Ostatnia szansa dla węgla
fot: Kajetan Berezowski
Węgiel nie jest wpisany w europejski trend gospodarczy - akcentuje Piotr Nowiński
fot: Kajetan Berezowski
- CCS nie jest technologią idealną i wciąż pozostaje kontrowersyjną, ale bez niej nie uda się na tyle ograniczyć emisji CO2 w średnim terminie, aby efektywnie przeciwdziałać zmianom klimatycznym – twierdzi Piotr Nowiński z brukselskiej agencji „The Centre”.
W ubiegłym roku firma odpowiedzialna była za promowanie CCS w Unii Europejskiej. Kampania – zdaniem unijnych ekspertów z dziedziny nowoczesnych technologii udała się, a najlepszym tego dowodem mają być środki w kwocie 4,5 mld euro, jakie zostaną przeznaczone na wsparcie nowoczesnych instalacji bezemisyjnych.
Na spotkaniu z polskimi dziennikarzami w Brukseli 2 lipca Nowiński przyznał, że w Polsce potrzebny jest lobbing za CCS, w tym również lobbing środowiskowy.
- Wielkie koncerny energetyczne korzystają z doradztwa nawet kilku firm konsultingowych jednocześnie. Wiadomo przecież, że informacja o tym, że w konkretnej gminie przewidziana jest lokalizacja magazynu CO2 spowoduje protesty mieszkańców. Na to trzeba być przygotowanym i to jest jeszcze przed nami.
Na pytanie dziennikarza nettg.pl czy lobbowanie za CCS nie jest przypadkiem tożsame za lobbowaniem za węglem przedstawiciel „The Centre” stwierdził:
- Jeśli nie uda się wprowadzić CCS i zademonstrować, że jest to technologia pozwalająca zmniejszyć emisję CO2, trzeba będzie od węgla odejść. Dlatego można śmiało stwierdzić, że mamy do czynienia z lobbowaniem za ostatnią szansą dla węgla.
Większość danych naukowych jednoznacznie wskazuje, że to właśnie industrializacja winna jest dużemu wzrostowi udziału dwutlenku węgla w atmosferze, jaki nastąpił w ciągu minionych pięćdziesięciu lat. Są jednak naukowcy lansujący tezę, że działalność człowieka nie ma wielkiego wpływu na ocieplenie klimatyczne. Popierają ich również niektórzy politycy, m.in. Vaclav Klaus, prezydent Czech. Są oni jednak w zdecydowanej mniejszości.
Tymczasem szwedzka prezydencja w Unii, która rozpoczęła się 1 lipca br. z pewnością górnictwu sprzyjać nie będzie. Kolejne najprawdopodobniej też nie. Zwrot w tym względzie mógłby ewentualnie nadejść wraz z polską prezydencją. Jednak zdaniem ekspertów z Brukseli nikt nie potraktowałby tego poważnie.
- Węgiel nie jest wpisany w europejski trend gospodarczy. Wszyscy będą raczej deklarować odchodzenie od tego źródła energii z naciskiem na zmniejszanie emisji CO2, dlatego kwestia nowoczesnych technologii węglowych jest tak bardzo dla Polski ważna – konkluduje Nowiński.