Osłabienie złotego po optymistycznym początku tygodnia

fot: ARC

Państwo czeka na podatki od obywateli...

fot: ARC

Wtorek (17 marca) przyniósł osłabienie złotego w stosunku do głównych walut. Według analityków, jest to efekt ostrożności inwestorów przed środowym posiedzeniem Fed. Przed godz. 18 za euro trzeba było zapłacić 4,13 zł, za dolara 3,90 zł, a za franka 3,88 zł.

Zdaniem analityka DM BOŚ Konrada Ryczki, lekkie osłabienie polskiej waluty oraz innych walut rynków wschodzących, mogło być spowodowane oczekiwaniem na zakończenie posiedzenia amerykańskiego banku centralnego (Fed) w środę.

- Rynek zakłada, iż będzie to swoisty test ostatnich oczekiwań związanych z rozegraniem mocniejszego dolara pod przyszłe zacieśnianie polityki monetarnej w USA. Ostatnie spekulacje zakładają, iż Federalny Komitet ds. Otwartego Rynku (FOMC) usunie z komunikatu zdanie o konieczności prowadzenia "cierpliwej polityki monetarnej" oraz zasugeruje czerwiec jako potencjalny moment podwyżek stóp - uważa Ryczko.

Analityk DM BOŚ zaznaczył jednak, że te oczekiwania wydają mu się stosunkowo wygórowane, a nieznacznie łagodniejszy komunikat Fed może osłabić dolara i poprawić notowania bardziej ryzykownych walut.

Dyrektor działu analiz Admiral Markets Marcin Kiepas jest zdania, że środowe posiedzenie Fed-u będzie wydarzeniem światowym. - Może ono mieć nie tylko duży, ale w pewnych warunkach nawet kolosalny wpływ na notowania złotego i innych walut regionu. Posiedzenie to bowiem ma szanse przybliżyć nas do pierwszej od lat podwyżki stóp procentowych w USA - stwierdził.

- To wprawdzie jest już częściowo zdyskontowane, ale w cenach nie ma natomiast tego, co Fed może jeszcze zakomunikować rynkom. Tymczasem wystarczy, że w zdecydowany sposób zwróci uwagę na niekorzystny dla gospodarki wpływ mocnego dolara i natychmiast wywoła to silne wahania na rynku walutowym - dodał analityk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Realizacja parku technologicznego z Tajwanem oznacza miliardy dolarów inwestycji

Realizacja wspólnie z Tajwanem projektu wielkiego parku technologicznego w Miękini na Dolnym Śląsku oznacza miliardy dolarów inwestycji i tysiące miejsc pracy - zapowiedział premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc.

W kolejnych miesiącach średnioroczny wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc. - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS o wynagrodzeniu i zatrudnieniu w maju. Dodali, że informacje te są dla Rady Polityki Pieniężnej "korzystnym zestawem danych".

Polska drugim w UE producentem truskawek

Polska, po Hiszpanii, jest największym producentem truskawek w UE. Należą one do ulubionych owoców Polaków, są też chętnie kupowane przez odbiorców zagranicznych. W latach 2016-2025 eksportowano od 45 - 70 proc. krajowej produkcji truskawek - poinformował PAP Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.