Osiem miesięcy w zawieszeniu za fałszywe papiery górnika
Proceder ujawnili policjanci z Jaworzna i Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Zatrzymany został przewodniczący komisji, Jan K., oraz współpracujący z nim pośrednik. Temu pierwszemu przedstawiono zarzut przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Sąd zdecydował o aresztowaniu podejrzanego na 3 miesiące.
Zarzuty usłyszeli też dwaj inni członkowie komisji, których nazwiska widniały na poświadczających nieprawdę dokumentach. A zarzuty wręczania korzyści majątkowych członkom komisji przedstawiono też 130 górnikom, którzy również poniosą odpowiedzialność karną za posługiwanie się, poświadczającymi nieprawdę, dokumentami, a poprzez to – wyłudzanie nienależnego wynagrodzenia.
Do tej pory do jaworznickiego SR wpłynęło 88 aktów oskarżenia. Większość spraw została już zakończona. Górnicy na ogół przyznawali się do winy, składając wnioski o skazanie bez przeprowadzania rozprawy. W przykładowo wybranych wyrokach sędziowie orzekali do ośmiu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na dwuletni okres próby.
Uzyskanie ,,papierów” górnika eksploatacji podziemnej jest warte zachodu i – jak widać – także,, kopertówki” z kilkusetzłotową zawartością. – Niewykwalifikowany chłop, pozyskany z rynku pracy, zaczyna zazwyczaj od gitary (czytaj: łopaty) z pensją mniej więcej 2 tys. zł na rękę miesięcznie. Natomiast ten, legitymujący się zawodowymi uprawnieniami górnika, bierze na początek w granicach 2,5–3,5 tys. zł – wyjaśnia personalny jednej z kopalń.
– Z pierwszych ustaleń wynikało, że wśród osób, posługujących się uzyskanymi za łapówki zawodowymi świadectwami, dominowali nowo zaangażowani górnicy libiąskiego ZG,, Janina” i jaworznickiego ZG,, Sobieski” – tłumaczy powody zaangażowania w tę sprawę jaworznickiej Prokuratury Rejonowej prokurator Lilianna Sobańska. Organizatorem wątpliwej jakości kursów był Ośrodek Szkolenia przy rybnickim Oddziale Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa. Jego strona internetowa obwieszcza, iż posiada on akredytację Śląskiego Kuratorium Oświaty. I to ono desygnuje Państwową Komisję Egzaminacyjną, nadającą zawodowe uprawnienia rozmaitych górniczych specjalności. Adolf Sosna, wiceprezes rybnickiego Zarządu Oddziału SITG, odżegnuje się od praktyk wydawania trefnych świadectw zawodowych. – Sam byłem członkiem Państwowej Komisji Egzaminacyjnej. Kwalifikacyjne egzaminy odbywały się prawidłowo i nie było możliwości korupcyjnych przekrętów. Dochodzenie, jakoby tak było, koncentrowało się w rejonie Jaworzna. Nie mogę wykluczyć, że przewodniczący komisji dopuścił się jakichś nadużyć w podpisywaniu świadectw kwalifikacyjnych – przekonuje Sosna.