Ostatni pociąg wąskotorowy z węglem odjechał dwadzieścia lat temu

fot: Tomasz Rzeczycki

Chociaż Górnośląskie Koleje Wąskotorowe zakończyły transport węgla w 2001 r., to w dalszym ciągu utrzymują na stanie wagony towarowe, w tym węglarki

fot: Tomasz Rzeczycki

Równo dwadzieścia lat temu, w połowie maja 2001 r., odbyła się ostatnia w Polsce dostawa węgla kamiennego po wąskim torze. Pociąg wąskotorowy zawiózł wówczas węgiel z KWK Rozbark w Bytomiu do elektrowni w Chorzowie. W ten sposób zamknęła się pewna epoka w dziejach Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, powstałych w połowie XIX w. właśnie jako kolej obsługująca zakłady przemysłowe na Górnym Śląsku.

Zorganizowany 15 maja 2001 r. pożegnalny przejazd zbiegł się w czasie z przekształceniami trwającymi i na kolei, i w górnictwie. Niewiele wcześniej weszła w życie ustawa o restrukturyzacji i komercjalizacji przedsiębiorstwa Polskie Koleje Państwowe. Postanowiono wtedy postawić w stan likwidacji wszystkie istniejące koleje wąskotorowe podległe PKP. Równocześnie chorzowska elektrownia zdecydowała się zrezygnować z usług wąskotorówki. Także bytomska KWK Centrum rozebrała tor swej wąskotorowej bocznicy. Odtąd stało się jasne, że Górnośląskie Koleje Wąskotorowe zdane będą na łaskę bądź niełaskę samorządów, jeśli te zechcą je przejąć na swe utrzymanie.

Na taki krok zdecydowały się Miasteczko Śląskie, Tarnowskie Góry i Bytom, przejmując grunt pod linią wąskotorową. Chorzów nie chciał, stąd w szybkim tempie linia od Bytomia przez Chorzów do Siemianowic Śląskich została zdemontowana przez złomiarzy.

Gdy skończyły się przewozy węgla, linia wąskotorowa przestawiła się na sezonowy tryb funkcjonowania, czyli wyłącznie na wakacyjne pociągi pasażerskie. Kursowały one codziennie w lipcu i sierpniu, od kilku lat jednak już tylko w wakacyjne soboty i niedziele. Przychód z biletów nie jest w stanie utrzymać kolei, stąd w dużym stopniu zależna jest ona od hojności samorządów.

Największe możliwości ma w tym względzie Bytom. Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych w 2018 r. otrzymało od Bytomia 15 tys. zł przy okazji Industriady, 150 tys. zł na dofinansowanie letnich pociągów oraz 280 tys. zł na modernizację części taboru. W 2019 r. przy okazji Industrady miasto wyłożyło 12 tys. zł., na letnie pociągi 15 tys. zł oraz 150 tys. zł na utrzymanie i ochronę infrastruktury. W 2020 r. gmina Bytom wydała 10 tys. zł na kursowanie pociągów w ramach Industriady oraz 22 tys. zł na dofinansowanie letnich pociągów.

Także na 2021 r. bytomski magistrat zaplanował wydatki na rzecz Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych: 10 tys. zł na Industriadę 2021 – Święto Szlaku Zabytków Techniki w Bytomiu oraz 15 150 zł na wiosenne kursy pociągów pasażerskich.

Oprócz wydatków na rzecz stowarzyszenia prowadzącego przewozy, gmina Bytom oraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia wydały spore kwoty na prace remontowe.

- 830 tys. zł kosztował w 2020 r. gminę remont 1160 m linii kolei wąskotorowej, którą kursuje Górnośląska Kolej Wąskotorowa łącząca Bytom z zalewem Nakło-Chechło w Miasteczku Śląskim. Utrzymanie jej w dobrym stanie wymaga stałych nakładów i modernizacji infrastruktury, która w tym roku została wyremontowana dzięki pozyskanemu przez miasto dofinansowaniu z Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w kwocie aż 769 tys. zł. W ramach zrealizowanych prac wykonawca zmodernizował torowisko wąskotorowe w okolicach stacji Bytom Karb Wąskotorowy, Bytom Północny oraz w rejonie Dąbrowy Miejskiej. Zdemontowane zostały stare podkłady i tory kolejowe, a następnie wykonano nowe podbudowy z kruszywa oraz położono nowe podkłady i tory kolejowe. Warto podkreślić, że cała inwestycja kosztowała 834 408 zł, z czego 769 407 zł wynosiło dofinansowanie z GZM-u, zaś 65 tys. zł pokryła gmina z budżetu miasta. W 2020 r. oprócz remontu torów kolejowych, miasto dofinansowało również Górnośląską Kolej Wąskotorową kwotą blisko 399 tys. zł, tym samym tylko w 2020 r. łącznie z remontem torowiska kolejowego gmina Bytom wspólnie z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią przekazały łącznie ponad 1,2 mln zł - wylicza Tomasz Sanecki z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

A co ze zbędnymi od dwudziestu lat wagonami węglarkami? W dalszym ciągu są na stanie, czekając na lepsze czasy. Przyszłość jest nieznana, być może w przyszłości realne będzie wznowienie przewozów towarowych.

-  Z grubsza mamy około 35 węglarek czteroosiowych systemu Ziehla, jedną węglarkę dwuosiową systemu Ziehla, jedną węglarkę niskościenną dwuosiową, kilka platform czteroosiowych, jedną dwuosiową, cztery wagony kryte stalowe czteroosiowe do przewozu płyt cynkowych, jeden wagon kryty stalowy dwuosiowy, kilka różnego typu i budowy wagonów krytych czteroosiowych, sześć wagonów pasażerskich rumuńskich typu A20D-P (serii Bxhpi), dwa wagony kryte stalowe (dawniej tarowe - do tarowania wag wagonowych) oraz kilka różnego rodzaju wagonów pochodzących z kolei przemysłowych. Do tego jeden wagon salonowy - wylicza Paweł Niemczuk, pełnomocnik zarządu Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych.

Bytomski samorząd wiąże pewne nadzieje z linią wąskotorową.

- Warto podkreślić, że 26 kwietnia Rada Miejska na wniosek prezydenta Bytomia Mariusza Wołosza przystąpiła jako członek do Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych. Przystępując do Stowarzyszenia, nasze miasto chce nie tylko zaangażować się w promocję tej atrakcji turystycznej, pamiątki historycznej i poprzemysłowej, jaką jest kolejka wąskotorowa z Bytomia do Miasteczka Śląskiego, ale również wykorzystać potencjał, jakim jest dla dalszego rozwoju kolei wąskotorowej wpisanie kopalni srebra w Tarnowskich Górach i rezerwatu „Segiet” na światową listę dziedzictwa UNESCO. Kolej wąskotorowa przebiega w pobliżu terenów wpisanych do UNESCO, a lokalizacja stacji kolejowych umożliwia miłośnikom przyrody oraz odkrywania podziemnych przygód szybki dojazd malowniczymi zakątkami naszego miasta - stwierdza Tomasz Sanecki z UM Bytom.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.