Otulina iłowo-gipsowa ochroniła „Wieliczkę” przed powodzią

Wieliczka k erazma poland gov pl

fot: poland.gov.pl

Nigdy w ciągu 700 lat powodzie nie zagroziły komorom w "Wieliczce" - zapewnia dyrekcja zabytkowej kopalni

fot: poland.gov.pl

Kopalnia Soli w Wieliczce nie doznała żadnych szkód w związku z powodzią, która w Małopolsce zbierała obfite żniwo. Jak poinformowała portal nettg.pl dyrekcja kopalni, przed skutkami powodzi chroni ją otulina iłowo-gipsowa znajdująca się w ochronnej warstwie skał.

- Zapraszamy serdecznie do wielickich podziemi. Tutaj nigdy nie pada deszcz i panuje przyjemna temperatura w granicach 14-16 stopni Celsjusza – zachęca do zwiedzania tras turystycznych Marian Leśny, prezes zarządu Kopalni Soli „Wieliczka”.

Prezes Leśny informuje, że budowa geologiczna złoża sprawia, iż kopalnia „Wieliczka” odizolowana jest całkowicie od wód powierzchniowych i gruntowych ochronną warstwą skał, a konkretnie wspomnianą otuliną iłowo-gipsową. To wszystko zapewnia niemal stu procentową szczelność solnych wyrobisk. W dotychczasowej ponad 700. letniej historii kopalni powódź i inne kataklizmy nie miały w żaden sposób wpływu na funkcjonowanie obiektu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.