowanie KW jednak się znajdą – nie będzie więc musiała spłacać długów z własnych środków i te będzie mogła przeznaczyć np. właśnie na inwestycje, na które w przyszłym roku spółka planuje grubo ponad 850 mln zł.

– Dla mnie to zdumiewające rozwiązanie, że jeśli firmy popadają w tarapaty, dopiero są refleksja i pomoc, a wcześniej brakuje jakichkolwiek decyzji – komentuje sprawę braku wsparcia dla inwestycji początkowych w rozmowie z „Rz” Pawlak. Dodaje, że jego resort prowadzi zaawansowane rozmowy z ministrem skarbu.

W resorcie skarbu usłyszeliśmy jednak, że dokapitalizowanie KW to wyłącznie sprawa resortu gospodarki – jemu bowiem podlega górnictwo – z wyjątkiem Lubelskiego Węgla Bogdanka, nad którym nadzór sprawuje MSP - podał \"RZ\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski