PAA: Radioaktywna chmura z nad Japonii na pewno do Polski nie dotrze
- Nie ma informacji o dystrybucji jodku potasu wśród ludności Japonii, w tym pośród mieszkańców ewakuowanych z terenów wokół elektrowni Fukushima Dai-ichi i Fukushima Dai-ni – poinformował portal nettg.pl dr Stanisław Latek.
Latek zapewnił również, że Państwowa Agencja Atomistyki cały czas śledzi komunikaty nadchodzące od dozoru japońskiego i Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.
- Dane o poziomie radiacji regularnie napływają do naszego centrum zdarzeń radiacyjnych Cezar i wskazują te same wartości co przed wybuchem japońskiego reaktora. Ta chmura do nas nie dotrze. Nie ma więc żadnych powodów do niepokoju – zapewnia Latka.
Jak zauważył – nie ma też potrzeby zaopatrywania się w środki zawierające jodek potasu. Zupełnie inna sytuacja panowała 25 lat temu po wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu, gdzie palił się reaktor.
-Substancje promieniotwórcze zostały wysoko uniesione po całej Europie – to prawda, ale też odległość palącego się reaktora od granic Polski była nieporównywalnie bliższa. Ponadto z uszkodzonego reaktora japońskiego nie wydostają się tak wielkie ilości substancji radioaktywnych jak w Czarnobylu – wyjaśnia rzecznik PAA.