OZE: morska energetyka wiatrowa szansą dla gospodarki

fot: Kajetan Berezowski

Czy polskie wybrzeże może wkrótce wyglądać tak jak duńskie?

fot: Kajetan Berezowski

Morska energetyka wiatrowa w Polsce mogłaby się przyczynić do rozwoju naszego przemysłu stoczniowego, portów, czy pomóc w realizacji unijnych celów klimatycznych - mówili w poniedziałek w Warszawie uczestnicy konferencji "Morska energetyka wiatrowa kołem zamachowym polskiej gospodarki".

Jak mówił partner w McKinsey & Company Tomasz Marciniak, aby polskie firmy działające w sektorze off shore (morskiej energetyki wiatrowej) mogły zaistnieć i się rozwijać potrzebna jest jasno zdefiniowana perspektywa dla tego sektora.

Zdaniem senatora PO Kazimierza Kleiny, przemysł offshorowy w Polsce, który powstał w ciągu ostatnich kilku lat "dobrze się rozwija" - przede wszystkim na Pomorzu Zachodnim i Trójmieście, gdzie funkcjonują zakłady, które - jak mówił - żyją z produkcji dla offshore, choć nie dla naszej gospodarki. Członek zarządu ST Offshore ze Szczecina, która produkuje stalowe fundamenty dla morskich farm wiatrowych Jan Hambura powiedział, że 99 proc. produkcji firmy idzie na eksport. - Chcemy pracować dla polskiej branży - podkreślił.

Z kolei Jacek Kopczyński z MARS Shipyards & Offshore mówił, że z powodu sytuacji sektora ropy i gazu coraz więcej firm wchodzi w sektor energetyki wiatrowej. Jak dodał na rzecz tego sektora pracują stocznie Nauta i Gryfia. Kleina powiedział, że rozwój polskiej energetyki wiatrowej, mógłby stać się szansą dla mniejszych portów na naszym Wybrzeżu. Takie porty jak Łeba czy Ustka, które ciągle szukają na siebie pomysłu mogłyby się stać portami serwisowymi, korzystać zarówno na etapie budowy farm wiatrowych i w okresie ich eksploatacji.

Obecnie w Polsce realizowane są dwa projekty wiatrowych farm morskich o łącznej mocy 2,2 GW. Chodzi o projekty PGE Energia Odnawialna i Polenergia Bałtyk II i Polenergia Bałtyk III, w przypadku którego w lipcu ub. roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku (RDOŚ) wydała pierwszą decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach zabudowy. Jak mówił w poniedziałek Michał Michalski z Polenergii, firma "pomału przymierza się do wyboru technologii". Zauważył, że jest to bardzo kosztowny etap. Michalski zwrócił uwagę, że w polskim systemie wsparcia dla OZE, w systemie aukcyjnym, nie ma miejsca dla energii pochodzącej z wiatraków na morzu. Nie wiadomo nawet, kiedy miałyby takie aukcje być przeprowadzone. Podejmujemy ryzyko i prowadzimy projekt (budowy farm wiatrowych- PAP) w oparciu o przesłankę, że Polska prędzej czy później pójdzie w tym kierunku". Jak dodał - gdyby taka decyzja zapadła i w aukcjach w latach 2019 - 2020 znalazłaby się energia z farm morskich - to inwestycja mogłaby być uruchomiona w 2021 - 2022 r.

Uczestniczący w konferencji prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Eryk Kłossowski, pytany o to jak morskie farmy wiatrowe mogłyby wpłynąć na pracę systemu elektroenergetycznego przypomniał, że już obecnie 5,7 GW mocy zainstalowanej jest w " niestabilnych" wiatrakach na lądzie. Tymczasem - jak mówił bezpieczeństwo energetyczne kraju zapewnia ok. 50 - bardzo wysłużonych bloków węglowych o mocach ok 200 MW. Zauważył jednak, że pracują one "w reżimie dla którego nie były konstruowane". Chodzi o to, że ze względu na niestabilność lądowych źródeł wiatrowych, bloki te muszą być wyłączane. Jego zdaniem gdyby w miksie energetycznym pojawiły się farmy wiatrowe, to moglibyśmy liczyć na to, "że praca łącznie wszystkich źródeł wiatrowych nieco się ustabilizuje". Im większy udział offshoru w łącznej produkcji z farm wiatrowych (...) tym bardziej stabilna praca farm wiatrowych i tym mniejsza liczba unieruchomień bloków węglowych w systemie. To byłaby korzyść dla całego systemu energetycznego kraju - powiedział Kłossowski.

Zastępca dyrektora departamentu innowacji w Ministerstwie Rozwoju Jan Staniłko podkreślał, że technologia offshore nie jest tania i jego zdaniem bardziej opłacalna jest onshore (czyli lądowa) oraz panele fotowoltaiczne. Jego zdaniem polskiego podatnika nie będzie stać - w przeciwieństwie do podatnika niemieckiego na wspieranie tej technologii. Jak powiedział przyszłość morskiej energetyki wiatrowej będzie taka, jakie będą koszty wytwarzania energetyki konwencjonalnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Motyka: System energetyczny przygotowany na upały

Polski system energetyczny jest przygotowany na prognozowane wysokie temperatury powietrza - zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zwrócił uwagę, że podczas upałów spada wydajność paneli fotowoltaicznych.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.