OZE: projekt ustawy krytykowany za współspalanie

fot: Maciej Dorosiński

Areał 50 ha daje możliwość pozyskania łącznie 28,5 tys. ton biomasy w całym cyklu życia plantacji (zbiory w okresach trzyletnich), który przewidywany jest na 22 lata. Wyprodukowana w ten sposób biomasa będzie spalana w jednostkach spółki i pozwoli w skali roku wytworzyć energię elektryczną potrzebną do oświetlenia ponad 122 tys. gospodarstw domowych

fot: Maciej Dorosiński

Wsparcie wielkich koncernów kosztem małych producentów energii i współspalania biomasy z węglem kosztem alternatywnych źródeł - to najważniejsze zarzuty pod adresem przygotowanego przez resort gospodarki projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE).

Komisja Europejska grozi Polsce wysokimi karami finansowymi za brak przepisów zgodnych z unijną dyrektywą promującej OZE. Pierwszy projekt ustawy o OZE ministerstwo gospodarki przedstawiło już dwa lat temu, jednak przez ten czas nie trafił on nawet pod obrady rządu.

We wrześniu 2013 r. resort przedstawił natomiast nową wersję projektu z dalekoidącymi zmianami. Wycofano się z dotowania bieżącej produkcji OZE na rzecz systemu aukcyjnego - gwarancje wsparcia na 15 lat dostaną te źródła, a które na aukcjach zaoferują najtańszą energię. Ma to minimalizować koszty systemu, bo - jak mówił w marcu 2013 r. premier Donald Tusk - "szukać będziemy takich polityk wsparcia, które będą faworyzowały takie źródła odnawialne, które z punktu widzenia odbiorcy nie podrożą za bardzo energii".

Szef rządu zauważył wtedy, że najtańsze źródła również nie są najlepsze z punktu widzenia polskiej gospodarki.

- Import skorup kokosowych czy spalanie polskich lasów też musi mieć swój limit, ograniczenie - mówił Tusk.

MG zadeklarowało potem, że wolą ustawodawcy jest ograniczenie współspalania. Jednak z uwag, również tych zgłoszonych do nowego projektu m.in. przez MF i URE wynika, że propozycje idą właśnie w kierunku wsparcia wielkich koncernów, spalających w swoich dużych blokach węgiel z biomasą.

Projekt ogranicza o połowę wsparcie dla istniejących instalacji współspalania, jednak wprowadza definicję "dedykowanego spalania wielopaliwowego", którego ta redukcja nie obejmie. A zdaniem ekspertów, dedykowane współspalanie od zwykłego różni się tylko tym, że biomasę i węgiel podaje się do kotła osobno, a nie zmieszane.

"Ustawa miała kierunkować wsparcie do małych źródeł, natomiast zmieni (...) kierunek na korzyść dużych źródeł, głównie dedykowanych instalacji spalania wielopaliwowego. Projekt utrzymuje wsparcie dla kontrowersyjnej technologii współspalania węgla z biomasą" - napisał w uwagach URE.

Urząd zauważył też m.in, że proponowany system jest skomplikowany i drogi.

Ministerstwo finansów zakwestionowało natomiast sposób kwalifikowania instalacji współspalania jako OZE.

"MF prosi o wyjaśnienie, dlaczego minimalny wkład biomasy (...) wynosi co najmniej 20 proc. a nie np. 50 proc. Tak liberalne, zdaniem Ministra Finansów, kryterium oznacza, że stosunkowa duża ilość instalacji spalania wielopaliwowego zostanie zakwalifikowana jako źródła OZE" - brzmi jedna z uwag.

MF zgłosiło również postulat ograniczenia czasu wsparcia z proponowanych 15 do 10 lat.

Z kolei ministerstwo rolnictwa wniosło o zmianę definicji drewna pełnowartościowego za spalanie którego wsparcie nie przysługuje. W ocenie tego resortu proponowany zapis może prowadzić do tego, że drewno pełnowartościowe będą kupować pośrednicy, rozdrabniać je i już jako odpadową biomasę odsprzedawać elektrowniom, które za spalenie dostaną wsparcie. Resort podkreślił w uwagach, że jego intencją jest uniemożliwienie takiego scenariusza.

Krytyka faworyzowania współspalania znalazła się też w uwagach branży OZE. Stowarzyszenie Energii Odnawialnej oceniło, że współspalanie powinno być traktowane jako technologia uzupełniająca, tymczasem projekt gwarantując 15 letni okres daje "dalece zawyżoną gwarancję stabilności inwestycyjnej". Proponowane zapisy oznaczają, że większość wsparcia trafi do dużych koncernów energetycznych, a szans na rozwój nie dostaną wiatraki na morzu i fotowoltaika - uważa SEO.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na to czekali mieszkańcy Katowic. Ważny wiadukt już otwarty

Spółka PKP PLK wybudowała nowy wiadukt drogowy na ul. Dobrego Urobku. Z obiektu mogą już korzystać kierowcy.

1748950456 cpkkoncepcja

Rada nadzorcza CPK odwołała prezesa Filipa Czernickiego

Rada nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego odwołała prezesa spółki Filipa Czernickiego, a także członka zarządu Dariusza Kusia - poinformował w piątek Port Polska. Czernicki szefem CPK był przez ponad dwa lata.

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A.