OZE: ministerstwo pracuje nad autopoprawką do ustawy

fot: Krystian Krawczyk

NIK zauważył, że Odnawialne Źródła Energii - wykorzystujące w procesie przetwarzania np. siłę wiatru, promieniowanie słoneczne, spadki rzek czy energię pozyskiwaną z biomasy - cieszą się w Polsce coraz większą popularnością

fot: Krystian Krawczyk

Resort gospodarki pracuje nad autopoprawką do projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii, która miałaby dotyczyć systemu wsparcia dla wytwórców energii - poinformował dyrektor departamentu energii odnawialnej w resorcie gospodarki Janusz Pilitowski.

Pilitowski powiedział dziennikarzom w poniedziałek (26 listopada) w Sejmie, że autopoprawka opracowywana w ministerstwie gospodarki do projektu o OZE, jest odpowiedzią m.in. na głosy branży energetycznej dotyczące systemu wsparcia dla wytwórców energii.

W obowiązującym prawie energetycznym taki system funkcjonuje do 2017 roku. Zgodnie z projektem ustawy o OZE, wsparcie przysługiwałoby przez 15 lat.

Pilitowski wyjaśnił, że w przypadku modernizacji instalacji, będzie możliwość uzyskania wsparcia na kolejne lata.

- Przez modernizację rozumiemy poniesienie wkładu inwestycyjnego prowadzącego np. do podniesienia zainstalowanej mocy w elektrowni - dodał.

Podkreślił jednak, że z takiej pomocy nie będą mogli skorzystać "wielopaliwowi" producenci energii. Chodzi np. o współspalanie, czyli wykorzystywanie w produkcji energii jednocześnie paliw kopalnych i biomasy.

Dyrektor poinformował, że w przypadku hydroelektrowni resort gospodarki nie będzie oczekiwał podniesienia przez nie zainstalowanej mocy. Jak dodał, jest to trudne z przyczyn naturalnych, związanych np. z położeniem siłowni czy też odpowiednią ilością wody, która w różnych porach roku może być inna.

- Nie będzie musiał być to wzrost mocy, tylko modernizacja - zaznaczył Pilitowski. Dodał jednak, że nie jest jeszcze przesądzone, jak duże elektrownie wodne zostaną ewentualnym wsparciem objęte.

Pilitowski podkreślił, że resort gospodarki nie rozważa przywrócenia waloryzacji zastępczej.

- Podtrzymujemy rozwiązania zaproponowane wcześniej, czyli utrzymanie opłaty na stałym poziomie za MWh - dodał.

Zawarty w projekcie ustawy o OZE przepis o likwidacji indeksacji opłaty zastępczej budzi kontrowersje wśród organizacji branżowych. Projekt zakłada wprowadzenie stałej nominalnej wartości jednostkowej opłaty zastępczej na poziomie obowiązującym w 2012 roku (286,74 zł/MWh), podczas gdy obecnie opłata zastępcza jest waloryzowana Urząd Regulacji Energetyki o stopę inflacji.

Zgodnie z obowiązującym obecnie prawem, każdy producent energii musi uzyskiwać określoną jej część z OZE - ta energia jest droższa od pochodzącej z konwencjonalnych źródeł, co poświadcza się odpowiednimi dokumentami, tzw. zielonym certyfikatami. W przypadku, gdy nie ma takich certyfikatów, producent płaci tzw. opłatę zastępczą, która trafia do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Zarówno zakup energii z OZE, jak i opłata zastępcza to dodatkowe koszty, które przekładają się na końcową cenę energii.

Według przedstawicieli branży energetycznej brak waloryzacji może spowodować, że opłata zastępcza za kilka lat może stracić swoje znaczenie i nie będzie już instrumentem stymulowania rozwoju energii odnawialnej. Według nich drastycznie spadnie także cena tzw. zielonych certyfikatów, co przełoży się na mniejsze zyski.

- Każda zmiana w tej regulacji (indeksacji) zmienia reguły ekonomiczne funkcjonowania rynku wytwórców energii z OZE. Jeżeli pewien element sumy przychodów ulega zwiększeniu, to oznacza, że zwiększają się także zyski dla potencjalnych wytwórców. Trzeba pamiętać, że cały obszar sytemu wsparcia dla energii odnawialnej podlega notyfikacji przez Komisję Europejską - powiedział Pilitowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.