Paliwa: najwyższe ceny od połowy stycznia

fot: Andrzej Bęben/ARC

W przyszłym tygodniu nie należy oczekiwać zmian cen paliw na stacjach benzynowych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Droga ropa przełożyła się na ceny paliw na stacjach. Benzyna i olej napędowy są najdroższe od połowy stycznia tego roku. Niestety, zważywszy na sytuację na rynku ropy, taniej nie będzie - przewiduje BM Reflex.

Litr benzyny 95-oktanowej kosztuje średnio 4,72 zł/l co oznacza wzrost 5 gr/l w skali tygodnia. Za litr oleju napędowego płacimy z kolei 6 gr/l więcej czyli 4,63 zł. Średnia detaliczna cena autogazu wzrosła natomiast 3 gr/l do poziomu 2,07 zł/l.

"Tym samym zarówno benzyna jak i olej napędowy są najdroższe od połowy stycznia tego roku" - napisał w czwartkowym, 29 marca, komentarzu analityk Rafał Zywert z BM Reflex.

W mijającym tygodniu najtaniej było w województwie dolnośląskim, gdzie średnio za litr benzyny i diesla trzeba zapłacić odpowiednio 4,63 zł/l oraz 4,53 zł/l. Dla porównania w warmińsko-mazurskim średni poziom cen benzyn i diesla to 4,80 zł/l oraz 4,74 zł/l.

Powodów do narzekań nie mają natomiast kierowcy tankujący autogaz, który jest zarówno 56 proc. tańszy od benzyny 95-oktanowej(czyli 2,65 zł/l) jak i 7 gr/l tańszy niż przed rokiem. Za litr benzyny i diesla płacimy odpowiednio 15 gr/l oraz 20 gr/l więcej niż przed rokiem.

"W dłuższym okresie, biorąc pod uwagę politykę OPEC i nadchodzący okres sezonowego wzrostu konsumpcji, ceny paliw mogą dalej rosnąć - przewiduje Zywert.

Jak przypomniał OPEC, Rosja oraz 9 pozostałych producentów ropy z poza OPEC od stycznia 2017 roku współpracują w sprawie utrzymania niższej produkcji, co wyraźnie wpłynęło na spadek nadwyżki światowych zapasów ropy naftowej.

"Dodatkowo problemy Wenezueli i gwałtowny spadek produkcji ropy naftowej w tym kraju wraz z niewiadomą co do przyszłych losów porozumienia nuklearnego z Iranem wpływają na wzrost ryzyka geopolitycznego i stanowią wraz z postępującym wzrostem konsumpcji ropy naftowej wyraźne wsparcie dla cen ropy naftowej" - podkreślił w komentarzu.

W jego opinii ograniczenia produkcji mogą trwać nieco dłuższej niż wstępnie oczekiwano.

"OPEC daje bowiem wyraźnie do zrozumienia, że zarówno obecny poziom zbilansowania rynku jak i poziom cen ropy nie jest dla kartelu satysfakcjonujący. Minister (ropy - PAP) Iraku (Jabbar al-Luaibi - PAP) poinformował w mijającym tygodniu, że OPEC i 10 producentów ropy z poza kartelu rozważa kontynuację współpracy również w 2019 roku. Wstępnie mówi się więc o tym, że niższe limity produkcji zostaną utrzymane do marca lub czerwca przyszłego roku, ale ostateczna decyzja może zapaść dopiero pod koniec roku. Dlatego też potencjał do większych spadków cen ropy naftowej wydaje się być bardzo ograniczony, chyba że wyraźnie pogorszyłaby się realna sfera gospodarki, co ujemnie wpłynęłoby na tempo wzrostu konsumpcji" - zauważył.

Również mimo dynamicznie rosnącej produkcji ropy w USA, sezonowy wzrost zapasów ropy naftowej na tamtejszym rynku jest stosunkowo niewielki.

"W dużej mierze wynika to z zauważalnego wzrostu konsumpcji i eskportu. W marcu średniotygodniowy poziom popytu na ropę w USA kształtował się na poziomie 20,75 mln baryłek dziennie, tak więc był blisko 6 proc. (1 mln baryłek dziennie) wyższy niż przed rokiem, a przecież okres sezonowego wzrostu konsumpcji dopiero przed nami. Ryzyko dalszego wzrostu cen ropy naftowej w II i III kwartale pozostaje bardzo wysokie. Obecnie prowzrostowe nastroje ogranicza nieco niepewna sytuacja na rynkach akcji i przyszłość relacji handlowych USA-Chiny" - przewiduje analityk. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej nowych zamówień i niższa produkcja

Wskaźnik PMI przemysłu w Polsce spadł w sierpniu do 48,3 pkt wobec 49 pkt w lipcu - poinformował S&P Global. Zdaniem ekspertów, tempo spadku produkcji i nowych zamówień przyspiesza.

Spółka pracująca dla górnictwa chce przedłużenia do 15 września terminu na złożenie ostatecznych propozycji układowych

PKP Cargo złożyło wniosek do sędziego-komisarza o przedłużenie terminu na złożenie ostatecznej wersji propozycji układowych do 15 września br. - podała spółka w poniedziałek w komunikacie. Propozycje te miały zostać złożone do 31 sierpnia br.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Domański: Wszystkie motory gospodarki pracują

Wzrost polskiego PKB w II kwartale o 3,9 proc. był wyższy od wstępnych szacunków - podkreślił minister finansów Andrzej Domański, komentując dane GUS. Ocenił, że wszystkie motory polskiej gospodarki pracują.