Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Pamięć: w kolejną rocznicę Tragedii Górnośląskiej

fot: IPN/Monika Kobylańska

Do jesieni 1945 za drutami b. KL Auschwitz NKWD przetrzymywało jeńców niemieckich, wrogów ludu i oczekujących na deportację do ZSRR Górnoślązaków...

fot: IPN/Monika Kobylańska

Do 14 lutego Starochorzowski Dom Kultury prezentuje wystawę (przygotowaną przez katowicki oddział IPN) "Deportacje Górnoślązaków do ZSRR w 1945 r." To syntetyczna próba przedstawienia wywózek do przymusowej pracy w ZSRR, tak w jego europejskiej, jak i azjatyckiej części.

Autorami wystawy są Kornelia Banaś i Marcin Niedurny z oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach. Odnoszą się oni nie tylko do łapanek i wywózek górników do ukraińskich kopalń węgla kamiennego i rud żelaza, bo ten wątek stereotypowo kojarzy się z pojęciem "Deportacje Górnoślązaków do ZSRR w 1945 r." W intencji twórców wystawy było przełamać ten stereotyp. Do Związku Radzieckiego siłą wywożono także przedstawicieli innych zawodów, osoby bez zawodu oraz żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

Okolicznościowa wystawa - bo prezentowana w ramach obchodów Tragedii Górnośląskiej - pokazuje dokumentami i fotografiami czym były internowanie, wywózki i sowieckich łagry dla wziętych w (pół)niewolę Ślązaków, w tym też i tych, którzy 1 IX 1939 r. byli obywatelami II Rzeczypospolitej.

Pojęcie Tragedii Górnośląskiej odnosi się do aktów zorganizowanego terroru wobec Ślązaków, czyli aresztowań, internowania, wywózek do ZSRR i - o czym trzeba pamiętać - także egzekucji wykonanych na podstawie ideologiczno-politycznych wyroków.

Terror ten miał miejsce marcu i kwietniu 1945 r. Szacuje się, że wywieziono wówczas od 50 do 90 tys. osób. Wielu z nich nie wróciło do domów.

Podstawą prawną do przeprowadzenia deportacji był dekret z 3 lutego 1945 r. Państwowego Komitetu Obrony ZSRR o poborze przymusowych robotników na terenach zajętych przez 1., 2. i 3. Front Białoruski oraz 1. Front Ukraiński (Pomorze, Górny Śląsk Kraj Warty). Na tych terenach pojawiły się obwieszczenia wzywające wszystkich mężczyzn w wieku od 17. do 50. lat do stawienia się do... prac porządkowych. Obwieszczenia głosiły, że te prace potrwają ok. dwóch tygodni, administracja sowiecka radziła zabrać z sobą... żywność i ciepłą odzież.

Kto się nie zgłosił z własnej woli, tego aresztowano. Ochotników i brańców na początek umieszczano w prowizorycznych punktach internowania. Stamtąd transportowano ich do obozów zbiorczych. Największe tego typu obozy znajdowały się w Łabędach i Oświęcimiu. W tym ostatnim miejscem koncentracji był b. KL Auschwitz-Birkenau. Z obozów zbiorczych transporty kierowano na Wschód, głównie do europejskiej części Związku Radzieckiego. Teoretycznie "prace porządkowe" w myśl wytycznych Państwowego Komitetu Obrony ZSRR mieli wykonywać Niemcy. Rzecz w tym, że ponad milion "Niemców" faktycznie byli Polakami, którzy przyjęli III grupę Niemieckiej Listy Narodowościowej (DVL) do czego namawiał Kościół i rząd londyński.

Ok. 5 proc. zatrzymanych stanowiły kobiety. W ramach akcji, prowadzonych pod nadzorem NKWD i przy współudziale Milicji Obywatelskiej oraz UB, Sowieci szczególnie polowali na górników. Ojczyzna światowego proletariatu, po wygranej wojnie okupionej śmiercią dziesiątek milionów swych własnych obywateli, potrzebowała węgla i rąk do jego wydobywania. Śląscy górnicy jak najbardziej pasowali to tej roli. Brano ich na przymusowe roboty pojedynczo i grupowo. Bywało, że całe zmiany górników wychodzących z kopalni wpadały w ręce Armii Czerwonej. Ilu naszych górników wywieziono na Wschód? Szacunki są rozbieżne. Od ok. 10 tys. minimum do nawet 25 tys.

Wystawa w Chorzowie ( Siemianowicka 59) wpisuje się w kalendarz tegorocznych obchodów Tragedii Górnośląskiej. Organizowane są one w tych miastach, skąd wywożono ludzi na Wschód. 26 stycznia 2014 r. w katedrze pw. Chrystusa Króla w Katowicach odprawiona zostanie msza w intencji ofiar sowieckich wywózek...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.