Orlen planuje wydobycie, gdy zmniejszy zadłużenie

PKN Orlen chciałby wejść w wydobycie ropy, czyli tzw. upstream, ale dopiero gdy zmniejszy swoje zadłużenie do 30-40 proc. kapitałów własnych - podał w czwartek wiceprezes koncernu Sławomir Jędrzejczyk. Jednak plany będą zależeć od inwestorów - zastrzegł.

- Priorytetem na 2010 rok jest w dalszym ciągu poprawa efektywności oraz zmniejszenie zadłużenia. W momencie kiedy poziom zadłużenia zejdzie poniżej tego optymalnego poziomu 30-40 proc. (dług netto do kapitałów własnych - pryzp. red.), jako zarząd usiądziemy nad uaktualnieniem strategii - powiedział dziennikarzom w trakcie Finansowego forum Paliw Płynnych Jędrzejczyk. - Nie spodziewam się, że strategia jakoś dramatycznie ulegnie zmianie, ale wtedy spojrzymy na nasze możliwości finansowe i zaproponujemy upstream - dodał.

Podał, że spółka ma ok. 21-22 mld zł kapitałów własnych, a zadłużenie na koniec 2009 roku wyniosło 58 proc.

Przypomniał, że w strategii zatwierdzonej w listopadzie 2008 roku na lata 2009-2013 Orlen zapisał 750 mln zł na wydobycie, z czego do tej pory spółka wydała kilkadziesiąt milionów złotych. Orlen jest obecnie zaangażowany w trzy projekty upstreamowe: 2 w Polsce (w Sierakowie wraz z PGNiG oraz samodzielny projekt Karbon) oraz w jeden zagraniczny wraz z kuwejckim inwestorem na szelfie łotewskim. Zastrzegł, że o "dużym upstreamie" mówi się przy wydatkach rzędu kilku miliardów dolarów.

Podał, że decyzja o zwiększeniu nakładów na upstream może nastąpić nawet pod koniec 2010 roku, jeśli spółce uda się pozbyć zapasów obowiązkowych paliw, udziałów w Anwilu i Polkomtelu. Jędrzejczyk zastrzegł jednocześnie, że inwestorzy mogą zdecydować inaczej i zamiast inwestycji w upstream będzie wypłacona dywidenda. Jednak - jak poinformował - za 2009 rok zarząd PKN Orlen skłania się do tego, żeby nie rekomendować wypłaty dywidendy.

Zauważył, że inwestycje są też często realizowane z tzw. wpływów operacyjnych, które mogą umożliwić Orlenowi wejście w segment upstreamu.

Orlen zamierza inwestować w tym sektorze wraz z partnerem strategicznym, w złoża produkcyjne, poprzez przejęcie. - Jesteśmy przygotowani do ekspansji zagranicznej - zapewnił Jędrzejczyk. Podkreślił, że Orlen bierze pod uwagę tylko "bezpieczne politycznie" rejony, takie jak Europa Środkowa, Afryka Północna, Ameryka Północna.

Jędrzejczyk zaznaczył w trakcie Forum, że projekty poszukiwawcze tylko w 25-40 proc. kończą się sukcesem, a w przypadku sukcesu dopiero po 15-20 latach realizowane są zyski, podczas gdy cały okres wydobycia to 10-40 lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marian Zmarzły: Polska aktualizuje wniosek notyfikacyjny dotyczący wsparcia górnictwa

Polska aktualizuje wniosek notyfikacyjny dotyczący systemu wsparcia górnictwa węgla kamiennego. Chodzi o rozwiązania wprowadzone nowelizacją ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która weszła w życie 1 stycznia 2026 r. Z prezentacji wiceministra energii Mariana Zmarzłego przygotowanej na konferencję w Zakopanem wynika, że aktualizację w tej części przekazano do UOKiK. Nad częścią dotyczącą dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych nadal pracuje Ministerstwo Energii.

Koleje Śląskie zapraszają seniorów

Koleje Śląskie świętują Europejski Dzień Seniora

We wtorek 20 października Koleje Śląskie zapraszają do wspólnego świętowania Europejskiego Dnia Seniora. Tego dnia osoby, które ukończyły 60 lat, będą mogły kupić bilet jednorazowy na przejazd pociągami Kolei Śląskich za symboliczną złotówkę.

Mistarz: Kombajn nie wie, co kopie. Jak Polska chce stracić górnictwo razem z węglem

Europa ma plan. Najpierw zamknąć kopalnie, zwolnić górników, odciąć od kredytów firmy, które robią dla nich maszyny, i wygasić kierunki studiów, na które i tak nikt nie chce iść. Potem ogłosić z wielką pompą, że kontynent musi sam wydobywać surowce krytyczne. I zacząć gorączkowo szukać ludzi, którzy umieją kopać. Plan jest spójny, ambitny i ma tylko jedną wadę: działa w odwrotnej kolejności.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).