Gospodarka: Orlen czeka na embargo ogólnounijne

1647343979 stacja orlen 03

fot: Orlen

W wyniku przejęcia liczba stacji Orlenu na Słowacji wzrośnie do 47

fot: Orlen

PKN Orlen zrezygnuje z importu rosyjskiej ropy, gdy UE nałoży odpowiednie sankcje - oświadczył w czwartek w Sejmie wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki. Jak stwierdził, rezygnacja z obowiązującego kontraktu rodzi ryzyko odszkodowań.

Orlen rezygnuje z rosyjskiej ropy i bardzo mocno deklaruje, że zaprzestanie zakupów rosyjskiej ropy natychmiast po wprowadzeniu embarga w UE - stwierdził Małecki, odpowiadając na pytanie posłów o zakupy przez PKN Orlen ropy z Rosji w styczniu 2023 r.

Orlen czeka na embargo ogólnounijne. Nie kupuje rosyjskiej ropy na rynku spot. Polska domaga się ogólnoeuropejskich sankcji, aby polskie rafinerie mogły bez ryzyka zrezygnować z rosyjskiej ropy - powiedział wiceminister, zaznaczając, że zerwanie obowiązującego kontraktu rodzi ryzyko konieczności wypłaty odszkodowań stronie rosyjskiej. Przypomniał, że w styczniu Orlen nie przedłużył upływającego kontraktu z koncernem Rosnieft, a jedyny obowiązujący do końca 2024 r. kontrakt z firmą Tatnieft pokrywa ok. 10 proc. zapotrzebowania rafinerii Orlenu.

Orlen jako jedna z pierwszych firm w Europie zrezygnował z importu rosyjskiej ropy drogą morską oraz importu rosyjskiego diesla. (...) Po raz pierwszy w historii 90 proc. ropy w rafineriach ropy Orlen pochodzi z innych kierunków niż rosyjski. Orlen ma rozbudowaną bazę dostawców z Europy i spoza Europy. Z tymi dostawcami na przestrzeni ostatnich lat nawiązał silne partnerskie relacje. Sprowadził i przebadał 100 gatunków ropy spoza Rosji - podkreślił wiceminister.

Zakończony w styczniu 2023 r. kontrakt Orlenu z Rosnieftią przewidywał dostawy 300 tys. ton ropy miesięczne. Na mocy kontraktu z firmą Tatnieft polski koncern kupuje 200 tys. ton ropy miesięcznie, a umowa z tym rosyjskim dostawcą kończy się w grudniu 2024 r.

Jak wcześniej podkreślał prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, koncern nie ma tytułu prawnego do zerwania umów długoterminowych na dostawy rosyjskiej ropy i jest to możliwe tylko w przypadku nałożenia sankcji na dostawy surowca z Rosji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.