Ostra krytyka zamiast sankcji wobec Rosji
Zdaniem polityków i komentatorów, wprowadzenie przez UE restrykcji wobec Rosji jest na razie nierealną kwestią. Wspólnota nie jest bowiem gotowa umierać za Gruzję. Ze względu na duże uzależnienie gospodarcze wielu krajów Unii Europejskiej od rosyjskiej ropy i gazu to jest poważne zagrożenie. W związku z tym dzisiaj mowy o sankcjach być nie może - stwierdził Zbigniew Chlebowski z PO. Dodał, że na razie trzeba dać jednolity sygnał, iż kraje Unii Europejskiej nie godzą się na ostre działania Rosji.
Z kolei Paweł Kowal z PiS liczy na coś więcej. Według niego Wspólnota musi zweryfikować podejście do omijającego nasz kraj Gazociągu Północnego. - Dzisiaj stosunek do Gazociągu Północnego w sposób szczególny jest stosunkiem do solidarności unijnej. I dzisiaj także, a może przede wszystkim Niemcy zdają egzamin solidarności unijnej - powiedział.
Wydaje się jednak, że bałtycka rura przetrwa tę próbę - ocenił portal informacyjny RMF FM. A sukcesem nadzwyczajnego szczytu UE będzie już samo ustalenie jednolitego stanowiska w sprawie konfliktu rosyjsko-gruzińskiego.