– Panie doktorze, mam różyczkę.
– To proszę ją dać teściowej. Następny proszę!
– Panie doktorze, podczas delegacji „coś” złapałem – czy to przejdzie?
– Tak, na żonę i dzieci. Następny proszę!
– Panie doktorze, co by mi pan zalecił na głowę?
– Kapelusz. Następny proszę!
– Panie doktorze, mam drzazgę w tyłku.
– To proszę usiąść, bo zajmę się panem za chwilę. Następny proszę!
– Panie doktorze, moi koledzy – podobnie jak ja – mają po 80 lat i twierdzą, że „jeszcze mogą”.
– Niech się pan też przechwala. Następny proszę!
– Panie doktorze, wszyscy traktują mnie jak powietrze.
– Dlaczego nikt nie wchodzi? Następny proszę!!!