Katowice: Na Europejskim Kongresie Stalowym o transformacji energetycznej i roli węgla

fot: Maciej Dorosiński

- Stabilnym źródłem w Polsce jest węgiel, czyli surowiec, którego mamy pod dostatkiem - ocenił w czasie dyskusji wiceminister Marek Wesoły

fot: Maciej Dorosiński

+13 Zobacz galerię

Galeria
(16 zdjęć)

Przemysł stalowy i transformacja energetyczna stanowiły punkt wyjścia do dyskusji, która otworzyła drugi dzień obrad Europejskiego Kongresu Stalowego, który odbywa się w Katowicach. W panelu, który poprowadził dr hab. inż. Stanisław Tokarski z Głównego Instytutu Górnictwa udział wzięli m.in. Marek Wesoły, minister aktywów państwowych, Grzegorz Tobiszowski, europoseł oraz Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. W trakcie dyskusji poruszono temat unijnych regulacji w zakresie Zielonego Ładu, roli węgla, powstania Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, technologii CCS oraz współpracy ponad podziałami.

Dyskusję otworzył europoseł Grzegorz Tobiszowski, który zwrócił uwagę na fakt, że decyzje Unii Europejskiej dotyczące przemysłu są za bardzo zideologizowane.

- To ideologia bez analizy sytuacji – przyznał. Dodał, że jednak widać powoli zmiany postaw na europejskich salonach.

- W Unii rozpoczyna się dyskusja na temat tego, by jednak powstrzymać wypływ przemysłu. Pandemia pokazała, że uciekło nam know-how. Mówi się coraz głośniej, że jest luka w inwestycjach związanych z zieloną transformacją, że pojawia się luka czasowa, czyli coraz mniej czasu na wprowadzenie postulowanych zmian z zakresu Fit for 55. W połowie zeszłego roku to były głosy jednostkowe. Ostatnia debata w Strasburgu pokazała, że coraz więcej osób zdaje sobie z tego sprawę – powiedział europoseł.

Na unijne regulacje uwagę zwrócił wiceminister Marek Wesoły.

- Jesteśmy w ramach przepisów europejskich i musimy się do nich stosować, jeśli chcemy być członkiem Unii. Oczywiście próbujemy również oddziaływać na Unię poprzez negocjacje, poprzez naszych eurodeputowanych. Tu dziękuje im za to, że robią dobrą robotę. Podobnie jak europoseł Grzegorz Tobiszowski uważam, że ta narracja trochę się zmieniła. Mamy kilka korekt. To nie jest żadna rewolucja, ale na pewno jest to szansa. Liczę, że na zakończenie tego kongresu wybrzmią konkretne wnioski, które będziemy mogli przekazać na ręce pana europosła. To ma być głos branży stalowej, nie polityków. Ma on dotrzeć do tych, którzy stanowią prawo europejskie – powiedział Wesoły, który został także zapytany o powstanie NABE.

- Chcieliśmy znowu odpowiedzieć na oczekiwania Unii, czyli uwolnić nasze spółki energetyczne od śladu węglowego. Mają ogromne problemy z pozyskiwaniem środków finansowych. Banki po prostu odmawiały finansowania, jeśli firmy posiadały aktywa węglowe, więc trzeba było te aktywa z firm energetycznych wydzielić, aby spółki mogły się rozwijać – wyjaśnił przedstawiciel MAP.

- NABE jest nam potrzebne, bo musimy zadbać o elektrownie węglowe. Zgromadzić je w jednej spółce. Celowo nazwaliśmy to agencją bezpieczeństwa energetycznego. Dzisiaj węgiel - czy nam się to podoba, czy nie - jest podstawą energetyki w Polsce, daje nam bezpieczeństwo i stabilność dostaw – dodał.

Marek Wesoły odniósł się także do relacji OZE-węgiel.

- OZE bez węgla nie ma prawa istnienia w naszym kraju. Jeśli OZE nie zaprzyjaźni się z węglem, to nie będzie funkcjonować. Stabilnym źródłem w Polsce jest węgiel, czyli surowiec, którego mamy pod dostatkiem. Oczywiście jest jeszcze gaz, ale nie będę tutaj rozwijał tego wątku, bo przekonaliśmy się, że mamy jego ilości ograniczone i musimy liczyć na dostawy zewnątrz. Dlatego nabraliśmy w tym względzie trochę pokory – ocenił wiceminister.

Dodał, że w związku z węglem doszło do korekty w polityce energetycznej.

- Odpowiadamy na rzeczywistość, która nas otacza. Tego nie robi Unia Europejska. Stąd też ta korekta. Włączyliśmy węgiel jako paliwo przejściowe ponieważ uważamy, że on daje nam bezpieczeństwo. Nie zmieniamy jakoś diametralnie tego, że w poszczególnych latach będziemy od niego odchodzić, ale póki mamy możliwość, to będziemy opierać energetykę o węgiel i dochodzić jak najszybciej - w oparciu o ten własny surowiec - do nowych źródeł. Takimi ma być w Polsce atom, a ewentualnie w przyszłości technologie wodorowe – powiedział.

Dodał, że pod uwagę są brane technologie wychwytywania CO2 i zgazowania węgla.

- Unia Europejska się z nimi przeprosiła i to także mały sukces, że pojawia się możliwość ich stosowania. Szkoda, że tak późno, bo jako Polska bylibyśmy dzisiaj w innym miejscu, gdyby pozwolono nam to robić 10 lat temu – ocenił Wesoły.

Kwestię CCS poruszył także przewodniczący S Dominik Kolorz. Zwrócił uwagę m.in. na zmienności poglądów wśród unijnych urzędników.

- Gdy zaczęliśmy się zajmować polityką klimatyczną i spotykaliśmy się z premierem prof. Jerzym Buzkiem to technologia ta była jedyną, o której wszyscy unijny decydenci mówili, że bez niej nie ma możliwości zmniejszenia emisyjności. Dwa, trzy lata temu powtarzano natomiast, że CCS jest nieopłacalny. Teraz decydenci mówią, że to technologia, która trzeba brać pod uwagę – stwierdził związkowiec.

Przewodniczący odniósł się do polskiego miksu energetycznego.

- Nie mam nic przeciwko zielonemu wodorowi. Jestem zwolennikiem miksu energetycznego opartego o atom, OZE i trochę węgla. Miejmy jednak świadomość, że przez co najmniej dwie dekady zielona energia i wodór to będą najdroższe nośniki energetyczne – powiedział lider Solidarności.

Kolorz przedstawił także, jak widzi funkcjonowanie NABE.

- NABE ma być tak naprawdę stabilną „umieralnią”. To ma być takie dobre hospicjum dla energetyki węglowej. Dlaczego mimo wszystko tego chorego pacjenta nie postawić może nie na nogi, ale dać mu chociaż do jazdy taki dobry elektryczny wózek inwalidzki. Gdyby NABE miało możliwość modernizacji takich bloków 200 MW czy 400 MW, to wtedy ten okres przejściowy stabilnej energii opartej o węgiel - a tak to mamy zapisane w umowie społecznej - jest okresem bardzo realnym – przyznał.

Zachęcił też do współpracy ponad podziałami, tak jak miało to miejsce w przypadku dyrektywy metanowej.

- Zrobiliśmy wtedy kapitalną robotę. Udało się w miarę fajnie wynegocjować. Apeluję o to, abyśmy to nasze polskie piekiełko polityczne odrzucili w Europie. Mamy jeden cel – powiedział Kolorz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.