Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 785.36 USD (+0.82%)

Srebro

78.53 USD (+1.97%)

Ropa naftowa

97.48 USD (-1.82%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.93%)

Miedź

6.06 USD (+0.61%)

Węgiel kamienny

104.15 USD (+4.25%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 785.36 USD (+0.82%)

Srebro

78.53 USD (+1.97%)

Ropa naftowa

97.48 USD (-1.82%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.93%)

Miedź

6.06 USD (+0.61%)

Węgiel kamienny

104.15 USD (+4.25%)

OSW: niemiecka energetyka oparta na węglu, ale jego perspektywy słabe

fot: ARC

Na Targach w Poznaniu firmy z zagłębia Saary spotkają się ze zrzeszonymi w lubelskim klastrze, by uzgodnić m. in. podwykonawstwo specjalistycznych elementów i części oraz serwisowanie niemieckich maszyn

fot: ARC

44 proc. energii elektrycznej wyprodukowanej w Niemczech w 2014 r. pochodziło w elektrowni węglowych. Jednocześnie Niemcy mają plan redukcji emisji CO2 do 2050 r. o nawet 95 proc. w stosunku do 1990 r. To oznaczałoby całkowite odejście od energetyki węglowej - prognozuje Ośrodek Studiów Wschodnich.

Jak napisał w analizie dotyczącej przyszłości energetycznej Niemiec Rafał Bajczuk z Ośrodka Studiów Wschodnich, powołując się na dane Eurostatu (za 2012 rok), Niemcy są największym emitentem gazów cieplarnianych w UE i odpowiadają za 20,6 proc. wszystkich emisji.

Kolejni to Brytyjczycy (13,1 proc.), Francuzi (11 proc.), Włosi (10 proc.) i Polacy (8,6 proc.). W przeliczeniu na jednego mieszkańca niemieckie emisje są powyżej średniej unijnej, która wynosi 9 ton ekwiwalentu CO2 na głowę rocznie. RFN (11,4 ton) wyprzedzają tylko Czechy (12,5 ton), Irlandię (12,8 ton), Estonię (14,5 ton) i Luksemburg (22,6 ton). Polska z wynikiem 10,4 ton w przeliczeniu na mieszkańca emituje mniej niż RFN.

Na początku lipca niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energetyki opublikowało plan reformy niemieckiego rynku energii, który ma być wprowadzony w życie w obecnej kadencji rządu. Najważniejszą kwestią jest redukcja emisji z elektrowni węglowych. Jak przypomina Bajczuk, było to szeroko dyskutowane w ciągu bieżącego roku i przerodziło się w konflikt rządu z lobby węglowym. Kulminacją sporu była demonstracja górników węgla brunatnego w Berlinie. Rząd przyznaje, że osiągnięcie długofalowych celów redukcji emisji wymaga całkowitego zlikwidowania energetyki węglowej w Niemczech. Ma to nastąpić w ciągu 25-30 lat. Niemieccy ekolodzy i Partia Zielonych chcą proces przyśpieszyć (do 2030 roku).

Analityk OSW przypomina, że w przeszłości węgiel kamienny był podstawą niemieckiej gospodarki. Aż do połowy lat 60. XX wieku węgiel kamienny, uzupełniany przez węgiel brunatny, był podstawą niemieckiej energetyki, ciepłownictwa oraz transportu kolejowego. W 1956 roku (szczyt zużycia węgla w RFN) 86 proc. zużywanej energii pochodziło z węgla wydobywanego przede wszystkim w Zagłębiu Ruhry. W następnych latach górnictwo węgla kamiennego zaczęło się kurczyć, a udział węgla w produkcji energii w ciągu następnych dwudziestu lat spadł niemal o połowę.

W 1974 roku po raz pierwszy wprowadzono dotacje dla tego sektora, osiągnęły one najwyższy poziom w 1996 roku, kiedy budżety federalny i landowy przekazały sektorowi węglowemu 8,27 mld euro. Od tego czasu dotacje spadają, a wsparcie dla niemieckiego węgla kamiennego ma przede wszystkim wymiar społeczny i nie jest związane z bezpieczeństwem energetycznym. W 1997, 2003 oraz 2007 roku niemiecki rząd podpisał z organizacjami górniczymi porozumienia dotyczące zmniejszenia produkcji i stopniowego zamykania kopalń. Ostatnie porozumienie zakłada wygaśnięcie subwencji dla kopalni węgla kamiennego z końcem 2018 roku, co zostało również potwierdzone rozporządzeniem Unii Europejskiej. Obecnie na terenie RFN pod szyldem spółki RAG Deutsche Steinkohle AG działają trzy kopalnie węgla kamiennego, które zatrudniają ok. 9800 osób.

