Pandemia przyspieszyła decyzje koncernów motoryzacyjnych o przenoszeniu produkcji do Europy

1433770882 fiat tychy fiat pl

fot: fiat.pl

Konflikt w FCA ma podłoże płacowe. Solidarność domaga się 500 zł brutto podwyżki dla wszystkich pracowników

fot: fiat.pl

- Pandemia i zerwane przez nią łańcuchy dostaw przyspieszyły decyzje koncernów motoryzacyjnych o przenoszeniu produkcji do Europy - powiedział prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś. Dodał, że od klimatu inwestycyjnego zależy, czy część tej produkcji trafi do Polski.

Jak wskazał szef Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), pandemia stała się katalizatorem do przemyślenia i wprowadzenia zmian w strukturze dostaw. - Trudności, jakie obserwowaliśmy na rynku dostaw podzespołów do produkcji samochodów, co odbiło się niekorzystnie na terminach dostawach nowych samochodów na rynek sprawiły, że uruchomiony został proces lokowania produkcji poszczególnych elementów samochodu bliżej fabryki produktu finalnego - powiedział.

Jak wyjaśnił, małe elementy takie jak np. półprzewodniki, które z powodów oszczędnościowych były produkowane daleko od Europy, okazały się w pandemii problemem. - Otóż brak tych elementów, których wartość w porównaniu do ceny całego samochodu jest niewielka, blokuje całą produkcję. To uświadomiło producentom, że oszczędność kilku procent w cenie samochodu, kosztem dużego ryzyka dostaw, nie jest dobra, dlatego postanowili zmienić te łańcuchy dostaw - zaznaczył.

Dodał, że zwłaszcza w elektromobilności ten proces jest istotny, gdzie łańcuchy dostaw są budowane od nowa. - Pandemia przyspieszyła też zmiany i spowodowała, że będą one znacznie głębsze. Już mówi się o budowie europejskiej fabryki półprzewodników - podał.

Według Farysia branża motoryzacyjna jest jedną z najbardziej zglobalizowanych produkcyjnie sektorów gospodarki, z dominującą rolą kilku globalnych producentów. - Dla nich Polska była atrakcyjnym krajem do lokowania produkcji z jednej strony, ze względu na niższe koszty pracy, co już się zmieniło, z drugiej na jakość produktów. Jesteśmy postrzegani jako jeden z krajów, które robi najlepsze produkty - zaznaczył.

Dodał, że w tej chwili jesteśmy bardzo ważnym miejscem produkcji podzespołów w Europie, ale ponad połowa tej produkcji dotyczy motoryzacji konwencjonalnej, czyli spalinowej.

Według eksperta, żeby producenci globalni zechcieli przenosić produkcję do Polski, potrzebny jest dobry klimat inwestycyjny w tym m.in. dobre prawo podatkowe. Dodał, że za te kwestie odpowiada rząd.

Jak zaznaczył, jednocześnie rząd i przedsiębiorcy powinni pamiętać, że choć mamy silną branżę motoryzacyjną w Polsce, nie jest to nam dane raz na zawsze. zwłaszcza, że ta branża się zmienia wraz z rozwojem elektromobilności, a konkurencja nie śpi - ocenił szef PZPM.

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego powstał w 1992 roku. Zrzesza 53 członków - producentów i przedstawicieli producentów pojazdów w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.