OUG o akcji w Rydułtowach: - Nie idziemy po żywego górnika

Juzek grz OUG rybnik TAL

fot: Jolanta Talarczyk

- Nie idziemy po żywego górnika - powiedział Grzegorz Juzek, wicedyrektor OUG w Rybniku

fot: Jolanta Talarczyk

- Nie idziemy po żywego górnika - stwierdził krótko o godzinie 11.30 w rozmowie z nettg.pl Grzegorz Juzek, zastępca dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku, pytany o to, czy są szanse, że zasypany w Rydułtowach górnik żyje.

 

Wicedyrektor Juzek zastrzegł, że nie ma jeszcze opinii lekarskiej. Opiera się jednak na relacji ratownika, który przecisnął się pustkami w wyrobisku do zasypanego i miał z nim kontakt fizyczny, dotykał jego głowy.

 

Ekstremalne warunki, jakie panują w miejscu akcji, nie pozwalają wciąż na wydobycie poszkodowanego. Zastępy ratownicze wciąż pozostają w odległości około 7 metrów od zasypanego.

- Akcja ratownicza nadal trwa i będzie trwała do momentu wywiezienia górnika na powierzchnię. Może to nawet potrwać dwie doby, tak oceniają eksperci – dodał w telefonicznej rozmowie z portalem nettg.pl Grzegorz Juzek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.