OZE: ustawa przerwała szaleństwo tworzenia projektów wiatrakowych

fot: Krystian Krawczyk

Na przełomie lat 2015 i 2016 do resortu środowiska i Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska napływało bardzo wiele skarg i petycji, w których domagano się zmiany przepisów dotyczących elektrowni wiatrowych lub proszono o interwencje w konkretnych przypadkach

fot: Krystian Krawczyk

Ustawa "antywiatrakowa" choć stwarza "pewne wątpliwości" interpretacyjne, czy "niezamierzone skutki prawne" przerwała szaleństwo tworzenia projektów wiatrakowych na każdym wolnym terenie w Polsce - wskazał dyrektor departamentu energii odnawialnej w resorcie energii Andrzej Kaźmierski.

- To było swoiste Klondike - powiedział Kazimierski w czwartek (9 listopada) na posiedzeniu sejmowej komisji, odnosząc się do czasów sprzed powstania nowych uregulowań wdrożonych w drodze ustawy z czerwca 2016 r. o inwestycjach w zakresie energetyki wiatrowej, czyli tzw. ustawy antywiatrakowej.

Oceną skutków wejścia tej ustawy w życie zajmowała się sejmowa komisja ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa.

- Na przełomie lat 2015 i 2016 do resortu środowiska i Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska napływało bardzo wiele skarg i petycji, w których domagano się zmiany przepisów dotyczących elektrowni wiatrowych lub proszono o interwencje w konkretnych przypadkach. Po uchwaleniu liczba takich protestów i petycji znacząco spadła - mówił Kaźmierski.

Ustawa wprowadza m.in. minimalną odległość elektrowni wiatrowej, w wysokości dziesięciokrotnej wysokości jej turbiny, od budynków mieszkalnych, parków narodowych, rezerwatów przyrody, parków krajobrazowych oraz leśnych kompleksów promocyjnych. Po półtora roku jej funkcjonowania okazało się, że zdarza się, że w przypadku istniejącego już wiatraka problemy z uzyskaniem pozwoleń ma budownictwo mieszkaniowe.

Kolejny problem dotyczy elektrowni postawionych jeszcze przed wejściem w życie obowiązujących przepisów. Zwrócił na niego uwagę resort środowiska w swojej opinii do projektu nowelizacji ustawy "antywiatrakowej", którą przygotowuje Ministerstwo Energii. Chodzi o to, że w ustawie brak regulacji dotyczących uchylenia - często z przyczyn formalnych - wcześniejszych decyzji. Faktycznie może to skutkować rozbiórką istniejących elektrowni, które były budowane według wcześniejszych przepisów, które nie uwzględniały konieczności zachowania minimalnej odległości, czy też powstały na terenie nieobjętym tzw. planem miejscowym.

- Konieczność rozbiórki stanowi nieuzasadniony rygoryzm wobec inwestorów, którzy zbudowali elektrownię wiatrową, zgodnie z wówczas obowiązującymi przepisami. Dlatego Ministerstwo Środowiska proponuje dodać przepisy, które rozwiążą ten problem - poinformował posłów Kaźmierski.

Przyznał ponadto, że w związku z wejściem w życie ustawy z czerwca 2016 pojawiły się "niezamierzone skutki prawne w postaci zmian opodatkowania". Faktycznie - jak wyjaśnił - chodzi o kilkukrotną podwyżkę podatku od nieruchomości, czy też brak możliwości modernizacji wiatraków - przez co "wzrasta ryzyko pogorszenia negatywnego wpływu tych instalacji na zdrowie i życie obywateli".

Chodzi o definicję budowli, zawartą w ustawie z 2016 r. Do czasu jej wejścia w życie podatek od nieruchomości gminy naliczały od części budowlanej turbin wiatrowych - czyli fundamentów i masztów. W ustawie zawarto jednak definicję budowli wynikającą z prawa budowlanego, z której wynika, że budowlą są również części techniczne - jak np. wirniki czy generatory. Zapisy nie dotyczą jednak innej energetyki - np. węglowej czy wodnej, gdzie generatory, turbiny są uznawane za urządzenia, a nie budowle. Powstały wątpliwości interpretacyjne, bo jedne samorządy naliczały podatek według starych zasad inne nowych. W projekcie nowelizacji ustawy znalazły się zapisy przywracające korzystny sposób wyliczania podatku, co oznacza, że byłby on naliczany tylko od części budowlanych elektrowni wiatrowych.

- Dalsze utrzymywanie wadliwych regulacji skutkujących zwiększeniem opodatkowania jedynie dla elektrowni wiatrowych, z dużym prawdopodobieństwem zostanie uznane przez Komisję Europejską za przyznanie pomocy publicznej innym kategoriom instalacji i źródeł - mówił Kaźmierski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.