„OZE-sroze. Węgla nam trzeba”, czyli kabaret posła Matusiaka
Poseł Grzegorz Matusiak znów postanowił o sobie przypomnieć w niekonwencjonalny sposób. W mediach społecznościowych umieścił nieco kabaretowe nagranie, w którym przekonuje, że „OZE-sroze” i „węgla nam trzeba”. Chyba zapomniał o tym za czyich rządów najbardziej spadło wydobycie węgla i zbudowano najwięcej OZE w historii Polski.
fot: FB/Grzegorz Matusiak
Poseł Grzegorz Matusiak mówi w nagraniu, że „OZE-sroze” i „węgla nam trzeba”
fot: FB/Grzegorz Matusiak
Poseł Grzegorz Matusiak znów postanowił o sobie przypomnieć w niekonwencjonalny sposób. W mediach społecznościowych umieścił nieco kabaretowe nagranie, w którym przekonuje, że „OZE-sroze” i „węgla nam trzeba”. Chyba zapomniał o tym za czyich rządów najbardziej spadło wydobycie węgla i zbudowano najwięcej OZE w historii Polski.
Na krótkim nagraniu, które poseł Grzegorz Matusiak umieścił w mediach społecznościowych, jest on w górniczym mundurze (jak to często bywa), w towarzystwie chyba trzech górniczych emerytów. Trzymają w rękach małe wiatraczki dla dzieci, a poseł PiS oznajmia:
- Szanowni państwo, wiatr wieje, wiatraki stoją, prądu nie ma. OZE-sroze.
Po czym wszyscy czterej teatralnym gestem wyrzucają wiatraczki i chórem powtarzają:
- Węgla nam trzeba, węgla nam trzeba.
Jak z tym węglem było? Słaba pamięć posła Grzegorza Matusiaka (i innych polityków PiS)
Wyszło nieco kabaretowo, a nagranie doczekało się ponad 600 komentarzy - trudno jednak znaleźć wśród nich jakiś pozytywny. Wielu komentujących dobrze pamięta to, o czym poseł Matusiak chyba zapomniał (lub tylko udaje, że nie pamięta).
Słabą pamięć ma zresztą wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości. Powtarzają, że „naszym potencjałem jest węgiel”, że węgiel to „polskie czarne złoto”, że trzeba „polski węgiel fedrować”. Mówią o budowie nowych kopalń i wreszcie, że rząd PiS „nie wygaszał żadnych kopalń”.
A jak było naprawdę? W latach 2015-2023 w stan likwidacji postawiono 14 kopalń węgla kamiennego lub ich wydzielonych części. W ciągu tych 8 lat rządów PiS udział węgla w miksie energetycznym spadł z poziomu ok. 87 do do ok. 63 proc., a zatrudnienie w górnictwie węgla kamiennego z ok. 100 tys. do ok. 75 tys. osób. I to rząd PiS w maju 2021 r. popisał ze stroną społeczną umowę społeczną dla górnictwa, która zakłada stopniowe wygaszanie wszystkich kopalń węgla kamiennego do 2049 roku.
„OZE-sroze”? A to za rządów PiS moc OZE wzrosła czterokrotnie
Co do „OZE-sroze” to przypomnimy tylko, że za rządów PiS, w latach 2015-2023, moc osiągalna odnawialnych źródeł energii w Polsce wzrosła czterokrotnie. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 6,9 GW do prawie 28 GW, a jeśli chodzi tylko o energetykę wiatrową z 4,9 GW do 9,3 GW.
Dzięki systemom wsparcia i dopłat wprowadzonych w czasie rządów PiS znacznie wzrosła także liczba prosumenckich mikroinstalacji fotowoltaicznych. Wówczas m.in. Przemysław Czarnek - kandydat PiS na premiera, który jest autorem powiedzenia „OZE-sroze” – korzystając z gminnego programu dotacji finansowanego ze środków Unii Europejskiej, zainstalował panele fotowoltaiczne na dachu swojego domu.