OZE: zagraniczne firmy uciekają z Polski?

fot: Krystian Krawczyk

Farma o mocy 40 MW powstanie w miejscowości Wicko w powiecie lęborskim w województwie pomorskim

fot: Krystian Krawczyk

Firmy inwestujące w farmy wiatrowe tracą cierpliwość. Chcą się wycofać z Polski, nie czekając nawet na nowe przepisy - informuje Puls Biznesu.

O tym, że duński Dong i hiszpańska Iberdrola rozważają wycofanie się z polskiego sektora wiatrowego, plotkuje się w branży już od dawna.

Obie firmy to znaczący gracze na polskim rynku energetyki wiatrowej. Dong ma w Polsce trzy farmy wiatrowe o łącznej zainstalowanej mocy 111,5 MW, a Iberdrola 185 MW. Dla porównania: łączne moce wiatrowe Polski to 1,6 GW.

Branża wiatrowa nie jest zgodna co do podłoża decyzji o wyjściu firm z Polski. Przyczyną mogą być zmiany w polskich przepisach dotyczących odnawialnych źródeł energii (OZE), faworyzujące inwestycje morskie kosztem lądowych.

- Zamieszanie i niepewność związane z pracami nad nową ustawą o OZE na pewno nie pomagają inwestorom. Jeśli są to firmy ponadnarodowe, mają alternatywę w postaci inwestowania w innych krajach - podkreśla Kamil Kliszcz, analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

Część branży przypuszcza jednak, że o wyjściu z Polski zadecydowała strategia obu grup kapitałowych, zakładająca np. redukcję zadłużenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.