Państwa G8 przyjęły projekt deklaracji gospodarczej

Obradujący w L\'Aquili przywódcy siedmiu potęg gospodarczych świata i Rosji ostrzegli w środę przed nadal niepewną sytuacją gospodarczą i jej możliwymi skutkami społecznymi. Ustalili też swoje stanowisko w sprawie zmian klimatycznych i ropy naftowej. Wciąż są podzieleni w sprawie Iranu.

- Sytuacja pozostaje niepewna, a poważne zagrożenia nadal ciążą na stabilności gospodarczej i finansowej - głosi udostępniony mediom tekst wspólnej deklaracji liderów G8. Podkreślają w niej: \"Mimo występujących oznak stabilizacji i umacniania się zaufania, nie rozpoczęło się jeszcze ożywienie gospodarcze, a w koniunkturze panuje nadal stagnacja\".

Poza tym w deklaracji znalazło się stwierdzenie o \"potrzebie sprzeciwienia się wszelkiej pokusie protekcjonizmu\" oraz konieczności skoncentrowania się na społecznym wymiarze kryzysu i stawiania ludzi \"na pierwszym miejscu\". Szefowie państw i rządów zgodzili się także co do potrzeby walki z rajami podatkowymi. - Nie możemy dalej tolerować wielkich sum kapitałów ukrytych przed fiskusem - oświadczyli.

W sprawie globalnego ocieplenia przywódcy G8 zgodzili się, że przeciętne temperatury nie powinny wzrastać bardziej niż o 2 stopnie Celsjusza. Ponowili wezwanie do wszystkich krajów świata o realizację celu zmniejszenia o co najmniej 50 procent emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku. Z powodu sprzeciwu krajów rozwijających się, których przedstawiciele uczestniczyli w szczycie w L\'Aquili, nie przyjęto jednak żadnych celów dotyczących stopnia redukcji w latach przed 2050 rokiem.

W deklaracji znalazł się apel do krajów-producentów ropy naftowej, jak i jej konsumentów, o \"poprawienie przejrzystości i wzmocnienie dialogu\" w celu uniknięcia wahania cen. Według rzeczniczki prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, przywódcy zgodzili się, że cena ropy powinna wynosić między 70 a 80 dolarów za baryłkę. - Kraje G8 zgodziły się (...), że ta cena jest sprawiedliwa - powiedziała Natalia Timakowa, cytowana przez agencję AFP. Przedstawiciel Białego Domu Michael Froman podkreślił jednak, że w deklaracji nie ma nic, co miałoby ustalać \"sprawiedliwą\" cenę ropy.

W trakcie kolacji w środę poruszane mają być sprawy Iranu i Korei Północnej. Jak podała agencja AFP, szef MSZ Włoch Franco Frattini przyznał, że nie osiągnięto porozumienia w sprawie potępienia władz Iranu za stłumienie powyborczych protestów w Teheranie. AFP podkreśla sprzeciw Rosji, która nie zgadza się na jakiekolwiek ingerencje w sprawy Iranu. Natomiast Korea Północna będzie - jak powiedział Frattini - \"surowo potępiona\" za swoją próbę nuklearną i przeprowadzone ostatnio testy rakietowe.

W osobnej deklaracji, dotyczącej Afryki, liderzy Wielkiej Ósemki opowiedzieli się za ograniczeniem skutków obecnego kryzysu dla państw najbiedniejszych i zgodzili się na zwiększenie, wraz z innymi darczyńcami, funduszy na pomoc dla Afryki do 2010 roku.

W trakcie obrad, około godziny 18.00, w rejonie L\'Aquili zanotowano kolejny tego dnia wstrząs sejsmiczny. Miał on siłę 2 w skali Richtera, a jego epicentrum znajdowało się w odległości 7 kilometrów od koszar Gwardii Finansowej, gdzie odbywa się spotkanie.

W przerwie rozmów premier Silvio Berlusconi oprowadził prezydenta USA Baracka Obamę po centrum miasta, zniszczonym w kwietniowym trzęsieniu ziemi.

Amerykański przywódca obejrzał ruiny domów i zabytków. Powitał go zaś wielki transparent z napisem \"Yes, we camp\" (Tak, mieszkamy w namiotach), który stał się hasłem komitetów protestacyjnych, założonych przez pozbawionych dachu nad głową mieszkańców miasta.

Hasło to w ironiczny sposób nawiązuje do sloganu kampanii wyborczej Obamy \"Yes, we can\".

Demonstrujący mieszkańcy tłumaczą, że nie są przeciwni samemu szczytowi G8, ale chcą w ten sposób zwrócić uwagę opinii publicznej, że trzy miesiące po kataklizmie nadal mieszkają w miasteczkach namiotowych, a odbudowa w mieście jeszcze się nie rozpoczęła.

Media odnotowują, że kanclerz Niemiec Angela Merkel nie kryła irytacji tym, że podczas jej wizyty w zburzonej w trzęsieniu ziemi miejscowości Onna pod L\'Aquilą cały czas towarzyszył jej premier Silvio Berlusconi. Według medialnych spekulacji niemiecka kanclerz chciała sama zobaczyć zrujnowaną osadę i nie życzyła sobie wspólnych zdjęć z szefem włoskiego rządu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.