Paliwa: na Wiśle pojawiły się oleiste plamy

fot: ARC

Do momentu zatamowania wycieku 19 września 2010 roku do Zatoki Meksykańskiej wyciekło prawie 5 mln baryłek ropy

fot: ARC

PERN wypompowuje paliwo z rurociągu, który biegnie po dnie Wisły w rejonie Płocka (Mazowieckie). Robi to w miejscu, gdzie na rzece pojawiają oleiste plamy. Z powierzchni wody niewielkie plamy paliwa usuwają strażacy. Sytuacja jest stabilna, nie ma wzrostu wycieku.

W związku z zaistniałą sytuacją jeszcze w czwartek biegnący po dnie rzeki rurociąg PERN został odcięty zasuwami w rejonie Płocka po obu stronach Wisły. Oznacza to, że od tego czasu paliwo nie płynie tam już z innych odcinków magistrali.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka PERN Katarzyna Krasińska, nie jest wykluczone, że wypompowywanie paliwa z tego odcinka rurociągu potrwa co najmniej do niedzieli.

- Paliwo jest wypompowywane. Będziemy pracowali bez przerwy tak długo, jak będzie to konieczne. Wstępnie szacujemy, że akcja może być prowadzona jeszcze jutro - powiedziała w sobotę, 2 czerwca, PAP Krasińska. Dodała, że na rzece pojawiają się tylko śladowe ilości paliwa.

Plamy oleistej substancji - od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów kwadratowych - zauważono na Wiśle w rejonie sąsiadującej z rzeką ul. Grabówka na peryferiach Płocka, gdzie biegnie rurociąg PERN. Na miejscu działa zakładowa straż pożarna PERN i PKN Orlen oraz Państwowa Straż Pożarna. Plamy są wychwytywane przy pomocy zapór absorpcyjnych rozstawianych na rzece.

- Strażacy kontynuują akcję. Nasze działania się nie zmieniły. Wymieniamy zapory absorpcyjne na rzece po ich nasiąknięciu substancją - poinformował w sobotę PAP rzecznik płockiej komendy Państwowej Straży Pożarnej Edward Mysera. Wyjaśnił, że oceniając po liczbie zapór, które dotychczas wymieniono, plam na wodzie nie przybywa.

- Nie mamy wzrostu. Sytuacja jest stabilna - dodał Mysera.

Wcześniej zarówno PERN, jak i prezydent Płocka Andrzej Nowakowski informowali, że plamy oleistej substancji na Wiśle nie zagrażają środowisku i mieszkańcom miasta.

- Mamy deklarację ze strony PERN, że w ciągu 48 godzin uporają się z tą awarią - mówił w piątek, 1 czerwca, po posiedzeniu sztabu kryzysowego prezydent miasta.

- Najważniejsze, że awaria nie zagraża ujęciu wody dla mieszkańców miasta - dodał wówczas Nowakowski.

W maju i czerwcu 2015 r. PERN prowadził prace zabezpieczające rurociągi biegnące po dnie Wisły w Płocku przed nurtem - dodatkowa osłona miała zwiększyć ochronę magistrali przed ewentualnym uszkodzeniem. Jak informowała wówczas spółka, prace miały charakter prewencyjny i były związane z nanoszeniem przez wodę gruntu przykrywającego rurociągi. Wykorzystano wtedy m.in. worki z piaskiem i materace faszynowe z geowłókniny, które zostały dociążone kamiennym narzutem. Wykonana w ten sposób osłona miała stabilizować dno Wisły nad rurociągami. Rzeka w tym miejscu ma do 8 metrów głębokości - zależnie od stanu wody.

PERN informował w 2015 r., że to standardowe działania, wynikające z rygorystycznych procedur stosownych przez spółkę, których celem jest zagwarantowanie maksymalnie dużego bezpieczeństwa eksploatacji magistrali.

Wcześniej, od lat 60. do lat 80. XX wieku, rurociągi PERN przekraczające Wisłę w Płocku były zawieszone na specjalnej konstrukcji mostowej - ze względów bezpieczeństwa, w tym z uwagi na powtarzające się zagrożenie powodziowe, zdecydowano jednak o przeniesieniu magistrali pod dno rzeki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.