Osłabiony popyt na ropę naftową może się pogłębiać

Osłabiony popyt na ropę naftową może się pogłębiać, ale potencjał spadkowy na tym rynku jest już ograniczony - oceniła analityczka DM BOŚ Dorota Sierakowska. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że globalny popyt na ropę może spaść o 20 proc.

Zdaniem Sierakowskiej, postępująca izolacja coraz większej części ludności na świecie sprawia, że popyt na paliwa znacząco spada, a grożąca globalnej gospodarce głęboka recesja może dodatkowo zmniejszać zapotrzebowanie na ten surowiec.

"W bieżącym tygodniu swoje mało optymistyczne prognozy przedstawił szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MEA), Fatih Birol. Powiedział on, że ze względu na konsekwencje koronawirusa, światowy popyt na ropę naftową może spaść nawet o 20 mln baryłek dziennie, czyli około 20 proc. całkowitego globalnego popytu" - wskazała w swym piątkowym komentarzu.

Dodała, że na razie są to nieoficjalne prognozy, a dokładne wyliczenia MAE ma przedstawić w ciągu dwóch tygodni.

"Słowa Birola pokazują jednak, że pod kątem popytu na ropę, sytuacja może się jeszcze znacząco pogorszyć. Niemniej, pesymistyczne prognozy są już w dużej mierze uwzględnione w notowaniach ropy naftowej, więc potencjał spadkowy na tym rynku jest już ograniczony" - oceniła.

Jak wskazała, mimo że początek bieżącego tygodnia przyniósł odbicie notowań ropy naftowej w górę, kolejne dni na rynku tego surowca były okresem przewagi strony podażowej. W rezultacie, cena ropy nadal porusza się relatywnie niedaleko tegorocznych i wieloletnich minimów cenowych - oceniła.

Według niej presja podażowa na rynku ropy naftowej wynika przede wszystkim z perspektyw nadwyżki na globalnym rynku tego surowca. Ta z kolei jest powiązana z negatywnymi konsekwencjami koronawirusa w postaci m.in. osłabienia popytu na ropę naftową.

Jak zauważyła, spadek popytu na ropę dotyczy m.in. Arabii Saudyjskiej.

"Kraj ten zapowiadał znaczące zwiększenie wydobycia ropy od kwietnia, czyli od momentu wygaśnięcia porozumienia naftowego OPEC+. Jednak wiele wskazuje na to, że mimo obniżonych cen surowca, Saudyjczycy nie będą mogli liczyć na istotny wzrost popytu na swoją ropę" - zaznaczyła.

Dodała, że Royal Dutch Shell oraz amerykańskie rafinerie obniżają zamówienia na saudyjską ropę, fińska Neste nie zamawia w ogóle ropy z tego kraju w kwietniu.

Według ekspertki, mniejsze lub opóźnione dostawy zamawiają także rafinerie z Indii czy Polski.

"Saudyjczycy nie mogą liczyć nawet na Chiny. Unipec, będący częścią giganta Sinopec, nie zwiększy zamówień na ropę z Arabii Saudyjskiej, głównie ze względu na zwiększone koszty frachtu - a tych obniżyć się nie da w obliczu obserwowanego obecnie podwyższonego zapotrzebowania na tankowce"- oceniła.

Zdaniem Sierakowskiej powyższe informacje odzwierciedlają trudną sytuację na globalnym rynku ropy naftowej.

"Jednocześnie, mogą one świadczyć o coraz lepszych długoterminowych perspektywach dla cen ropy. Niewiele krajów będzie w stanie wytrzymać przedłużający się okres obecnych niskich cen tego surowca, a to zmusi producentów do interweniowania na tym rynku poprzez istotnie zmniejszenie produkcji lub porozumienia polityczne" - oszacowała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie strefy powstanie centrum danych z magazynem energii

Spółka LVL Energy kupiła od Dąbrowy Górniczej działkę o powierzchni 3,9282 ha w strefie inwestycyjnej w Tucznawie. Najważniejszym elementem planowanego w tym miejscu przedsięwzięcia będzie nowoczesne centrum przetwarzania danych (data center). Wartość inwestycji to co najmniej 2 mld zł.

Likwidacja bramek na zachodnim odcinku A4 w woj. śląskim może kosztować 7 mln zł

Likwidacja bramek poboru opłat na zachodnim odcinku A4 w woj. śląskim może kosztować ponad 7 mln zł - wynika z informacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Opłaty na nich były pobierane w latach 2012-2023.

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.