Paliwa: PERN i Orlen chcą poprawić dostawy do aglomeracji Warszawy

1429793540 pern 01

fot: PERN

PERN jest jednoosobową spółka Skarbu Państwa, strategiczną dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i należącą do tzw. infrastruktury krytycznej

fot: PERN

PERN i PKN Orlen zawarły list intencyjny dotyczący poprawy zaopatrzenia w paliwa aglomeracji Warszawy poprzez budowę nowego odcinka rurociągu produktowego, czyli tłoczącego paliwa gotowe, z Płocka do podwarszawskich baz magazynowych.

Celem analizowanego projektu jest także poprawa bezpieczeństwa poprzez eliminację transportu kolejowego i samochodowego paliw z terenu Warszawy - poinformowały we wtorek PERN i PKN Orlen we wspólnym komunikacie.

PERN zarządza na terenie Polski siecią ponad 2,6 tys. km rurociągów naftowych i paliwowych oraz bazami magazynowymi o łącznej pojemności ok. 3,5 mln metrów sześc. PKN Orlen to największy krajowy producent paliw i jeden z największych podmiotów branży rafineryjno-petrochemicznej w Europie, którego zakład główny znajduje się w Płocku.

W podpisanym liście intencyjnym, obie spółki "wyraziły wolę podjęcia wspólnych działań w celu zbadania efektywności projektowanej inwestycji" budowy nowego odcinka rurociągu produktowego z Płocka do baz paliwowych pod Warszawą, "a w przypadku zadowalających wyników analizy, przystąpienia do negocjowania i podpisania umowy". W komunikacie nie podano zakładanego terminu zakończenia prac związanych z analizą projektu i przewidywanego, szacunkowego kosztu ewentualnej inwestycji.

"Strony porozumienia zidentyfikowały kilka wariantów umożliwiających poprawę efektywności zaopatrzenia aglomeracji warszawskiej (w paliwa - PAP) transportem rurociągowym. Oprócz zwiększenia stabilności dostaw oraz optymalizacji kosztów, celem projektu jest również poprawa bezpieczeństwa poprzez eliminację transportu kolejowego i samochodowego paliw z terenu Warszawy. Rurociągi zapewniają bowiem najtańszy, najbezpieczniejszy i najbardziej proekologiczny transport paliw" - podkreśliły PERN i PKN Orlen.

Obie spółki zapowiedziały, że ewentualna umowa na budowę nowego odcinka rurociągu paliwowego na trasie z Płocka do Warszawy uwzględniałaby m.in. "warunki pozwalające na osiągnięcie przez PERN satysfakcjonującego zwrotu z zainwestowanego kapitału, a PKN Orlen gwarantowałby poprawę warunków ekonomicznych i logistycznych zaopatrzenia rynku warszawskiego w produkty paliwowe".

Jak podano w komunikacie, "w przypadku, gdy obie spółki wspólnie podejmą decyzję o przystąpieniu do realizacji projektu, podmiotem inwestującym, a także odpowiedzialnym za organizację i przeprowadzenie procesu budowlanego będzie PERN". Spółka ta będzie także właścicielem nowego odcinka rurociągu paliwowego.

Według nieoficjalnych informacji PAP, analizowany projekt dotyczy zwiększenia ilości paliw gotowych dostarczanych rurociągiem z Płocka do baz w Emilianowie i Mościskach pod Warszawą.

"Rozważane są bardzo wstępnie różne warianty, w tym zamiany istniejącego odcinka rurociągu naftowego na rurociąg paliwowy, ewentualnie budowy nowego odcinka rurociągu produktowego o długości poniżej 100 km, tłoczącego olej napędowy i benzynę. Pod uwagę brane są różne trasy przebiegu takiego rurociągu" - powiedziało PAP źródło zbliżone do spółek.

PERN i PKN Orlen przypomniały w komunikacie, iż "są wieloletnimi partnerami współpracującymi w wielu obszarach służących wzmocnieniu i zapewnieniu pełnego bezpieczeństwa energetycznego kraju". "Obecnie spółki prowadzą rozmowy nad szeregiem inicjatyw zwiększających efektywność logistyki ropy naftowej i paliw. Ich celem jest zwiększenie dywersyfikacji kierunków dostaw ropy naftowej do rafinerii w Płocku oraz rozwój sieci rurociągów produktowych" - podkreśliły PERN i PKN Orlen.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.