PAN i Grupa Energa opracują unikalne technologie wytwarzania energii

Konsorcjum Instytutu Maszyn Przepływowych PAN i Grupy Energa wygrało ogólnopolski konkurs na opracowanie technologii wytwarzania paliw i energii z biomasy. Prace badawcze, na które przeznaczono 110 mln zł, zostaną zakończone w 2015 roku.

W poniedziałek w Gdańsku odbyła się oficjalna inauguracja projektu. Kierujący nim prof. Jan Kiciński powiedział podczas briefingu prasowego, że efektem projektu mają być prototypowe instalacje pilotażowe, jakich nie ma na rynku.

Poinformował, że projekt ma być realizowany 5 lat, ale pierwszych prototypowych instalacji można się spodziewać za 2-3 lata. W sumie ma powstać kilkanaście urządzeń.

Prace będą obejmować m.in. stworzenie mikrobiogazowni domowych o mocy 10-20 kW i instalacji do zgazowania biomasy o mocy ok. 500 kW. Projekt przewiduje także opracowanie innowacyjnych technologii wytwarzania biopaliw oraz wykorzystanie do produkcji energii odpadów przemysłu rolno-spożywczego.

Zdaniem naukowców, będzie to szansa na ekologiczną i niezależną energię dla rolnictwa, małych i średnich przedsiębiorstw, gospodarstw domowych i gmin.

Prezes Grupy Energa SA Mirosław Bieliński powiedział, że "Energa będzie pierwszym hurtowym klientem na tego typu urządzenia, które następnie będzie proponować swoim klientom". - Mamy bardzo wiele sygnałów z rynku, że ludzie na tego typu urządzenia czekają, a więc popyt jest - dodał.

Zdaniem prezesa, "to może też być szansa dla wielu pomorskich firm, które mogą dostać zlecenia na masową produkcję instalacji".

Bieliński podkreślił, że projekt wpisuje się w strategię Grupy, która główny nacisk kładzie na budowę rozproszonych, w szczególności odnawialnych źródeł wytwarzania energii. - Efekt tych badań przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa energetycznego poprzez dywersyfikację źródeł energii w skali mikro - zaznaczył.

Dyrektor Instytutu Maszyn Przepływowych PAN prof. Jarosław Mikielewicz poinformował podczas briefingu, że naukowcy mają już takie urządzenia działające w warunkach laboratoryjnych. Jest przekonany, że za kilka lat będą już pierwsze prototypowe instalacje.

Zaznaczył, że dzięki planowanym urządzeniom dotychczasowe rachunki za energię będą mogły być obniżone o 20-30 proc.

Jego zdaniem, jest zapotrzebowanie na tego typu technologie. Powołał się na przykład Anglii, gdzie na podobne urządzenia chętnych było 2,5 mln podmiotów.

Prezes Grupy Energa poinformował, że Grupa na realizację projektu przeznaczyła 40 mln zł, a do dyspozycji naukowców postawiła aktywa w postaci linii energetycznych o wartości ok. 200 mln zł.

Konsorcjum naukowo-przemysłowe Grupy Energa i Instytutu PAN wygrało ogólnopolski konkurs na realizację badań w ramach Narodowego Programu "Zaawansowane Technologie Pozyskiwania Energii" Zadanie 4. "Opracowanie zintegrowanych technologii wytwarzania paliw i energii z biomasy, odpadów rolniczych i innych". Cały program ustanowiło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a za realizację jest odpowiedzialne Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które zdecydowało o wyłonieniu zwycięzcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.