Otulina iłowo-gipsowa ochroniła „Wieliczkę” przed powodzią

Wieliczka k erazma poland gov pl

fot: poland.gov.pl

Nigdy w ciągu 700 lat powodzie nie zagroziły komorom w "Wieliczce" - zapewnia dyrekcja zabytkowej kopalni

fot: poland.gov.pl

Kopalnia Soli w Wieliczce nie doznała żadnych szkód w związku z powodzią, która w Małopolsce zbierała obfite żniwo. Jak poinformowała portal nettg.pl dyrekcja kopalni, przed skutkami powodzi chroni ją otulina iłowo-gipsowa znajdująca się w ochronnej warstwie skał.

- Zapraszamy serdecznie do wielickich podziemi. Tutaj nigdy nie pada deszcz i panuje przyjemna temperatura w granicach 14-16 stopni Celsjusza – zachęca do zwiedzania tras turystycznych Marian Leśny, prezes zarządu Kopalni Soli „Wieliczka”.

Prezes Leśny informuje, że budowa geologiczna złoża sprawia, iż kopalnia „Wieliczka” odizolowana jest całkowicie od wód powierzchniowych i gruntowych ochronną warstwą skał, a konkretnie wspomnianą otuliną iłowo-gipsową. To wszystko zapewnia niemal stu procentową szczelność solnych wyrobisk. W dotychczasowej ponad 700. letniej historii kopalni powódź i inne kataklizmy nie miały w żaden sposób wpływu na funkcjonowanie obiektu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.