Panorama z Niewiadomia

Maluje, rzeźbi, rysuje i konstruuje – tak w skrócie można podsumować twórczość Jerzego Kempego, dawniej górnika, dziś scenografa w domu kultury w rybnickim Niewiadomiu.

W młodości pan Jerzy interesował się architekturą. – To był mój konik, chciałem nawet wziąć się za studia, ale życie potoczyło się inaczej. Dom, żona, dzieci – trzeba było się brać za robotę. Kopalnia dobrze płaciła, no to człowiek poszedł kopać węgiel – wspomina Kempy.

Dziś szychty na węglu może jedynie wspominać w wolnych chwilach, ale na ich nadmiar nie narzeka. Całe dnie spędza bowiem w niewielkiej pracowni domu kultury. Tu oddaje się w pełni swym zainteresowaniom. Na ukończeniu jest kolejny jego obraz, przedstawiający gnające wierzchowce. Kilka ulic dalej, w izbie tradycji usytuowanej w pomieszczeniach byłej kopalni „Ignacy-Hoym” oglądać można makietę Bazyliki Św. Antoniego w Rybniku, którą sklejał z zegarmistrzowską precyzją przez ponad pół roku.

– Prace nad nią rozpoczął przed laty Kazimierz Szota, miejscowy twórca. Kiedyś dowiedziałem się, że tuż przed śmiercią prosił najbliższych, aby poszukali kogoś, kto mógłby skończyć konstrukcję. To było spore wyzwanie. Bazylika jest wspaniała. Należało oddać wiernie każdy jej szczegół. Dobrać odpowiedni materiał. Stworzony przeze mnie model można podświetlić, wówczas pięknie wygląda – zachwala Kempy.

Praca nad makietą rybnickiej bazyliki zbiegła się w czasie z realizacją najwspanialszego dzieła byłego górnika – Panoramy III Powstania Śląskiego (wybuchło w nocy z 2 na 3 maja 1921 r.). Mało kto wie o istnieniu obrazu, choć ukryć go trudno, bo ma wymiary... 10 na 8 metrów! Przedstawia scenę batalistyczną, rozgrywającą się na leśnej polanie.

– Kroniki dysponują bardzo niewielką liczbą portretów, rycin i fotografii pochodzących z tamtego okresu. I ten fakt zdecydował, że zabrałem się za powstańczą tematykę. Starałem się w miarę precyzyjnie oddać obraz tamtych dni. Wiedzę czerpałem z książek i kronik. Dowiadywałem się, jak wyglądały wówczas mundury wojskowe, jakiej broni używali powstańcy, a jak wyposażeni byli Niemcy – opowiada.

– Nasi atakują z lewej strony. Kończy się właśnie moment rozpoznania wroga. Za chwilę padną pierwsze strzały. Niemcy przyczaili się w zaroślach po drugiej stronie rzeki. Nie dostrzegli jeszcze powstańców. Lada chwila dosięgną ich pierwsze pociski – opisuje autor.

Postacie powstańców uderzają ekspresją. Można by sądzić, że malarz oddał na płótnie współcześnie zainscenizowane wydarzenie sprzed lat. – Skąd. To wszystko moja fantazja. Wstępnie planowałem wcielić w bohaterów sceny wizerunki różnych znajomych. Jednak żona stanowczo mi odradzała – przyznaje Jerzy Kempy.

Pomysł wykonania dzieła narodził się dwadzieścia lat temu. W jego tworzeniu pomagał górnikowi-artyście Stanisław Wieszka, ówczesny dyrektor Domu Kultury „Niewiadom”. Najpierw obaj długo zastanawiali się, na czym go namalować. Później zorientowali się, że przecież w magazynie zalega płótno ekranu kinowego. Po trzech dniach Kempy już stał na drabinie i pracował pędzlem. Na szczeblach spędził 1500 godzin.

Przez pewien czas Panorama III Powstania Śląskiego eksponowana była w korytarzu domu kultury. Obecnie wisi w małej salce przeznaczonej na zebrania. Może jednak znajdzie się jakieś bardziej odpowiednie miejsce do eksponowania tego dzieła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.