Paliwa: nowe przepisy powinny pomóc w walce z szarą strefą

fot: ARC/Andrzej Bęben

Za litr benzyny bezołowiowej 95 płacimy średnio ok. 5,34 zł, czyli o 5 gr więcej niż przed dwoma tygodniami

fot: ARC/Andrzej Bęben

Nowe przepisy, m.in. z ustawy o zapasach paliw powinny pomóc w walce z szarą strefą na rynku paliw, jednak służby państwa powinny działać sprawniej - oceniali uczestnicy debaty "Jak wygrać z szarą strefą na polskim rynku paliwowym" w Centrum Prasowym PAP.

Dyrektor Departamentu Ropy i Gazu Ministerstwa Gospodarki Małgorzata Szymańska wyraziła przekonanie, że wprowadzona w ostatniej nowelizacji ustawy o zapasach paliw koncesja na obrót paliwami z zagranicą oraz wymóg prowadzenia handlu hurtowego wyłącznie między podmiotami z koncesjami, powinny zmienić sytuację zasadniczo.

Zapowiedziała też, że ministerstwo chce utworzyć publiczny rejestr tych przedsiębiorców, którzy mają koncesje i są zobowiązani do gromadzenia zapasów paliw.

Ta zmiana ustawy pozwoli na zidentyfikowanie podmiotów prowadzących rzeczywistą działalność na rynku - ocenił prezes Operatora Logistycznego Paliw Płynnych Daniel Betke. Jak dodał, dziś jest 8,5 tys. koncesji na obrót paliwami, ale osoby znające rynek wiedzą, że podmiotów, które prowadzą rzeczywistą, legalną działalność jest znacznie mniej. Publiczny rejestr pozwoliłby sprawdzić nie tylko wiarygodność kontrahenta, ale także np. to, kto i dlaczego został z niego wykreślony - zauważył Betke.

Wiceprezes spółki Anwim Zbigniew Łapiński ocenił jednak, że aktualne pozostaje pytanie, jak administracja będzie egzekwować prawo. Jak mówił, przejść granicznych przez które mogą legalnie przejeżdżać autocysterny z paliwem jest maksymalnie kilkanaście, a proceder ma charakter masowy. Widać więc, że działania administracji nie są skuteczne - stwierdził.

Ostatnia nowelizacja wprowadziła też obowiązek składania 10 mln kaucji towarzyszącej koncesji na import paliw. Jak podkreślała dyrektor Szymańska, nie powinno to utrudnić funkcjonowania rynku, bo dotyczy ok. 150 podmiotów, a nie dotyczy małych firm, np. niezależnych stacji paliw.

Zdaniem dyrektora ds. analiz rynku Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego Krzysztofa Romaniuka, kaucja nie jest wysoka w stosunku do środków angażowanych w obrót paliwami. To koszt jednej cysterny paliwa - podkreślił.

To może uszczelnić system, ale problemu nie rozwiąże; płacenie innej kaucji przewidywanej ustawą o VAT stało się sposobem legitymizacji działalności nieuczciwych firm - zauważyła z kolei dyrektor biura POPiHN Monika Kalinowska.

Zbigniew Łapiński wyraził jednak opinię, że dopóki nie będzie systemu płacenia podatków w momencie przekroczenia przez paliwo granicy, to szara strefa będzie dalej istniała, bo w cenie paliwa połowę stanowią podatki - na ich niepłaceniu można zyskać bardzo dużo. Łapiński dodał, że dla jego firmy 10 mln kaucji nie jest wielką kwotą pod warunkiem, że jej wpłacenie poskutkuje powiększeniem się legalnego rynku i zwiększeniem sprzedaży.

Również Piotr Szpakowski z PKN Orlen ocenił, że kaucja nie jest wysoka. Przypomniał, że w Czechach, gdzie wprowadzono obowiązkową kaucję dla wszystkich hurtowników, rozmiary szarej strefy spadły.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezes Kolei Śląskich: „Górnicy cenią stabilizację. My ją gwarantujemy”

Czy łatwo przekwalifikować górnika w maszynistę? Jak zagospodarować tereny kopalń, które kończą wydobycie? O tym rozmawialiśmy z prezesem Kolei Śląskich, Krzysztofem Klimoszem.

Guido dzien

O bezpieczeństwie w pokopalnianej przestrzeni

W wakacyjny czwartek, 16 lipca, w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu odbędzie się Dzień Bezpieczeństwa.

Hennig-Kloska; Polska zbudowała koalicję domagającą się reformy EU ETS

Polska zbudowała koalicję 10 państw członkowskich domagających się reformy EU ETS i realistycznej ścieżki redukcji emisji - poinformowała w środę ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że list z postulatami koalicjantów został przekazany Komisji Europejskiej.

Co trzeci Polak w ciągu ostatniego roku zetknął się z próbą cyberoszustwa

Co trzeci ankietowany Polak przyznał, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy otrzymał podejrzaną wiadomość lub telefon, które mogły być próbą podszycia się pod instytucję publiczną - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów.