Orlen rozwija sieć ładowania w Europie. Pierwszy hub ruszył w Niemczech

Orlen uruchomił w Niemczech swój pierwszy wielostanowiskowy hub szybkiego ładowania samochodów elektrycznych pod marką Orlen Charge. Obiekt działa przy autostradzie A23, w Elmshorn niedaleko Hamburga, gdzie znajduje się siedziba spółki Orlen Deutschland. Kierowcy mogą skorzystać z 16 punktów ładowania, każdy o mocy do 400 kW, co pozwala znacząco skrócić czas postoju w podróży.

fot: Orlen

Do końca 2026 roku w Niemczech powstanie jeszcze 360 punktów szybkiego ładowania Orlen Charge

fot: Orlen

Orlen uruchomił w Niemczech swój pierwszy wielostanowiskowy hub szybkiego ładowania samochodów elektrycznych pod marką Orlen Charge. Obiekt działa przy autostradzie A23, w Elmshorn niedaleko Hamburga, gdzie znajduje się siedziba spółki Orlen Deutschland. Kierowcy mogą skorzystać z 16 punktów ładowania, każdy o mocy do 400 kW, co pozwala znacząco skrócić czas postoju w podróży.

– Rozwój elektromobilności jest jednym z kierunków, w których Orlen konsekwentnie buduje nowoczesną, zintegrowaną ofertę dla klientów. Uruchomienie pierwszego hubu Orlen Charge w Niemczech pokazuje, że nasze inwestycje w infrastrukturę ładowania wychodzą poza rynek krajowy i odpowiadają na potrzeby kierowców także na pozostałych rynkach, na których jesteśmy obecni. Chcemy, aby podróżowanie samochodem elektrycznym było coraz prostsze, wygodniejsze i bardziej dostępne, a Orlen był naturalnym partnerem klientów w tej zmianie – mówi Marek Balawejder, wiceprezes zarządu Orlenu ds. Consumer & Products.

Hub w Elmshorn oferuje 16 punktów szybkiego ładowania, każdy – podobnie jak w hubach Orlen Charge w Polsce – o mocy do 400 kW. Wszystkie stanowiska są zadaszone, a zamontowane na dachu panele fotowoltaiczne wspierają zasilanie obiektu energią ze źródeł odnawialnych.

Z myślą o komforcie podróżnych obiekt wyposażono także w toalety, miejsca odpoczynku, odkurzacze i kompresory samochodowe oraz samoobsługowy sklep z szeroką ofertą przekąsek, zimnych i gorących napojów, a także akcesoriów samochodowych. Dzięki technologii „Grab & Go" płatność odbywa się automatycznie – bez udziału personelu i bez konieczności ręcznego skanowania produktów przez klientów.

Orlen stale rozwija swoją ofertę w Niemczech. Koncern posiada tam ponad 600 tradycyjnych stacji paliw działających pod markami Orlen i star, a także 220 punktów ładowania pojazdów elektrycznych. Zgodnie z podpisanymi umowami, do końca 2026 roku w Niemczech powstanie jeszcze 360 punktów szybkiego ładowania Orlen Charge, zlokalizowanych przy popularnych obiektach handlowych.

Równolegle sieć Orlen Charge dynamicznie rozwija się w Polsce. Obecnie klienci mogą korzystać z kilkunastu nowoczesnych, ośmiostanowiskowych hubów o mocy do 400 kW na każde złącze, m.in. na MOP Olsztynek Południe, w Szczecinie, Brzegach oraz w Gorzowie Wielkopolskim. Zgodnie ze Strategią Grupy do 2035 roku, sieć Orlen Charge ma być jednym z liderów ogólnodostępnego rynku ładowania EV w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.