Pada? Węgla nie kupisz

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Węglowe indeksy cenowe zwyżkowały w całym czwartym kwartale ubiegłego roku. Węgiel dla energetyki zdrożał w ujęciu kwartalnym o prawie 3 proc.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W kopalni Janina nie ma węgla? Jest, ale jak pada deszcz to klienci nie mogą go kupić. Mieszkańcy Libiąża i okolic, którzy dotychczas zaopatrywali się w węgiel bezpośrednio w Zakładzie Górniczym Janina, napotykają na poważne problemy. Od kilkunastu dni zakup surowca stał się praktycznie niemożliwy, co zaniepokoiło lokalną społeczność, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się sezonu grzewczego.

 Dlaczego brakuje węgla? Winne nowe przepisy

Południowy Koncern Węglowy, do którego należy kopalnia Janina, potwierdził doniesienia o utrudnieniach. Jak się okazuje, problem nie leży w braku węgla samego w sobie, lecz w nowym rozporządzeniu, które weszło w życie 1 lipca. Zgodnie z nim, wprowadzono zaostrzone normy jakości, zakazujące sprzedaży węgla o zawartości wilgoci powyżej 15%.

Biuro prasowe PKW wyjaśnia portalowi przelom.pl, że sprzedaż węgla dla gospodarstw domowych i kotłów o nominalnej mocy cieplnej poniżej 1 MW odbywa się obecnie jedynie okresowo i tylko przy sprzyjających warunkach atmosferycznych. W praktyce oznacza to, że węgiel produkowany w ZG Janina i ZG Sobieski musi zostać poddany procesowi obniżania wilgotności do wymaganego poziomu, a sprzedaż jest wstrzymywana w trakcie opadów deszczu oraz krótko po nich, ponieważ węgiel ma dużą zdolność chłonięcia wilgoci.

Inwestycje w zadaszenia i apele do Ministerstwa

Południowy Koncern Węglowy zdaje sobie sprawę z niedogodności, jakie nowe przepisy stwarzają dla klientów. Jak poinformowali przedstawiciele spółki, wielokrotnie postulowano o obniżenie parametru wilgoci do bardziej kompromisowego poziomu, jednak Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie wyraziło na to zgody.

W związku z tym, aby ograniczyć wpływ warunków atmosferycznych na dostępność węgla, w obu zakładach – Janina i Sobieski – trwają prace przygotowawcze do budowy specjalnych boksów z zadaszeniami. Mają one umożliwić składowanie i przechowywanie węgla w sposób chroniący go przed opadami, co powinno poprawić jego dostępność w przyszłości. Niestety, do czasu zakończenia tych inwestycji, mieszkańcy muszą liczyć się z ograniczeniami w zakupie węgla wynikającymi z zaostrzonych norm wilgotności. 

Jak czytamy na stronie Ministerstwa Klimatu; „Rozporządzenie Ministra Przemysłu oraz Ministra Klimatu i Środowiska w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych obowiązuje od 8 listopada 2024 roku.

Rozporządzenie określa wymagania jakościowe dla paliw stałych węglowych dopuszczonych do sprzedaży dla gospodarstw domowych i instalacji do 1 MW. Stanowi realizację celów poprawy jakości powietrza oraz polityki energetyczno-klimatycznej Polski.

Przyjęto w nim rozłożone w czasie/dop.red.: część weszła w życie właśnie 1 lipca 2025/ zmiany wartości parametrów jakościowych takich jak: zawartości siarki całkowitej, zawartości popiołu oraz wartości opałowej, czy też zawartości wilgoci całkowitej - czyli parametrów kluczowych i istotnych ze względu na emisję zanieczyszczeń powietrza oraz gazów cieplarnianych powstających w procesie spalania paliw.”

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Propozycja na piątek? Nocna szychta

W ostatnią lipcową noc będzie można się przekonać, jak wygląda Górny Śląsk po zmroku z okien kolei wąskotorowej.

1616666255 1615887806 stacje energi

Europejczycy chętniej kupują auta na prąd

W Europie sprzedaż samochodów elektrycznych rośnie i jest już większa niż benzynowych. W Polsce elektryki sprzedają się w tym roku słabiej z powodu braku dopłat - czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".

Odejdą od węgla. Duża inwestycja na południu woj. śląskiego

Już wiadomo, kto będzie dostarczał ciepło miastu Czechowice-Dziedzice. Od 2030 roku głównym dostawcą energii cieplnej będzie RCEkoenergia, spółka z Grupy Unimot.

2,3 miliarda butelek i puszek zwróconych w pół roku. System kaucyjny zmienia polskie ulice

Po pół roku pełnego funkcjonowania systemu kaucyjnego Polacy zwrócili już 2,3 miliarda opakowań – poinformowała w Sejmie wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska. Tylko w czerwcu, który przyniósł najwyższy dotąd miesięczny wynik, do systemu trafiło około 700 milionów butelek i puszek.