Orlen: za gazem łupkowym na Lubelszczyźnie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Uruchomienie w kraju wydobycia gazu łupkowego jest jednym z priorytetów rządu

fot: Andrzej Bęben/ARC

W ramach poszukiwań złóż gazu łupkowego PKN Orlen rozpoczął w poniedziałek 24 września wiercenie otworu horyzontalnego we wsi Syczyn na terenie koncesji Wierzbica w województwie lubelskim. To drugi otwór poszukiwawczy w tej miejscowości.

Odwiert horyzontalny składa się z odcinka pionowego i poziomego. Jak poinformował płocki koncern, prace w Syczynie potrwają około dwóch miesięcy. W kolejnym etapie wykonane zostanie pierwsze w województwie lubelskim szczelinowanie poziomego odcinka otworu, co ułatwić ma uwalnianie się gazu.

PKN Orlen podjął decyzję o kontynuowaniu poszukiwań w Syczynie po wykonaniu pod koniec 2011 r. pierwszego odwiertu badawczego o głębokości 2879 metrów i analizie pobranych próbek. Uruchamiany tam odwiert będzie jednocześnie pierwszym otworem poziomym na koncesjach poszukiwawczych płockiego koncernu w Polsce.

W Syczynie wiercenie poziome wykonane zostanie na głębokości 2700 m, a całkowita długość odwiertu wyniesie około 4000 metrów.

"Otwór horyzontalny zaprojektowany został w najbardziej perspektywicznym pasie badanej formacji łupkowej" - informuje w komunikacie PKN Orlen, Wiesław Prugar, prezes Orlen Upstream, spółki płockiego koncernu do poszukiwań ropy i gazu.

Prugar zaznaczył, że przy planowaniu i realizacji odwiertu horyzontalnego wymagana jest wyjątkowa precyzja.

"Najważniejsze, aby odcinek poziomy wykonać dokładnie w wyznaczonym kierunku i na optymalnej głębokości. Trajektorię otworu należy zaprojektować z uwzględnieniem zmiennych własności skał łupkowych. Poważna praca inżynierska już za nami. Jesteśmy pełni optymizmu co do rezultatów naszych prac wiertniczych w Syczynie" - dodał prezes.

W efekcie podjętych prac wiertniczych w Syczynie pod koniec 2011 r. pobrano do analizy 300 metrów próbek rdzenia skalnego. Skały łupkowe zbadano na zawartość materii organicznej i pod kątem właściwości mechanicznych. Wykonano także analizę parametrów łupków w tym rejonie, badając m.in. ich porowatość, przepuszczalność i podatność na kruszenie. Wyniki tych analiz - według PKN Orlen - "okazały się na tyle zachęcające, że pozwoliły na podjęcie decyzji o kontynuacji prac poszukiwawczych w tej lokalizacji".

PKN Orlen podał, że po wykonaniu otworu horyzontalnego w Syczynie zostanie wykonany zabieg szczelinowania, a wraz z nim test produkcyjny. Kluczowym momentem tego procesu będzie wytworzenie kontrolowanego ciśnienia, pod którym woda wtłoczona do otworu wiertniczego powoduje rozszczelnienie skały. W utworzone w ten sposób szczeliny wpompowany zostanie piasek o odpowiednio dobranej granulacji, co pozwoli na uwolnienie gazu ze skały i umożliwi jego przypływ do otworu i dalej na powierzchnię.

Pod koniec marca Orlen Upstream informował, iż spółka ta planuje w tym roku wywiercić do sześciu otworów badawczych w regionie lubelskim w poszukiwaniu gazu z łupków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.