Paliwa na stacjach wciąż poniżej 5 zł za litr

fot: Krystian Krawczyk

Możliwy jest spadek cen benzyny 95-oktanowej, która może kosztować 5,02-5,13 zł za litr

fot: Krystian Krawczyk

Paliwa na stacjach wciąż poniżej 5 zł za litr - podaje BM Reflex. Analitycy zakładają, że w nadchodzącym tygodniu koszty tankowania pozostaną na niskim poziomie.

Jak napisali w piątkowym, 11 października, komentarzu analitycy portalu e-petrol, od kilku tygodni koszty tankowania wahają się nieznacznie a ceny paliw utrzymują się nieznacznie poniżej poziomu 5 złotych za litr benzyny bezołowiowej 95 i oleju napędowego.

Prognozowane przez analityków portalu przedziały cenowe na nadchodzący tydzień dla benzyny 95-oktanowej to: 4,91-5,02 zł/l , dla diesla 4,92-5,03 zł/l oraz 1,95-2,02 zł/l dla autogazu.

E-petrol zwraca uwagę, że pozostające na niskim poziomie notowania ropy naftowej powodują, że tankowanie w Polsce cały czas jest tanie.

"Na horyzoncie zbierają się już jednak czarne chmury, bo znowu rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie, które może przełożyć się na wzrost cen ropy. Ponadto, czynnikiem ryzyka dla niskich cen paliw w Polsce są też niedzielne wybory - analiza danych pokazuje, że powyborczy krajobraz w ostatnich latach sprzyjał wyraźnemu wzrostowi detalicznych marż na sprzedaży paliw" - wskazuje portal.

"Nasza prognoza na nadchodzący tydzień zakłada, że koszty tankowania pozostaną na niskim poziomie, ale wspominanym wcześniej czynnikiem ryzyka jest notowany zarówno przy okazji ostatnich wyborów samorządowych, jak i wyborów do europarlamentu, powyborczy wzrost marż detalicznych" - stwierdzili analitycy e-petrol. Dodali, że w obu przypadkach na przestrzeni 2-3 tygodni od głosowania marże na benzynie i oleju napędowym rosły o 10-30 groszy na litrze paliwa.

BM Reflex zaznaczył, że mijający tydzień przyniósł nam co prawda obniżki hurtowych cen benzyny Pb95 o 9 gr./l oraz diesla o 2 gr./l, ale trudno oczekiwać przełożenia tych spadków na krajowy rynek detaliczny i obniżek cen paliw.

Wskazał również, że ceny ropy naftowej po raz pierwszy od końca sierpnia kończą tydzień zwyżkami, choć skala obecnej korekty wzrostowej nie jest duża. W piątek rano ropa Brent w Londynie kosztuje ok. 60 dol za bartyłką i jest niecałe 2 dol. droższa niż przed tygodniem.

Jak przypomnieli analitycy BM Reflex, OPEC spodziewa się w przyszłym roku spadku popytu na swoją ropę o około 1,2 mln baryłek dziennie do 29,6 mln baryłek. Światowa konsumpcja paliw natomiast ma wzrosnąć 1,08 mln baryłek dziennie. "Według najnowszych szacunków średni poziom cen ropy Brent w IV kwartale ma wynieść 60 dol. za baryłkę a następnie spaść do 57 dol. w drugim kwartale 2020 r. W drugiej połowie roku 2020 ceny mają natomiast powrócić do średniego poziomu 62 dol za baryłkę" - wskazali.

W opinii e-petrol, od wyniku kończących się w piątek rozmów negocjatorów z Chin i USA może zależeć kierunek zmian na rynku naftowym w najbliższych dniach, a może nawet tygodniach. "Jeśli uda się wypracować porozumienie, które zapobiegnie dalszej podwyżce ceł, to lepsze perspektywy dla tempa wzrostu globalnej gospodarki w połączeniu z rosnącym znowu napięciem na Bliskim Wschodzie, będą wsparciem dla wyższych cen ropy" - czytamy w komentarzu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.