Palenie techniką sorbentową sposobem na smog?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Czy dla właścicieli tego typu pieców będzie również dotacja na wymianę ogrzewania?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nawet teraz, podczas pandemii, kiedy przemysł i komunikacja zwolniły, lokalnie jest problem ze smogiem z tzw. niskiej emisji. Odpowiednia technika spalania węgla w połączeniu z techniką sorbentową dają dobre rezultaty, aby tego zjawiska uniknąć i oddychać bardziej czystym powietrzem.

- Właściwie, na rynku nie ma dziś bardziej ekologicznej metody uzyskiwania ciepła i redukcji zanieczyszczeń – zapewnia Mariusz Dąbrowski, generalny dystrybutor produktu Sorbent ER-1, członek Zespołu Autorskiego WNM.

Na rynku już teraz istnieje prosty i szybki sposób na redukcję zanieczyszczeń. Jest to, wynaleziony przez rodzimych technologów z wodzisławskiego Zespołu Autorskiego WNM, kompozyt kruszyw Sorbent ER-1. Jego efektywność potwierdzona została badaniami w Katedrze Inżynierii Chemicznej i Projektowania Procesowego Wydziału Chemicznego Politechniki Śląskiej w zakresie redukcji pyłów SOx, NOx, CO.

Główną przyczyną smogu jest tzw. niska emisja. Tworzą ją m.in. lokalne kotłownie oraz domowe piece, w których spalany jest węgiel. Technika spalania opału w procesie redukcji zanieczyszczeń w powietrzu nie jest bez znaczenia. Palenie współprądowe, nazywane czasem „od góry”, jest procesem cyklicznym. Polega na wrzuceniu do paleniska odpowiedniej ilości opału, który po wypaleniu stanie się żarem. Następnie wystarczy żar umieścić na węglu, przy wylocie do komina.

- Palenie od góry nie zawsze jest paleniem współprądowym. Spalanie polega na utlenianiu opału, czyli napowietrzając (tlen czerpiemy z powietrza!) palący się opał dostarczamy wymaganą ilość tlenu do spalania opału i gazów odlotowych, które także ulegają spalaniu. Trzeba wziąć pod uwagę wylot do komina. Odpowiednia technika spalania polega na tym, by palić zgodnie z prądem, czyli kierunkiem wylotu na zewnątrz - mówi Mariusz Dąbrowski.

Taka technika spalania powoduje, że dym wydostający się z zimnego jeszcze opału musi najpierw przejść przez żar, gdzie inicjowany jest jego zapłon, a w konsekwencji spalenie zupełne nie tylko opału ale także emitowanych gazów odlotowych.

- Kiedy dzięki paleniu współprądowym spalanie się polepsza, spada zużycie paliwa a jednocześnie zmniejsza się emisja zanieczyszczeń. Z prostej przyczyny, gdyż to, co miało być dymem, zostało w znacznej części spalone i przekształcone na ciepło. Mówimy więc nie tylko o ekologicznym, ale też ekonomicznym aspekcie. - argumentuje Mariusz Dąbrowski.

Istnieje sposób, by ograniczyć emisję w jeszcze większym stopniu. Mowa tu o tzw. buforach ciepła. Mówiąc najprościej, są to zbiorniki na wodę, ciecz obiegową płynącą z kotła. Jest to doskonały sposób na magazynowanie energii cieplnej uwalnianego podczas procesu palenia, które niewykorzystane ucieka. Dzięki temu możliwa jest całkowita rezygnacja z palenia w kotle przez kilka dni w tygodniu. W takim wypadku nie powstaje żadna emisja.

Wdrożenie technologii sorbentowej redukuje szkodliwe zanieczyszczenia, a dzięki bardziej wydajnej technice spalania oraz buforom ciepła, możliwe jest jego oszczędzanie i magazynowanie. Bez zanieczyszczeń, bez smogu, bez problemów zdrowotnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.