OZE: duże farmy gorsze niż rozwiązania rozproszone

fot: Krystian Krawczyk

Ten rok dla energetyki zielonej, a w szczególności wiatrowej, jest stracony

fot: Krystian Krawczyk

Budowanie elektrowni wiatrowych w modelu rozproszonym jest w Polsce obarczone niższym ryzykiem i bardziej opłacane niż stawianie dużych farm wiatrowych. Budując duże farmy wiatrowe trudniejszym i bardziej złożonym zadaniem jest dobór lokalizacji oraz podłączenie do sieci. W przypadku modelu rozproszonego wybór jest znacznie większy, a ryzyko niepowodzenia i potencjalne koszty dużo bardziej ograniczone. Umożliwia to osiągnięcie znacznie lepszych wyników finansowych.

- Kwestia przyłączeń jest jednym z powodów, dla których realizujemy model energetyki rozproszonej. Po to, by mieć większe możliwości wyboru lokalizacji, ograniczyć czas i ryzyko realizacji projektów, jak również nie być zmuszonym do ponoszenia ogromnych inwestycji związanych z przyłączeniem do sieci - tłumaczy Jacek Markowski, Członek Zarządu Centrum Rozwoju Energetyki, firmy specjalizującej się m.in. w projektach związanych z energetyką rozproszoną.

Projekty, w przypadku których moc jest ograniczona do 2 MW mogą być przyłączane do sieci średniego napięcia, która jest dużo bardziej rozbudowana niż sieć wysokiego napięcia wymagana dla projektów dużych farm wiatrowych. Także procedury administracyjne są w przypadku takich projektów prostsze i szybsze.

- Projekty dotyczące elektrowni wiatrowych o mocy do 2 MW są dużo bardziej efektywne zarówno na etapie budowy, jak i późniejszej eksploatacji. Krótszy czas realizacji, ograniczone ryzyko, łatwość podłączenia do sieci, jak i brak obowiązku przewidywania poziomu produkcji energii elektrycznej - wszystko to ma istotny wpływ na ostateczny rachunek ekonomiczny i możliwe zwroty z zainwestowanego kapitału dla inwestorów - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Jacek Markowski.

To głównie te czynniki sprawiły, że firma opracowała założenia dla modelu rozproszonego dostosowanego do warunków w Polsce i od kilku lat realizuje z powodzeniem duży wolumen projektów elektrowni wiatrowych w tym modelu. Koszt netto realizacji projektu elektrowni wiatrowej o mocy 2MW wynosi około 12 mln PLN, a biorąc pod uwagę malejące koszty turbin wiatrowych docelowo może być nawet o ponad 10proc. niższy.

- Będąc producentem poniżej 2 MW nie jesteśmy zmuszeni do tego, by deklarować jaką ilość energii elektrycznej wyprodukujemy. Dzięki temu niezależnie od warunków pogodowych i innych czynników mających wpływ na efektywność produkcji, wyprodukowana ilość energii będzie odebrana i będzie stanowiła przychód dla spółki - podkreśla Członek Zarządu Centrum Rozwoju Energetyki.

- Inwestycje w postaci elektrowni wiatrowych w modelu rozproszonym, które przygotowywaliśmy z myślą o stworzeniu rozwiązania pasywnego, będącego "maszynkę do zarabiania pieniędzy", są bardzo przemyślane, uwzględniają wszelkie aspekty realizacji tego typu projektów w Polsce i przede wszystkim są w pełni komercyjne, dzięki czemu bardzo odporne na przejściowe zawahania i spekulacje. Oczywiście, wpływ na ostateczny wynik ma cena energii, ale z naszej perspektywy jest to model najbardziej dopasowany do realiów naszego kraju - uważa Jacek Markowski.

Zdaniem prezesa, wiatraki są i pozostaną w Polsce najbardziej opłacalną technologią spośród wszystkich odnawialnych źródeł energii. Przejściową barierą w realizacji projektów są przedłużające się prace nad ustawą o OZE, które wstrzymują banki przed udziałem w finansowaniu projektów. Istotną kwestią jest również jakość wielu projektów.

- Farmy wiatrowe są i będą w Polsce atrakcyjnymi projektami. Pod warunkiem zapewnienia wysokiej jakości i profesjonalnego podejścia do doboru lokalizacji, jak i realizacji procedur administracyjnych. Centrum Rozwoju Energetyki stworzyło i wdrożyło złożoną metodykę realizacji tego typu projektów. Stosujemy ją także współpracując z firmami zewnętrznymi i przeprowadzając audyty projektów. Niestety wiele z uruchomionych i dostępnych na rynku projektów zawiera istotne wady formalno-prawne i pozostaje projektami wyłącznie "na papierze", bez możliwości ich skutecznej i efektywnej realizacji - twierdzi Jacek Markowski.

Moc polskich elektrowni wiatrowych wzrosła z poziomu 85 MW w 2005 roku do 1 616 MW w 2011 roku, co dało Polsce 12-te miejsce wśród wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej pod względem zainstalowanych mocy.

Pod względem wartości nowo oddanych do użytku mocy Polska, z ponad 430 MW, była w 2011 roku ósmym krajem w Unii. W 2012 roku w Polsce przybyło łącznie ponad 880MW nowych mocy w energetyce wiatrowej, co stanowi dwukrotność całkowitego przyrostu mocy w roku poprzednim.

W 2012 roku Polska znalazła się w czołowej dziesiątce globalnego rankingu atrakcyjności rynków energii wiatrowej na świecie. Z 8 miejscem Polska wyprzedziła takich potentatów energii wiatrowej, jak Hiszpania, Brazylia czy Holandia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.