O ile węgiel kamienny zużywany przez niemiecką energetykę jest sprowadzany w prawie 90 proc. z zagranicy, to węgiel brunatny jest w całości wydobywany w Niemczech. W przeciwieństwie do węgla kamiennego jego zasoby w Niemczech są nadal spore, a branża nie pobiera subwencji. W 2013 roku Niemcy były największym na świecie konsumentem węgla brunatnego z wydobyciem na poziomie 183 mln ton rocznie, przed Chinami (147 mln ton), Rosją (73 mln ton).

Przy wydobyciu węgla brunatnego pracuje około 16,4 tys. pracowników, a w całym sektorze węgla brunatnego łącznie z kooperantami - ok. 70 tys. Mimo to - zauważa Bajczuk - wykorzystywanie węgla brunatnego w Niemczech jest kontrowersyjne. Przeciwko jego wydobywaniu przemawiają przede wszystkim argumenty natury środowiskowej; jest on najbardziej emisyjnym spośród wszystkich dostępnych paliw, a dodatkowo jego eksploatacja degraduje gleby i zmniejsza plony. - Drugim z powodów sprzeciwu wobec dalszego wykorzystywania węgla brunatnego są argumenty natury społecznej - realizacja planów rozbudowy kopalni odkrywkowych przez RWE i Vattenfall oznacza przymusowe przesiedlenie ok. 10 tys. osób, bezpowrotne zniszczenie ich małych ojczyzn oraz dziedzictwa materialnego-  - pisze Bajczuk.

Obecnie realizowana strategia energetyczna Niemiec zakłada przyspieszoną rezygnację z energetyki jądrowej i rozwój odnawialnych źródeł energii. Według planów rządu udział OZE w produkcji energii elektrycznej ma się stopniowo zwiększać z obecnych 26 proc do 80 proc. w 2050 roku, a emisje gazów cieplarnianych do 2050 r. mają spaść o 80-95 proc. w stosunku do roku 1990 roku. Strategia ta spowodowała wewnątrzniemiecki konflikt o węgiel brunatny.

W marcu 2015 roku kierowane przez Sigmara Gabriela (SPD) Ministerstwo Gospodarki i Energetyki przedstawiło plan reformy rynku energii, w którym zaproponowano wprowadzenie opłaty od emisji CO2 dla elektrowni węglowych, tzw. opłatę klimatyczną w wys. 18-20 euro za tonę CO2. Miałaby ona dotyczyć starszych niż 20-letnie elektrowni węglowych. Propozycja ta wzbudziła sprzeciw koncernów energetycznych i związków zawodowych. Argumentowali, że opodatkowanie elektrowni węglowych doprowadzi do likwidacji miejsc pracy i zapaści sektora węgla brunatnego. Przestrzegali, że wyłączenie zbyt wielu elektrowni węglowych może spowodować przerwy w dostawach prądu. Żądania oponentów znajdywały wsparcie polityków wszystkich partii z wyjątkiem Zielonych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Możliwe przedłużenie programu CPN, decyzja zależna od sytuacji na rynku ropy

Istnieje możliwość przedłużenia programu CPN na maj - wynika z wtorkowej wypowiedzi ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Zaznaczył , że decyzja w tej sprawie będzie uzależniona od dalszego rozwoju sytuacji na rynku ropy i czynników geopolitycznych.

PERN jest w stanie zapewnić tłoczenie ropy do Niemiec,, jeżeli Rosja wstrzyma tam dostawy z Kazachstanu

W przypadku wstrzymania tłoczenia ropy rurociągiem "Przyjaźń" do Niemiec i jednocześnie zainteresowania udziałowców niemieckich rafinerii dostawami tego surowca, przy czym nie byłby to podmiot rosyjski, PERN jest w stanie pomóc tłoczeniami z gdańskiego Naftoportu - poinformowała PAP spółka.

1726136452 srebrokghm

Górnicza spółka drugim największym producentem srebra na świecie

KGHM jest drugim co do wielkości wolumenu producentem srebra na świecie - czytamy w prestiżowym rankingu "World Silver Survey 2026. Rok temu spółka wyprodukowała 1347 ton tego kruszcu.

Domański: Tempo wzrostu produkcji przemysłowej najwyższe od czterech lat

Polska gospodarka przyspiesza mimo rosnących globalnych napięć i wahań cen ropy - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jak wskazał, produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, co jest najwyższym tempem od czterech lat.