Orlen wycofał się z projektu sekwestracji CO2 w Norwegii

fot: Andrzej Bęben/ARC

Fundusz Modernizacyjny działa od 2021 r. i wspiera obecnie transformację energetyczną w 13 państwach członkowskich UE, w tym w Polsce

fot: Andrzej Bęben/ARC

Z powodu niewystarczającej stropy zwrot z inwestycji Orlen wycofał się projektu sekwestracji CO2 w Norwegii - poinformowała  spółka. Według Orlenu, analizy wykazały, że projekt Polaris może przyjąć mniej CO2 niż zakładano.

Przystępując do projektu, Orlen Upstream Norway (norweska spółka koncernu, dawne PGNiG Upstream Norway) zakładał, że na koncesji będzie można zatłaczać od 2 do 6 mln ton CO2 rocznie. Po objęciu udziałów w projekcie, spółka przeprowadziła analizy geologiczne i geofizyczne struktury Polaris, które wykazały, że potencjał zatłaczania jest na niższym poziomie tego przedziału. Miało to wpływ na ekonomikę całego projektu, w szczególności spowodowało wzrost jednostkowych kosztów składowania - uzasadnił Orlen. Jako pierwszy o wycofaniu się koncernu z projektu Polaris napisał Business Insider.

Orlen prowadził z partnerem w tym projekcie rozmowy w celu znalezienia rozwiązania zapewniającego satysfakcjonującą stopę zwrotu z inwestycji mimo mniejszego potencjału zatłaczania CO2, ale nie przyniosły one rezultatu. Dlatego Orlen Upstream Norway, w uzgodnieniu z Orlenem, zdecydował o zakończeniu udziału w projekcie - zaznaczył koncern.

Orlen podkreślił, że zainteresowany jest rozwojem kompetencji i potencjału technicznego CCS (wychwyt i sekwestracja CO2) i do końca 2030 r. koncern planuje uzyskać zdolność zatłaczania lub zagospodarowania 3 mln ton CO2 rocznie.

Sekwestracja dwutlenku węgla jest ważnym narzędziem dekarbonizacji aktywów rafineryjno-petrochemicznych w Grupie Orlen, dlatego spółka analizuje inne projekty i programy CCS, szukając takich, które pozwolą na realizację aspiracji koncernu w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych, a jednocześnie będą spełniać oczekiwania, co do ryzyka oraz rentowności - poinformował koncern. Jak zaznaczył, do tego celu zostaną wykorzystane wiedza i doświadczenie uzyskane przez Orlen Upstream Norway przy projekcie Polaris.

PGNiG Upstream Norway podpisało z norweską firmą Horisont Energi umowę objęcia 50 proc. udziałów w leżącej na Morzu Barentsa koncesji Polaris w grudniu 2023 r. Na początku stycznia 2024 r. norweskie ministerstwo energii zatwierdziło spółkę Orlenu jako operatora koncesji. Koncern przewidywał, że jego udział w inwestycji wyniesie do 1 mld dol.

Według ówczesnych informacji Orlenu, pojemność struktur geologicznych koncesji Polaris, przypadająca na udział PGNiG Upstream Norway, była szacowana łącznie na ok. 100 milionów ton CO2, co powinno umożliwić prowadzenie działalności magazynowej przez 12-25 lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hennig-Kloska: Propozycja KE łagodzi wpływ polityki klimatycznej na państwa UE

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła, że opublikowane w piątek propozycje reformy systemu ETS przez KE oznaczają złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że resort będzie zabiegał o wolniejsze niż chce KE wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Tusk: Polska ma od dzisiaj jeszcze bardziej uprzywilejowaną pozycję w ETS

Po raz kolejny Polska otrzymała pozytywną odpowiedź na swoje oczekiwania, aby pewne regulacje UE były bardziej sprzyjające dla kraju - powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do zaproponowanej przez KE reformy systemu ETS. Jego zdaniem, teraz Polska ma jeszcze bardziej uprzywilejowaną pozycję w tym względzie.

Politechnika Śląska wykształci wielu nowych inżynierów. Ale nie tych od górnictwa

Politechnika Śląska ogłosiła najpopularniejsze kierunki tegorocznej rekrutacji. Sprawdziliśmy, jakie jest zainteresowanie studiowaniem tych związanych z górnictwem.

Spór o handel emisjami. W tej walce nie jesteśmy sami!

Obywatele Europy nie powinni być narażeni na nowe podatki klimatyczne w obecnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej