OZE: senackie komisje wstrzymują się z decyzją

fot: ARC

Senat zgłosił 11 poprawek do budżetu na 2012 r.

fot: ARC

Senackie komisje gospodarki i środowiska nie podjęły w czwartek (29 stycznia) decyzji ws. zapisu ustawy o OZE, którego uchylenia domaga się rząd. Przyjęta przez Sejm regulacja dotyczy taryf gwarantowanych dla mikroproducentów energii. Komisje zbiorą się ponownie w środę.

Na czwartkowym posiedzeniu komisje przyjęły poprawki porządkujące i redakcyjne i przez trzy godziny wysłuchiwały zwolenników i przeciwników taryf gwarantowanych dla mikroinstalacji OZE, które do ustawy trafiły jako przyjęty przez Sejm wniosek mniejszości. Zapis ten gwarantuje posiadaczom instalacji o mocy do 10 kW odkup od nich energii po cenie gwarantowanej i znacznie wyższej od rynkowej.

Przedstawiciele ministerstwa gospodarki argumentowali, że jeżeli takie rozwiązanie pozostanie, nastąpi gwałtowny rozwój mikroinstalacji, co pociągnie za sobą dodatkowe koszty. MG przygotowało prezentację, z której wynikało, że dzięki taryfom gwarantowanym oraz innym preferencjom z ustawy zakup instalacji spłaci się w 6-8 lat, a w efekcie będą one służyć celom zarobkowym - czyli produkcji energii na sprzedaż, a nie na własne potrzeby. Resort prognozuje tak szybki wzrost liczby prosumentów, że już w 2016 r. koszt dopłat dla nich tytułem taryf przekroczyłby 350 mln zł, a płacona przez wszystkich odbiorców opłata OZE wzrosłaby z 2,51 zł za MWh do 5,68 zł/MWh.

Wyliczenia te kwestionowali jednak zwolennicy energetyki prosumenckiej. Wskazywali, że korzystając z taryf, nie można dostać dotacji z NFOŚ, więc cała inwestycja i tak będzie mało rentowna, a prosumenci będą w stanie produkować marginalne ilości energii w skali kraju.

B. minister gospodarki Waldemar Pawlak szacował, że prosumentów będzie maksymalnie 300 tys. i będą wytwarzać 0,8 proc. energii. A same straty na przesyle energii w skali kraju to 6-7 proc. - zauważył. To decyzja wyłącznie polityczna - dodał.

Obok rządu uchylenia taryf domagali się przedstawiciele sektora energetycznego. Ich zdaniem, wzrost cen energii będzie jeszcze wyższy niż oszacowało MG. Co to jest 350 mln zł rocznie, skoro w jedną noc daliście górnikom 2,5 mld - pytał rząd jeden z prosumentów.

Specjalny list do komisji skierował Marek Woszczyk - prezes PGE, największej polskiej spółki energetycznej. Napisał m.in., że dynamiczny rozwój sektora OZE, zapoczątkowany przyjętym przez Sejm zapisem oznaczałby "drastyczny" spadek zużycia węgla kamiennego i "dramatyczne" pogorszenie sytuacji górnictwa w momencie jego restrukturyzacji.

Przy bardzo prawdopodobnym scenariuszu objęcia tymi taryfami instalacji o mocy 10 GW, spadek zużycia węgla wyniósłby 5 mln ton rocznie - argumentował w liście Woszczyk. Uruchomienie budowanych bloków na węgiel w Kozienicach, Jaworznie i Opolu, dzięki ich wyższej sprawności zredukuje zużycie węgla o 7 mln ton rocznie - odpierał ten argument prezesa PGE Pawlak.

Woszczyk napisał też, że nie dość, iż po wprowadzeniu taryf gwarantowanych ceny energii wzrosną, to wsparcie z nich trafi do chińskich producentów paneli fotowoltaicznych, nie przyczyniając się do rozwoju rodzimych technologii i tworzenia miejsc pracy. Dopłaty do OZE obciążające wszystkich odbiorców trafią do relatywnie wąskiej i zamożnej grupy właścicieli nieruchomości, których stać na wydatek kilkunastu czy więcej tys. zł na instalację OZE - argumentuje w liście prezes PGE.

Tymczasem w sondażu z 2014 r. na zlecenie koncernu RWE najwięcej zainteresowanych zakupem instalacji OZE było w grupie o dochodach 2,5-4 tys. zł netto, w grupie o dochodach wyższych było ich już ponad dwukrotnie mniej. 40 proc. zainteresowanych mieszkało w bloku lub budynku jednorodzinnym, a 60 proc. - we własnym domu czy bliźniaku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.