Orlen szacuje budżet projektu farmy wiatrowej na Bałtyku 4,73 mld euro

1647343924 rafineria orlen 11

fot: Orlen

Zrównoważone inwestycje w segmencie petrochemicznym są kluczowym elementem strategii ORLEN2030

fot: Orlen

Zarząd i rada nadzorcza Orlenu wydały warunkowe decyzje inwestycyjne dotyczące uruchomienia fazy budowy projektu morskiej farmy wiatrowej zlokalizowanej w Polskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej Bałtyku, o maksymalnej mocy do 1200 MW. Całkowity budżet projektu szacowany jest na ok. 4,73 mld euro.

Orlen podał w komunikacie giełdowym, że projekt będzie realizowany przez spółkę Baltic Power w oparciu o umowę wspólnego przedsięwzięcia pomiędzy Orlenem, Baltic Power oraz NP Baltic Wind, spółką z grupy kapitałowej Northland Power Inc. Orlen ma ponad 51 proc. udziałów w Baltic Power.

Jak przekazał koncern, całkowity budżet projektu szacowany jest na około 4,73 mld euro i zawiera wydatki inwestycyjne z ubezpieczeniem w kwocie ok. 4,05 mld euro, a także koszty finansowania i rezerwę dodatkową.

Budowa morskiej farmy wiatrowej ma się rozpocząć w 2023 roku, a oddanie inwestycji do użytkowania planowane jest na 2026 rok.

Jak podano w komunikacie Orlenu, udziałowcy zakładają, że finansowanie projektu realizowane będzie w formule Project Finance, czyli modelu, w którym spłata zobowiązań z tytułu finansowania udzielonego Baltic Power przez banki i inne polskie i zagraniczne instytucje finansowe w formie kredytów i akredytyw, oparta będzie na przyszłych nadwyżkach finansowych generowanych przez projekt.

Formuła finansowania w modelu Project Finance jest szczególnie korzystna dla inwestycji, które wymagają znacznych nakładów inwestycyjnych i czasu na osiągnięcie pełnej wydajności, takich jak budowa i eksploatacja morskich farm wiatrowych - dodano.

Wyjaśniono, że decyzja inwestycyjna wejdzie ostatecznie w życie po spełnieniu się odpowiednich warunków, w tym m.in. pozyskania finansowania projektu oraz skompletowania wymaganych pozwoleń budowlanych.

Zgodnie ze strategią Orlenu, koncern zakłada uzyskanie ok. 9 GW mocy zainstalowanych w OZE do 2030 roku. Część z nich mają stanowić projekty morskiej energetyki wiatrowej.

Orlen informował wcześniej, że realizowana wraz z kanadyjskim Northland Power inwestycja Baltic Power jest najbardziej zaawansowanym projektem budowy morskiej farmy wiatrowej w Polsce. W maju br. Baltic Power rozpoczął w gminie Choczewo budowę lądowej infrastruktury umożliwiającej dostarczenie energii elektrycznej produkowanej na morzu do sieci krajowej. Prace na morzu rozpoczną się w roku 2024, a w 2026 r. farma wiatrowa Baltic Power ma zacząć produkować energię.

Orlen to multienergetyczny koncern posiadający m.in. siedem rafinerii (z czego cztery w Polsce), ok. 3,1 tys. stacji paliw oraz rozbudowany segment petrochemiczny i wydobywczy węglowodorów. Grupa prowadzi również szereg inwestycji związanych z energetyką odnawialną, jak farmy wiatrowe i fotowoltaiczne. Do 2030 r. zamierza uruchomić co najmniej jeden mały reaktor jądrowy SMR. Skarb Państwa ma 49,9 proc. udziałów w Orlenie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Studentka psychologii UŚ uczestniczką analogowej misji kosmicznej

Milena Zając, studentka Kolegium Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, realizująca psychologię jako kierunek wiodący, wzięła udział w analogowej misji kosmicznej „Libra”, która odbyła się w czerwcu 2026 roku w habitacie LunAres Research Station w Pile.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.

Rewitalizacja terenów po kopalni Anna nabiera tempa

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna, dzięki m.in. środkom unijnym. Praca trwa, jak widać na naszym filmie, a na efekty trzeba będzie poczekać do 2029 roku.

Polska ogłasza koniec węgla. A może jednak zróbmy to po chińsku?

W Dalad Banner w Mongolii Wewnętrznej w północnych Chinach znajduje się ogromna farma fotowoltaiczna. W jej pobliżu znajduje się kopalnia węgla. OZE i węgiel nie wykluczają się, a wręcz przeciwnie. W procesie transformacji energetycznej wzajemnie się uzupełniają. Pisze o tym Bloomberg News. Może przy polskim odchodzeniu od węgla warto czerpać z chińskich wzorców?