Oszukani inwestorzy otrzymają pieniądze

Ponad 843 mln dolarów trafi do poszkodowanych inwestorów American International Group (AIG).

Podział tej kwoty zatwierdził sąd federalny. Informację o tym ogłosiła we wtorek amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Szacuje się, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy inspektorzy trafią do 257 tysięcy inwestorów AIG.

Zgodnie z przepisami poszkodowani mogą otrzymać rekompensatę z nieuczciwie zdobytych zysków spółki oraz z nałożonych na AIG kar. Wcześniej tylko nieuczciwie zdobyte zyski mogły być podzielone wśród inwestorów.

James Clarkson, dyrektor Regionalnego Biura SEC z Nowego Jorku uważa, że to kolejny przykład dbałości o ochronę inwestorów, którzy stracili w korporacyjnych
oszustwach.

Według ekspertów SEC spółka AIG w sprawozdaniach finansowych od 2000 r. do 2005 r. zamieszczała fałszywe i wprowadzające w błąd informacje na temat  swojej kondycji finansowej.

Przypomnijmy, że Sąd Rejonowy z Nowego Jorku 14 czerwca 2007 roku upoważnił Komisję do ustanowienia Funduszu, z którego zostaną wypłacone pieniądze poszkodowanym klientom AIG.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.