Osoby uprawnione do otrzymania rekompensat dostaną 10 000 złotych

kolejka w kopalni sośnica po wnioski o wypłatę rekompensaty za utracony deputat, pierwszy dzień wydawania formularzy

fot: Beata Szenowska/ARC

Z urzędów gmin od wtorku do notariuszy odsyłani są emeryci, którzy przyszli potwierdzić podpis zgodnie z instrukcją na wnioskach

fot: Beata Szenowska/ARC

W ciągu trzech miesięcy wpłynęło ponad 13,1 tys. wniosków o wypłatę rekompensaty za utracone prawo do bezpłatnego deputatu. Tym razem o 10 tys. zł. mogły ubiegać się m.in. wdowy i sieroty po górnikach. Wypłata ma się rozpocząć 1 czerwca i potrwać do końca roku.

Podstawą świadczenia jest ustawa z 23 listopada 2018 r. o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla oraz z tytułu zaprzestania pobierania go przez osoby niebędące pracownikami przedsiębiorstwa górniczego. Ustawa uzupełnia pierwszą z października 2017 r., która pozwoliła wypłacić pieniądze największej grupie rencistów i emerytów, którym wcześniej firmy jednostronnie wypowiedziały prawo do deputatu. Po 10 tys. zł otrzymało w ten sposób w zeszłym roku aż 211,9 tys. osób. Okazało się jednak, że przepisy nie uwzględniły pewnych grup. Tym razem o rekompensaty mogły się ubiegać: wdowy, wdowcy, sieroty po pracownikach lub rencistach mających ustalone uprawnienie do renty rodzinnej na dzień utraty prawa do bezpłatnego węgla lub zaprzestania jego pobierania; emerytki, emeryci i renciści pobierający zamiast swojej emerytury/renty świadczenie korzystniejsze po współmałżonku oraz osoby przebywające na świadczeniach przedemerytalnych, mające ustalone uprawnienie do świadczenia przedemerytalnego na dzień utraty prawa do bezpłatnego węgla. Według wstępnych wyliczeń tym razem uprawnionych miało być 24 tys. osób, a w budżecie państwa zagwarantowano na ten cel 240,8 mln zł.

Trzy miesiące
Zbieranie wniosków rozpoczęło się 22 stycznia i trwało aż do 23 kwietnia. Wnioski były przyjmowane w 18 punktach, które zostały uruchomione przez poszczególne spółki węglowe oraz Spółkę Restrukturyzacji Kopalń. To właśnie SRK, która otworzyła sześć punktów, przyjęła na siebie główny ciężar przyjmowania wniosków – wg wcześniejszych szacunków w tym przypadku ustawa mogła dotyczyć aż 18 tys. osób (chodzi o spółki górnicze, których zobowiązania przejęła SRK).

Jak się okazało, wniosków wpłynęło jednak znacznie mniej. Wg danych przekazanych przez Agencję Rozwoju Przemysłu do wtorku, 23 kwietnia, łączna liczba osób, które złożyły dokumenty przekroczyła 13,1 tys. Niewykluczone, że ta liczba jeszcze nieznacznie wzrośnie, bo wnioski można było również wysyłać pocztą. Skąd jednak tak duża różnica pomiędzy wstępnymi wyliczeniami, które mówiły o łącznej liczbie 24 tys. uprawnionych osób?

- Nie można mówić o przeszacowaniu. Przejęliśmy wszystkie przypadki, które mogą występować. Część osób pewnie wyjechała, część odeszła. Natomiast myśmy założyli liczbę maksymalną, żeby nie okazało się, że nagle zabraknie środków - argumentował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Spośród tej ogólnej liczby w samych tylko punktach należących do SRK przyjętych zostało 9261 wniosków. Dużo pracy mieli również pracownicy infolinii, gdzie przez cały czas działało pięć stanowisk. W ciągu 90 dni musieli odpowiedzieć na kilkadziesiąt tysięcy pytań.

- Największe problemy i wątpliwości dotyczyły m.in. tego, czy odejście na emeryturę lub rentę było z zakładu spełniającego kryteria określone w ustawie. My nie interpretujemy, a tylko sprawdzamy zgodność dostarczonych informacji z brzmieniem ustawy oraz to, czy dostarczone dokumenty odpowiadają tym wymaganiom, tj. jednoznacznie określają sytuację danej osoby – zaznaczył Wojciech Jaros, rzecznik SRK.

Przyjmowano i weryfikowano
Weryfikacja wniosków odbywała się już równolegle z ich przyjmowaniem. Do momentu zamknięcia punktów pracownicy SRK zweryfikowali 7883 wnioski. To oznacza, że pozostało jeszcze niespełna 1,4 tys. wniosków. Wiąże się to z koniecznością sprawdzania oświadczeń i dokumentów, znajdujących się po części w różnych archiwach.

- Odmowy, z którymi też trzeba się liczyć, wynikają najczęściej z niespełniania kryteriów obowiązującej ustawy, odsyłającej do treści zapisów zakładowych układów zbiorowych pracy, porozumień płacowych, z których odchodziły na emerytury/renty osoby uprawnione. W wypadku dzieci, wdów, wdowców – ci, po których przyjęto renty rodzinne – zaznacza Jaros. - Każda z sytuacji jest rozpatrywana indywidualnie. Zasada ogólna określa termin odejścia na emeryturę, rentę do 31 grudnia 2014 z przedsiębiorstwa górniczego, w którym na ten dzień obowiązywało takie świadczenie na podstawie układu zbiorowego pracy lub porozumienia płacowego. W wypadku rent rodzinnych – pobieranie świadczenia przyznanego na takiej zasadzie – dodaje rzecznik SRK.

Od czerwca do końca roku
Osoby, których wnioski zostaną pozytywnie rozpatrzone, nie otrzymają żadnego specjalnego powiadomienia, tylko pieniądze, które zostaną przelane na konto lub przesłane przekazem pocztowym. Wypłaty świadczeń rekompensacyjnych mają się rozpocząć wraz z początkiem czerwca i potrwać do końca roku.

Natomiast jeśli wniosek zostanie rozpatrzony negatywnie, a tym samym wnioskodawca uznany za osobę, której nie należy się rekompensata, to zostanie o tym powiadomiony w formie pisemnej, z podaniem przyczyny odmowy. Jeśli wnioskodawca nie zgadza się z odmową, to na odwołanie się od tej decyzji będzie miał 14 dni. Jako, że ustawa nie przewidziała trybu odwoławczego, pozostanie mu jedynie droga sądowa. Odwołanie w tym przypadku składa się do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.

Przedstawiciele SRK równocześnie apelują, aby osoby, które do końca listopada 2019 r. nie otrzymają wypłaty ani pisma odmownego, zwróciły się w celu wyjaśnienia sprawy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.