Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

fot: Kopalnia Soli Wieliczka/Tomasz Adamek

Górnik znów wita turystów

fot: Kopalnia Soli Wieliczka/Tomasz Adamek

IMG 2688 IMG 2713 IMG 2557

+17 Zobacz galerię

IMG 2537 IMG 2529

Galeria
(20 zdjęć)

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomnik Górnika został symbolicznie odsłonięty ponownie 8 września – w 48. rocznicę wpisania wielickiej kopalni na pierwszą Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W uroczystości wzięła udział Bożena Żelazowska, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Generalna Konserwator Zabytków. 

- Było to spotkanie z historią, tradycją i pamięcią o ludziach, którzy przez wieki tworzyli kopalnię i dbali o jej dziedzictwo. Po dwóch dekadach, z inicjatywy prezesa zarządu Kopalni Soli Wieliczka Mariana Leśnego, górnik znów będzie witał turystów i gości przybywających do Wieliczki. Tak jak dawniej przypomni, że pod ziemią kryje się nie tylko niezwykły świat, ale przede wszystkim historia codziennej pracy kolejnych pokoleń górników - można przeczytać w komunikacie prasowym.

Podczas uroczystości, Prezes Marian Leśny wspominał, że odwiedzający zabytkowe podziemia często fotografowali się na tle kamiennej postaci. On sam również ma takie zdjęcie. Fotografia odnaleziona w domowym archiwum stała się inspiracją do przywrócenia pomnika na jego dawne miejsce.

W 2006 roku Górnik został usunięty sprzed Szybu Daniłowicza. Od tamtego czasu cierpliwie czekał na swój powrót, schowany w cieniu Szybu św. Kingi. 8 września ponownie stanął w miejscu, z którym przez dziesięciolecia był związany.

Kamienny Górnik to nie tylko atrakcja, przy której chętnie fotografują się turyści z całego świata. To również przypomnienie, że wielickie podziemia są dziełem wielu górniczych pokoleń, a ich trwanie jest możliwe dzięki wytrwałej pracy kolejnych, które zabezpieczają kopalnię i dbają o jej udostępnianie zwiedzającym.

Nie zabrakło pracowników kopalni

Pomnik pochodzi z 1958 roku. Powstał w pracowni profesora Jacka Pugeta (1904–1977), dziekana Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Ze strony kopalni w pracach nad rzeźbą uczestniczył Zdzisław Węglarski, który służył artystom swoją wiedzą i doświadczeniem.

W połowie XX wieku w sztuce dominował realizm socjalistyczny. Kamienny Górnik – przedstawiony w roboczym stroju, w hełmie na głowie, z kilofem opartym na ramieniu i zicherką – łączy monumentalną formę z codziennością ludzi zatrudnionych pod ziemią.

Historię rzeźby oraz sylwetkę profesora Pugeta przybliżył jego student, profesor Jerzy Nowakowski. O znaczeniu i symbolice Górnika sprzed Szybu Daniłowicza mówił również profesor Andrzej Gaczoł, który w latach 1993–2003 pełnił funkcję Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W kolejnej części spotkania, uczestników zaproszono do obejrzenia towarzyszącej wydarzeniu plenerowej wystawy „Górnik powrócił do domu”.

W wyjątkowej uroczystości uczestniczyli pracownicy kopalni – obecni oraz emerytowani, a także zaproszeni goście – przedstawiciele świata kultury i nauki, władz samorządowych, harcerze Hufca ZHP Wieliczka oraz przedstawiciele duchowieństwa.

Wydarzenie uświetnił występ Reprezentacyjnej Orkiestry Dętej Kopalni Soli Wieliczka. Muzycy przygotowali na tę wyjątkową okazję koncert, który stał się muzycznym dopełnieniem uroczystości.

Odznaczenia dla wyróżnionych

Uroczystość stała się również okazją do uhonorowania osób szczególnie zaangażowanych w ochronę kultury i dziedzictwa narodowego oraz w zachowanie wielickiej kopalni.

– Gratuluję i dziękuję za waszą pracę i zaangażowanie, za to, że wasza codzienna praca w kopalni łączy się z kultywowaniem kultury. Bo kopalnia, jej tradycje, to wielka część naszego narodowego dziedzictwa – podkreśliła Bożena Żelazowska, wręczając odznaczenia.

Pani minister specjalne podziękowania skierowała do zarządu Kopalni Soli Wieliczka za wybitne zasługi w dziele ochrony, zachowania i przekazywania przyszłym pokoleniom materialnego oraz niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” wyróżnieni zostali pełnomocnik zarządu ds. historii i kultury Agnieszka Wolańska oraz dyrektor wykonawczy Damian Konieczny.

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznała również odznaki „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Uhonorowani nimi zostali górnicy-rzeźbiarze: Michał Anioł, Jan Banaś, Marek Stachura i Marcin Piątek oraz nadsztygar górniczy Wiesław Wiewiórka.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.