Orlen: rozważają akwizycje w Kanadzie

fot: ARC

Inwestycje PKN Orlen w wydobycie w Polsce sięgną do 200 mln zł, a w Kanadzie 400 mln zł - zapowiedział wiceprezes spółki ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk

fot: ARC

Projekt kanadyjski pozostaje strategiczny dla Orlenu. Spółka zależna TriOil Resources notuje coraz lepsze wyniki operacyjne, więc koncern planuje następne inwestycje. Rozważa też kolejne akwizycje, zwłaszcza że spadające ceny ropy mogą skutkować niższą wyceną spółek, co może okazać się dobrą okazją do przejęć.

‒ Spółka TriOil Resources osiąga coraz lepsze wyniki operacyjne. Produkcja w grudniu wyniosła 8,4 tys. baryłek dziennie. Planujemy kolejne inwestycje, aczkolwiek przy obecnej cenie ropy prowadzimy prace i analizy związane z racjonalizacją wydatków inwestycyjnych. Nie ukrywajmy, że jest pewna próg cenowy, poniżej którego nie opłaca się robić kolejnych odwiertów - powiedział agencji informacyjnej Newseria Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes zarządu ds. finansowych PKN Orlen.

Zapewnia, że dla spółki projekt kanadyjski jest strategiczny. Rozważane są też kolejne akwizycje. Warunki rynkowe mogą temu sprzyjać.

‒ Jeżeli niektóre spółki ze względu na niskie ceny ropy będą zmuszone wyprzedawać swoje aktywa, bo np. nie będą w stanie obsługiwać finansowania, to może być taki moment, kiedy wyceny spółek upstreamowych zmniejszą się dość poważnie, a to będzie dobry moment do tego, by przeanalizować konkretnie jakiś projekt związany z aktywem kanadyjskim - podkreśla Jędrzejczyk.

Notowania ropy naftowej na światowych giełdach spadły w ciągu roku o ponad 50 proc., ale ceny hurtowe paliw (także produkowanego przez PKN Orlen), również są dużo niższe. Według danych BM Reflex najpopularniejsza 95-oktanowa benzyna bezołowiowa produkowana przez PKN Orlen 23 stycznia w hurcie kosztowała 3281 zł/1000 l (bez podatku VAT). 12 miesięcy wcześniej za tę samą ilość paliwa należało zapłacić ponad 4100 zł.

‒ Obecna cena ropy powoduje, że każda firma na koniec 2014 roku przeprowadziła tzw. test na trwałą utratę wartości aktywów. Zakładam, że wszystkie duże spółki upstreamowe muszą zweryfikować swoje prognozy dotyczące cen ropy i na bazie tych zweryfikowanych prognoz dokonać adekwatnych odpisów. Poczekajmy na te raporty, które będziemy wnikliwie śledzić, bo być może będą to bardzo poważne kwoty ‒ zaznacza Jędrzejczyk.

Ceny ropy naftowej wpływają pozytywnie na wyniki w części downstreamowej PKN Orlen, czyli dotyczącej segmentu rafineryjnego i petrochemicznego, co pozwala na rozszerzenie marż.

‒ 2015 rok zaczął się dobrze, w dalszym ciągu nasze wolumeny i marże rafineryjne są dobre, ale oczywiście musimy poczekać na rozwój wydarzeń. Jesteśmy przygotowani na bardzo dynamiczne zmiany w otoczeniu. Cena ropy jest tutaj krytyczna i będzie ona wpływać na ceny produktów i ich notowania. Spodziewamy się zmiennego roku, ale miejmy nadzieję, że zakończymy go równie pozytywnie jak 2014 rok ‒ prognozuje wiceprezes zarządu ds. finansowych PKN Orlen.

W IV kwartale 2014 roku przychody spółki wyniosły 24,9 mld zł, a wynik finansowy netto zakończył się stratą w wysokości 1,22 mld zł, na co wpłynęło przeszacowanie cen ropy naftowej, skutkujące dokonaniem odpisów aktualizacyjnych i utratą części wartości aktywów. Podstawowa marża rafineryjna wzrosła o 40 proc. do 12,6 dolarów za baryłkę. Inwestorzy docenili wyniki i po początkowych spadkach na piątkowej sesji akcje spółki ostatecznie podrożały o 1,14 proc.

‒ 2014 rok okazał się dla nas bardzo dobry. Mimo trudnego i zmiennego otoczenia wypracowaliśmy ponad 5,2 mld zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację. Jest to rekordowy wynik. Tutaj bardzo dobrze zachował się zarówno nasz podstawowy segment, czyli segment downstream, tzn. rafineria, petrochemia i energetyka, jak i detal. Detal osiągnął 1,4 mld zł, co też jest najlepszym wynikiem w historii w naszej części detalicznej ‒ wyjaśnia Jędrzejczyk.

Dobre wyniki finansowe PKN Orlen pozwalają na podejmowanie nowych oraz kontynuację aktualnie trwających inwestycji. W grudniu spółka zawarła kontrakt o wartości 1,3 mld zł z koncernem Siemens na budowę bloku gazowo-parowego pod budowę drugiej elektrociepłowni w Płocku o mocy 596 MWe. Cała inwestycja ma zostać zakończona do końca 2017 roku. Firma przede wszystkim skupia się jednak na włocławskiej inwestycji.

‒ W segmencie energetycznym kontynuujemy nasz podstawowy projekt budowy elektrociepłowni we Włocławku. Prace trwają zgodnie z harmonogramem, jest szansa na to, że pod koniec tego roku będziemy świętowali zakończenie inwestycji, a od początku 2016 roku będziemy oferowali pierwszą komercyjną produkcję energii ‒ mówi Sławomir Jędrzejczyk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.